Gmach biblioteki nie musi być nudny. Pomimo, iż wewnątrz naszych bibliotek praca wre, przewijają się użytkownicy, odbywają się imprezy kulturalne… i te mniej kulturalne też… to z zewnątrz budynki najczęściej są szare, smutne i nie zachęcają do wizyty. Najczęściej, jednak na szczęście nie zawsze. Nowo budowane gmachy często przybierają ekstrawaganckie lub po prostu ciekawe kształty (np. BUW) i potrafią ucieszyć oko niejednego konesera sztuki. To jednak kropla w morzu potrzeb.
Wciąż mamy setki socrealistycznych “klocków” w stylu naszej Biblioteki Narodowej lub osiedlowych bibliotek z “wielkiej płyty”. Mamy też szacowne, zabytkowe budynki goszczące w swoich historycznych murach książki. Można w nich poczuć ducha historii… jednocześnie ziewając z nudów w ich starodawno-sterylnych wnętrzach.
Pewnych rzeczy niestety nie zmienimy, możemy za to, choć na chwilę spróbować bibliotekę rozruszać. Tak jak zrobiono to 16 maja 2009 roku w czasie ostatniej Nocy Muzeów z Biblioteką Raczyńskich:
[animizacja Nowa]
Nie jest to w zasadzie animacja, lecz “Video mapping” wykonany na fasadzie Biblioteki Raczyńskich w Poznaniu. Wykorzystano do tego 4 projektory o bardzo dużej mocy, które na prawie 50 metrowej fasadzie budynku stworzyły trójwymiarowy, wielobarwny pokaz multimedialny. Cały projekt zorganizowany został przez poznańską Galerię Nowa i Stowarzyszenie Twórcze NOWA NOWA. Animacja jest dziełem Arka Nowakowskiego, zaś muzykę skomponował Patryk Kraśniewski. Przy okazji wybuchła także afera związana z nielegalnym rozebraniem przez organizatorów akcji „animizacji Nowej”, wystawy “Wielkopolska u Drzwi II Rzeczypospolitej”.
***
Inną formę “animowanej” biblioteki oglądać możemy w (a właściwie “na”) Białoruskiej Bibliotece Narodowej w Mińsku:
Prawda, że ciekawe? Zarówno sama bryła biblioteki, jak i animowana fasada bibliotecznego gmachu robi wrażenie. Możliwości wykorzystania multimedialnej fasady są w tym przypadku niewyobrażalne. Dają możliwość eksperymentowania z formą, treścią oraz ożywianiem budynku nie tylko jako jednorazowy performance, lecz jako elementu miejskiego krajobrazu. Trochę kłóci się to ze stereotypowym wizerunkiem totalitarnego kraju, tkwiącego jeszcze w szarzyźnie komunizmu. Olbrzymie brawa.
Co prawda spoglądając na Białoruską BN, na myśl przychodzą mi złowrogie elementy wyposażenia statków kosmicznych w filmach z lat 70tych, to bliższe obejrzenie zdjęć pokazuje, że jest to fantastyczne arcydzieło architektoniczne. Choć ma w sobie jakiś taki totalitarny wygląd - nie powstydziłby się takiej siedziby głównej sam Darth Vader. Świecąca bryła w rzeczywistości to “boska doskonałość” - rhombicuboctahedron czyli “sześcio-ośmiościan rombowy” - narysowany po raz pierwszy przez Leonarda da Vinci.
Biblioteka oddana została do użytku w 2006 roku. I od tego czasu świeci… tylko kto płaci rachunki za prąd?
Tagi tego artykułu: animacja, animizacja Nowa, Białoruska Bibloteka Narodowa, Biblioteka Raczyńskich w Poznaniu, Poznań, video mapping, Национальная библиотека Беларуси
















malin
Miejmy tylko nadzieję, że nie wykorzystają tej technologii do umieszczania wkurzających reklam na dużych budynkach…
18 czerwca 2009 r. o godzinie 10:53 ()
Redakcja
W którymś z filmików z BN w Mińsku widziałem różne przewijające się cytaty i flagę narodową opływającą cały budynek. Problemem mogą być także treści ideologiczne.
18 czerwca 2009 r. o godzinie 20:42 ()