Lipiec się rozpędził, pogoda szaleje. Pulowerek nie bierze urlopu, jest w pracy i donosi wam o co ciekawszych wydarzeniach ze światka bibliotekarskiego. Dziś wypada siódmy, szczęśliwy sobotni dyżur, a najbardziej szczęśliwi są ci bibliotekarze, którzy nie muszą tej soboty spędzać w pracy. Dla tych którzy spędzają go jednak za ladą podrzucamy małe conieco do czytania:
Graffiti w bibliotece obecne jest w jakiejś formie od zawsze. Czy to pomazane stoliki, czy napisy w ubikacjach, stało się swego rodzaju folklorem... szczególnie w bibliotekach akademickich. Pamiętam napis z ubikacji w mojej bibliotece w czasie studiów [umieszczony na drzwiach do kabiny]; "mgr Koopa - konsultacje". W podobnej tematyce polecamy lekturę artykułu o napisach w bibliotece uniwersytetu w Czykago.
Rynkiem zatrzęsła wiadomość że Amazon zaczął przeceniać swój nowy e-czytnik. Na razie zeszli z ceny o 60 dolarów. Spowodowało to albo wprowadzenie Kindle DX albo obawa przed konkurencją ze strony eClicto. W kolejnym tekście najbardziej spodobał mi się tytuł "Rzeczywistość zmienia się wolniej niż bym chciał". Mam podobne odczucia jak w tytule odnośnie zarobków i racjonalnego podejścia do zarządzania pracownikami w niektórych bibliotekach.
Warto także zerknąć w sferę trendów wydawniczych, gdzie coraz więcej wydawnictw naukowych przenosi swoją działalność do sieci, rezygnując z papierowych wersji publikacji. W kraju nad Wisłą kolega redakcyjny Malin poruszył kwestię ginącej stołówki na katowickim bibliotekoznawstwie. Ważna kwestia bo jak tu się uczyć na głodniaka. Nie wiem jak to wygląda w waszych bibliotekach, ale brak dobrej bazy gastronomicznej przy długich godzinach otwarcia jest bardzo dokuczliwy dla pracowników, czego doświadczam na własnej skórze choćby w trakcie sobotnich dyżurów popołudniowych. Bibla udowadnia zaś, że blog biblioteczny może być miejscem odgrzewania dawnych znajomości i sposobem na powspominanie starych dobrych czasów.
Jeśli szukacie pomysłu na ławkę przed waszą biblioteką to polecamy taki koncept:

W kąciku muzycznym niesamowite odkrycie w stylu retro:
[Julian Sztatler - Piosenka Bibliotekarza]
Ta piękna piosenka Juliana Sztatlera z 1953 roku opowiada historię bibliotekarza pałającego miłością do tajemniczej czytelniczki. Z happy endem na szczęście.
Ufff...siódmy dyżur skończony, to teraz najbliższy jubileuszowy wypada chyba trzynasty...
Przeczytaj też:
- Sobotni dyżur popołudniowy [32]
- Sobotni dyżur popołudniowy [40]
- Sobotni Dyżur Popołudniowy [48]
- Sobotni dyżur popołudniowy [1]
- sobotni dyżur popołudniowy [11]
Tagi tego artykułu: Sobotni dyżur popołudniowy

















Tadeusz
Komentarz usunięty na prośbę autora
11 lipca 2009 r. o godzinie 16:15 ()
Muppet
Dodam tylko, że ławeczka na codzień służy czytelnikom i gościom British Library St Pancras w Londynie.
15 lipca 2009 r. o godzinie 15:15 ()
Tadeusz
Komentarz usunięty na prośbę autora
17 lipca 2009 r. o godzinie 00:52 ()
Tadeusz
Komentarz usunięty na prośbę autora
17 lipca 2009 r. o godzinie 01:00 ()
Tadeusz
Komentarz usunięty na prośbę autora
18 lipca 2009 r. o godzinie 00:00 ()