Pulowerek.pl » Gadżet / Styl

Ilustrowany bibliotekarz

11 maja 2009 Przeczytany 684 razy komentarzy: 7

Nie spotkałem się jeszcze z bibliotekarzem, który otwarcie pokazywałby swój tatuaż. Tym bardziej nie spotkałem się z bibliotekarzem, który posiadałby tatuaż o tematyce… bibliotekarskiej.

Za oceanem wszystko już było i wszystko wymyślono za nas. Tam też możemy zakupić książeczkę – gadżet o nazwie “Illustrated Librarian – 12 temporary tattoos for librarians and booklovers”. Zawiera ona 12 tymczasowych tatuaży z motywami biblioteczno bibliotekarskimi.

Książeczka kosztuje jedynie kilka dolarów, a wzrok zaszokowanych kolegów i koleżanek z pracy, kiedy pojawimy się po weekendzie z “dziarą” wyrażającą naszą miłość do pracy w bibliotece, będzie czymś bezcennym. Co ciekawe o ile większość z nas pozwoliłaby sobie na taki drobny kawał z użyciem kalkomanii to są bibliotekarze, którzy robią sobie takie tatuaże na prawdę. Tak zrobił choćby nasz współbibliotekarz z zagranicy ukrywający się pod pseudonimem jazzmodeus’ który w serwisie Flickr umieścił galerię zdjęć dokumentującą powstawanie jego niezwykłego tatuażu. W tym samym serwisie możemy odnaleźć jeszcze kilka innych przykładów wielkiego poświęcenie dla zawodu w formie mniej lub bardziej estetycznej… Hmm, ale co zrobić z czymś takim jak cie zwolnią z pracy. Ryzyko zawodowe.

Czy jest zatem jakiś bibliotekarz z Polski, który może pochwalić się branżowym tatuażem? Bo jak możemy przeczytać w badaniach przytoczonych przez Dziennik, aż 11 procent (!?) pań pracujacych w bibliotece ma tatuaż. Nieźle, co dziesiąta z grzecznych pań za ladą nie jest taka grzeczna. Ha!

Czy któryś z rodzimych bibliotekarzy może pochwalić się jakimś fajnym tatuażem?

Przeczytaj też:

  1. Ilustrowany bibliotekarz znad Wisły
  2. Bibliotekarz w podróży pozostaje bibliotekarzem
  3. Szybki i zwinny jak bibliotekarz
  4. Najsilniejszy bibliotekarz świata
  5. Miś bibliotekarz

Komentarzy: 7 »

  • grzech napisał/a:

    pozdrowienia od bibliotekarza z tatuażem (a właściwie trzema tatuażami, na razie trzema ;-) ) a jeden z nich (lewa łydka) juz wkrótce będzie się rozbudowywał.
    aha – i obrazek z lewego ramienia został żywcem ściągnięty z okładki mojej ulubionej książki (Garcia-Marquez, Nie ma kto pisać do pułkownika. Wydawnictwo Literackie), więc wątek branżowy jest!

    :-)

  • admin napisał/a:

    Super :) Czyli jednak statystyki mają coś w sobie do rzeczy.
    Pozostaje życzyć kolejnych “branżowych” tatuaży w przyszłości. Może się którymś pochwalisz na naszych stronach :)

  • grzech napisał/a:

    >admin (author) napisał/a:
    >
    >Super :) Czyli jednak statystyki mają coś w sobie do rzeczy.
    >Pozostaje życzyć kolejnych “branżowych” tatuaży w przyszłości. Może się którymś >pochwalisz na naszych stronach :)

    czemu nie, ale najpierw popracuję nad bicepsem – wstyd pokazywać takie chude ramiona ;-) na razie mogę się łydą pochwalić – dzięki codziennym dojazdom do pracy cy na rowerze wygląda całkiem porządnie ;-) a tatuaż (nie ukończony w sumie) mam motyw grecki (w sensie mitologiczny :-) )

  • meserszmit napisał/a:

    Wytatuowana bibliotekarska łydka?
    KONIECZNIE !!!
    Drżę z antycypacji…

  • anieess napisał/a:

    Wita Was bibliotekarska z trzema tatuażami :D

  • admin napisał/a:

    NO! Teraz to już nie macie wyjścia! W kupie raźniej. Domagam się zdjęć do galerii polskich bibliotekarskich tatuaży! :)
    pozdrawiam i czekam na reakcję :D

Skomentuj nasz tekst!

Dodaj swój komentarz poniżej lub puść trackbacka ze swojej własnej strony. Możesz także zaprenumerować RSS.

Bądź uprzejmy i nie zaśmiecaj komentarzy wpisami obraźliwymi, lub nie dotyczącymi tematyki artykułu. Nie trolluj.

W komentarzu możesz używać następujących znaczników:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Na tym portalu używamy Gravatarów. Jeśli chcesz mieć własnego avatara zaloguj się na Gravatar.com.

Security Code: