Sprawa wymagać by mogła: doświadczenia Indiany Jonesa, umysłu Sherlocka Holmes’a i seksownej zwinności Lary Croft. No tak. Niezbędne umiejętności już znamy. Cel misji? Metalowa biblioteka, ukryta pod ziemią Ekwadoru i Peru.
Lokalizacja:

[gdzieś na tym zdjęciu ukryte jest wejście do tuneli… pytanie dodatkowe - gdzie na zdjęciu jest Wally]
Starożytna legenda Indian Hopi brzmi (w koniecznym skrócie): Klan Tęczy zbombardował Klan Węży, a ten koniec końców, z racji swych obślizgłych zdolności, ukrył się pod ziemią. Wybudował sieć tuneli liczących tysiące kilometrów. Niby nic interesującego. Ale tu zapala się światło kontrolne rasowego bibliotekarza. Najcenniejszą bowiem częścią podziemnego świata były dwie starożytne biblioteki.
Spodziewane łupy wyprawy po biblioteczny święty Graal to: tysiące metalowych ksiąg (waga ok. 20kg –uwaga: potrzebny gigantyczny wózek!) ozdobionych ideogramami, inskrypcjami czy nawet wzorami geometrycznymi. Dla wielbicieli błyskotek znajdą się też gładkie kryształowe księgi i standardowe: drogocenne kamienie, sztabki złota.
Więcej na temat poprzednich poszukiwaczy poczytanie w szacownym portalu naukowym INFRA:
Wyprawę czas zacząć!
KOT
Tagi tego artykułu: metalowa biblioteka, skarb















