O ile okropna ostatnio pogoda nie odcięła was od internetu i nie pozbawiła prądu to zapraszamy do lektury sobotniego dyżuru w którym tak jak obiecaliśmy nadrabiamy zagraniczne zaległości.
W kąciku techniczno-digitalizacyjnym zamieszczamy informacje z serii o kolejnym cudownym rozwiązaniu dla trapiącej nas wszystkich archiwizacji. Kolejna firma kolejny cudowny sposób przechowywania danych - tym razem dysk DVD o mega dużej żywotności - około 1000 lat. Planowana cena to 25-30$ za pojemność 200GB. Pożyjemy Zobaczymy… W kontekście Digital Preservation nie popisała się także agencja kosmiczna NASA, która przez przypadek skasowała taśmy z zapisem danych z misji Apollo 11. Jeśli już jesteśmy przy bardziej technicznych kwestiach to kolejny tekst o czymś co wszyscy doskonale wiemy ale nie możemy się za to zabrać, czyli o konieczności “wykończenia” naszej ulubionej przeglądarki Internet Explorer 6, którą jak stwierdzają eksperci należy koniecznie “zabić” dla dobra ogółu internetowej społeczności… To teraz idźcie i zabijcie swojego IE6…
Z kroniki kryminalnej:
- Policja aresztowała hippisów, którzy rozbili obóz na dachu Boulder County Library.
- Zdenerwowany tatuś w Everett staranował swoim samochodem szkolnego bibliotekarza, podczas kłótni o to którędy może podwozić swoje dzieci do szkoły.
Polecamy tekst który pomoże dowartościować się pracownikom małych bibliotek, którzy zaczynają wątpić w swoją misję. Dla małej alaskańskiej społeczności w odległym zakątku mroźnego stanu to właśnie miejscowa biblioteka stanowi centrum społeczności i główne okno na świat. Miło poczytać. Dla kontrastu podsuwamy informacje o tym, że w Chinach małe szkolne biblioteki świecą pustkami.
Z pewnością dużą przyjemność sprawi wam także lektura bardzo fajnego tekstu o tym że zapach książek i możliwość ich dotknięcia nie zastąpią internetowe aukcje, zaś perełki jakie możemy wykopać podczas buszowania w antykwariatach dostarczą nam o wiele więcej radości niż te wyklikane.
W moim PRLowskim dzieciństwie musieliśmy często używać zabawek zrobionych z drewna. Ciężko było zdobyć plastikowy karabin to prosiło się tatę żeby wystrugał go nam z drewna. Jeśli dziś szanownych czytelników nie stać żeby kupić sobie najnowszy super-gadżet e-czytnik Amazon Kindle 2 to mogą go sobie także wystrugać:

Jeśli już w tematyce e-czytnikowo-e-bookowej to polecić warto tekst, który dowodzi że na zachodzie e-booki stały się realną i groźną konkurencją dla tradycyjnych książek. Nowa książka Dana Browna, która niedługo ujrzy światło dzienne wydana zostanie w wersji papierowej i elektronicznej. Wydawca zastrzegł sobie jednak, że wydanie papierowe musi o wyprzedzić wydanie elektroniczne w obawie przed spadkiem sprzedaży tradycyjnej. Pomimo że e-book jest szybszy w wyprodukowaniu i tańszy to trzeba na niego dłużej czekać.
Na koniec głos pod którym podpisać mogą się zapewne wszyscy pracownicy bibliotek - Skończcie ze stereotypem bibliotekarki.
Skoro było dużo do czytania teraz coś do obejrzenia i posłuchania. Piosenka Piano Magic - “I am the sub-librarian”, czyli utwór skierowany do wszystkich młodszych bibliotekarzy:
httpv://www.youtube.com/watch?v=BaWvLVXU8WM
I am the sub-librarian, come in on the council bus
Chalk Farm to Highgate Woods, sportsbag of borrowed books
A steady diet of Brautigan, ‘Tapestry’ on the walkman
Paranormal ill-health from dusting off the top shelf
I am the sub-librarian, counter girl, tea-maker
I am the sub-librarian, swan feeder, spectacle breaker
I am the sub-librarian
MR
Przeczytaj też:
- Sobotni dyżur popołudniowy [1]
- Sobotni dyżur popołudniowy [2]
- Sobotni dyżur popołudniowy [3]
- Sobotni dyżur popołudniowy [5]
- Sobotni Dyżur Popołudniowy [53]
Tagi tego artykułu: Sobotni dyżur popołudniowy













