Stulecia wielbienia orientu obfitowały w kulturze Zachodu wielością tworów/wytworów, jak te w stylu Chinoiserie czy chociażby klapki japonki i fajerwerki . Przeglądając tak tradycyjne japońskie anime jeden tytuł przykuł moją uwagę Library War.
Niewielka ilość odcinków z pewnością dostosowana jest do możliwości wyczerpania tematu. Bo ile może się wydarzyć podczas walki między regałami. Tego nie kwestionuję. Ważne jest przesłanie! A te rozbrzmiewa od pierwszych minut: wolność wypowiedzi! O nią walczą biblioteczne oddziały zbrojne przeciwstawiając się bliźniaczym agendom rządowym, działającym w świetle ustawy, pozwalającej likwidować media o szkodliwym wpływie.
Jednak patosu już wystarczy. Bowiem Libray War to shōjo, animacja z romantyczną miłością nastolatki w tle. Dla jednych: szkoda, dla innych: Yes! Yes! Yes!
Najcenniejszym spostrzeżeniem jest jednak fakt, że wątek walki bibliotek o wolność słowa i książek zaistniał wcześniej. Miejsce: Wielka Brytania. Gatunek: Dramat, Sci-Fi. Film z 1966 roku François’a Truffaut Fahrenhet 451 skojarzył mi się od razu. Obraz jest adaptacją powieści Ray’a Bradbury’ego. To samo przesłanie, ci sami bojownicy, tylko forma inna.
Może razić niektórych samo porównanie. Z jednej strony kultowy film wybitnego reżysera, który tak jak głównego bohatera, tak i widzów prowokuje do rozważań nad konformizmem w życiu. Z drugiej strony japońska kreskówka, w której motorem działań walecznej nastolatki jest obrona zakazanej części ulubionej baśni i miłość do oficera Oddziałów Bibliotecznych. No cóż. Krytyk zniesie wszystko. Cieszę, że być może kultura orientu zaczęła czerpać dorobku z Zachodu, a zwłaszcza z pozytywnych wartości.
Pozostaje tylko zaopatrzyć się w bazukę i przyczaić się w regałach w obronie naszych cennych książek czy walczyć z werbalnym despotą. Bibliotekarze do broni!
- Całość serialu Library War możecie obejrzeć TUTAJ. Po polsku, online.
KOT
Przeczytaj też:
- Wojna na regale
- Biblioteczna blogosfera o tragedii pod Smoleńskiem
- Blob w Pradze czyli biblioteczna architektura
Tagi tego artykułu: animacja, anime, biblioteki, film animowany, kreskówka, Library War, manga

















Dziewczyna Estreichera
Było jeszcze kiedyś takie anime Read or Die… też chyba w podobnych klimatach, ale nie wytrzymałam pierwszego odcinka
22 sierpnia 2009 r. o godzinie 22:36 ()
KOT
O tym, że wspomniana przez Cibie manga jest dla wielbicieli ekstremalnych przeżyć świadczy to, że w sieci są tylko 3 odcinki Read or Die. A klimaty? tak podobne, choć zbliżone raczej do Jamesa Bonda w Biliotece:)
Fajnie byłoby usłyszeć w filmie o przygodach 007:- Poproszę tę książkę! Jednojęzyczną nie mieszaną
23 sierpnia 2009 r. o godzinie 13:19 ()