Jak pokazuje zamieszczona na naszych stronach ankieta, upał bibliotekarzom w tym roku mocno doskwiera i jedynie niewielki procent z nas może pochwalić się klimatyzowanymi pomieszczeniami w pracy. Sposobów walki z upałem jest wiele, nie wszystkie są jednak równie ciekawe i stylowe jak te, które dziś zaprezentujemy. Oto zestaw 10 stylowych gadżetów które przydadzą się wam w bibliotece akurat na wakacyjną odsiadkę. Jak zawsze jednak podpowiadamy nie tylko jak ułatwić sobie życie, ale także jak zadać szyku i sprawić by innym opadły szczęki:
1. Zaczynamy od podstawowego gadżetu jeśli chcecie na plaży ten post w ogóle przeczytać- ochronnego pokrowca anty-słonecznego, który pozwoli wam swobodnie pracować na komputerze nawet w najmocniejszym blasku słonecznym. Przyda się zdecydowanie, jak już wspominaliśmy, na plażę jeśli jesteście akurat na wakacjach i chcecie sprawdzić co nowego na Pulowerku. W pracy ochroni was nie tylko przed słońce bijącym w ekran, ale tez i chciwym wzrokiem współpracowników, którzy co i rusz zaglądają wam w monitor:
![]()
2. Okulary przeciw-słoneczne to dziś raczej standardowy element wyposażenia obronnego w czasie wakacji. Bogactwo kształtów i marek spowodowało swoisty wyścig zbrojeń w tej kwestii. Liczy się rozmiar oraz ilość błyskotek umieszczonych na oprawkach. My proponujemy wyprzedzenie rywali całkowicie nowym utylitarnym stylem. Są otóż takie okulary, markowe i drogie, wyprodukowane, przez chińczyków jak wszystkie inne, lecz firmowane marką Calvin Klein. Oprócz marki posiadają niezwykły atut, którym jest ukryty pendrive w jednym z “nauszników”” [ okularów nie noszę więc nie wiem jak się ten element nazywa…]. Pendrive ma przyzwoitą pojemność 4 GB wić wystarczy na zgranie wakacyjnych zdjęć… no ale to również znakomity sprzęt szpiegowski. Możemy w nim równie dobrze przemycać plany silosów rakietowych w Korei Północnej:

3. Letni akcent w postaci zawieszki USB, której nadano kształt letniego mini klapka z rodziny japonek. Wyraźnie kojarzy sie z wakacjami i cieszy wesołą kolorystyką. Niecodzienny kształt sprawi że nikt ci go nie zwędzi, a jednocześnie nikt nie weźmie “tego” za pendriva. Dyskretna i praktyczna elegancja. Pojemność 4GB:

4. Nadmuchiwana mysz do komputera to namiastka plażowej kaczuszki lub koła ratunkowego. Jeśli chcecie poczuć się jak na mini plaży wystarczy nadmuchać myszkę, rozsypać trochę piasku na biurku, postawić szklankę z wodą i … zapłakać nad odległym urlopem. Myszka to rzecz praktyczna, nie tonie jak wpadnie do wody, mieści się w kieszeni i tylko panie z długimi i ostrymi tipsami muszą uważać żeby myszki nie przekłuć:

5. Jak wiadomo zimny napój, nawet jeśli nie jest to niestety piwo smakuje lepiej. Mini-lodówka na podłącza do portu USB zapewni chłodne napitki tuż pod ręką. Jeśli nie chce ci się iść do bibliotecznej lodówki, lub takiej wcale nie posiadacie to idealne rozwiązanie:

6. Przechodzimy do klimatów tropikalnych. Jeśli wasza podróż marzeń do amazońskiej dżungli nie mogła dojść do skutku, lub po prostu jest w pracy gorąco jak w tropikach, to stylowym dodatkiem z pewnością będzie elektroniczna papuga USB. Wprowadzi tropikalny klimacik i razem z odgłosami lasu tropikalnego puszczonymi z głośnika, sprawi że kiedy bardzo mocno przymrożonymi oczy to poczujemy się jak w Amazonii:

7. Tropikalny nastrój z pewnością wspomoże miniaturowa bambusowa fontanna podłączana do komputera przez USB. Przyjemny szum wody dodatkowo wzmocni uczucie pobytu w dżungli, pomoże się zrelaksować i ochłodzi atmosferę przy biurku:

8. Wiatrak należy do kanonu biurowych sprzętów wakacyjnych, występuje w dużych rozmiarach, które mogą zwiać niejedną perukę, ale my osobiście polecamy te mini. Osobisty wiatraczek USB to dobry pomysł, jeśli swoim chłodem nie chcemy dzielić się ze współpracownikami, bo podkradają nam herbatę, lub wyjedli cały cukier. Wiatraczki usb występują w licznych wzorach reprezentujących wszelkie style w sztuce. Pulowerek preferuje klasykę i elegancję:

9. Kapelusz tropikalny na baterie słoneczna z wiatraczkiem. Co tu się dużo rozwodzić. Tryumf myśli ludzkiej nad naturą.Nawet na sawannie twoja twarz będzie przyjemnie chłodzona. Założę się, że Livingstone czegoś takiego nie miał…:

10. I na koniec coś jak zawsze nie całkowicie z innej beczki- nietoperzowe mega-uszy. Co prawda wyglądają dość głupio kiedy pojawimy się w nich publicznie, jednak w rzeczywistości mogą być bardzo pomocne. Po pierwsze pomagają słyszeć ludziom starszym, których wszak nie brak wśród bibliotecznej kadry. Po drugie są doskonałym narzędziem do podsłuchiwania współpracowników i nadsłuchiwania kroków zmierzającego ku nam dyrektora. Bo grunt to być dobre poinformowanym:

Przeczytaj też:
- Kwiaty (dla) bibliotekarza
- Kolejna porcja książkowych gadżetów!
- Niezbędnik bibliotekarza gadżeciarza
- Coś dla panów
- Metoda na głoda
Tagi tego artykułu: gadget
















sygnaturka
Zaproponowałabym jeszcze (pozostając w kręgu USB…) podgrzewacz do kubka. Brdzo praktyczna rzecz, zwłaszcza podczas chłodnych dni jesienno-zimowych, kiedy bibliotekarz ślęczy przed komputerem:)Wiatraczki - super sprawa:D
22 lipca 2009 r. o godzinie 11:05 ()
Redakcja
Naturalnie w porze zimowej będzie 10 zimowych gadżetów
22 lipca 2009 r. o godzinie 13:38 ()
sygnaturka
Trzymam zatem za słowo!
24 lipca 2009 r. o godzinie 11:14 ()
malin
Wyszperany dziś dodatek, jak ulał pasuje do letnich gadżetów: odstraszacz komarów na USB
http://www.geektoys.pl/view.php?id=2013
9 września 2009 r. o godzinie 19:36 ()