Co może robić bibliotekarz w wolnych chwilach? Wersja oficjalna: dokształca się, ewoluując w swym światopoglądzie, dąży do bycia niezwyciężonym w starciu czytelnika z „nadbibliotekarzem”. Wersja nieoficjalna: byczy się i robi to, co odkładał przez trudny czas trwania roku szkolnego, bądź akademickiego.
Jako że od komputera wypadają nam już oczy, skutecznie podtrzymywane przez mocarne szkła okularów, zdawało by się, że powinno się odradzać przesiadywanie przed owym szczytem osiągnięć techniki ubiegłego wieku. Rozwlekła zapowiedź zmierza jednak do finału: zbawieniem na nudę bibliotekarza jest gra Błyskawiczny Bibliotekarz (Lighting Libraraian):
Jednak z wyładowaniami atmosferycznymi w bibliotece gra nie ma nic wspólnego. Spryciulska starsza pani z koczkiem i okrągłych okularkach ( ups! czyżby bibliotekarka?) ćwiczy gracza w zapamiętywaniu działów tematycznych. Przydaje się to, aby ze sprawnością drapieżnej mangusty prześlizgnąć się miedzy regałami i podać właściwą książkę czytelnikowi. Tak! Trzeba przyznać dla bibliotekarza to łączenie przyjemnego z pożytecznym! Nasz czytelnik , nasz pan!










Uznanie autorstwa - Użycie niekomercyjne - Na tych samych warunkach 3.0 Polska