NK a sprawa biblioteczna

Artykuł opublikowany 31 sierpnia 2009 r.
w dziale O nas Bibliotekarzach

Udostępnij artykuł

Pisa­li­śmy już o rekla­mie w biblio­tece. Gdy­bym była mohe­rową biblio­te­karką powie­dzia­ła­bym, że biblio­teka nie potrze­buje tako­wej. Bo prze­cież czy­ta­nie pod­syca wyobraź­nię, książki to już sta­ro­żytne ale jed­nak źródło wie­dzy, a biblio­te­karz odnaj­dzie każdą infor­ma­cję. Owszem, racja, ale… Żyjemy w dobie wszę­do­byl­skiego roz­woju mul­ti­me­diów  i lep­kich macek wygod­nych wyszu­ki­wa­rek. Biblio­teka poszu­kuje więc czy­tel­nika, a może bar­dziej sym­pa­tyka, wła­śnie  w Internecie.

W sła­wet­nej już i docho­do­wej Naszej-Klasie… prze­glą­da­jąc ponad  160 pro­fili biblio­tek, około 50% z nich jest fik­cyj­nych. Jed­nak te, któ­rych admi­ni­stra­to­rzy zało­żyli w kon­kret­nym celu zakładkę „o sobie” wyko­rzy­stują, by przed­sta­wić pro­me­tej­ską misję swo­jej dzia­łal­no­ści jak np. Biblio­teka Uni­wer­sy­tecka w Łodzi. Zakładka „czym się aktu­al­nie zaj­muję” zawiera naj­czę­ściej godziny otwar­cia lub zbli­ża­jące się imprezy. Leniu­chy zamiast kli­kać wolą wkleić zdję­cie. Więzi zna­jo­mych zacie­śniają  z pew­no­ścią milu­siń­skie zdję­cia z ulu­bio­nej biblio­teki. A pod nimi komen­ta­rze typu: Eno gol­lum, wymia­tasz! czy inne wysu­bli­mo­wane kom­ple­menty. Świet­nie radzi tu sobie Biblio­teka Gminna w Olbrach­to­wie, któ­rej głów­nym celem jest infor­mo­wa­nie o kon­kur­sach, co też czyni za pomocą pręż­nie dzia­ła­ją­cego forum.  Zaś gale­ria zdjęć z biblio­teki doku­men­tuje biblio­teczne życie. Bo prze­cież każdy lubi zoba­czyć swoją podo­bi­znę w mediach. Szcze­gól­nie pozy­tyw­nie zasko­czył mnie zaś umiesz­czony tam mrucząco-miauczący kon­kurs. Z podob­nego pomy­sły korzy­stają  także admi­ni­stra­to­rzy pro­filu Biblio­teki Publicz­nej z Łochowa. Zaś wspo­min­kowe foto­gra­fie służą tu jako pre­tekst do pochwa­le­nia się zdol­nym potom­stwem przez zaczy­ta­nych rodzi­ców.

NK

[Niby zwy­kły portal…a tyle zysku promocyjnego]

W kre­owa­niu biblio­fil­skiego wize­runku przy­czół­ków wie­dzy korzy­stamy też i my.  Pulo­we­rek  zacze­pił na naszej kla­sie swe wło­chate niteczki i gro­ma­dzi swo­ich sym­pa­ty­ków. Za co jeste­śmy wdzięczni i zapra­szamy do zosta­nia naszymi znajomymi.

No to po tej chwili pry­waty. ..Także nasi współ­bra­cia i sio­stry z wyspy gej­ze­rów ślą gminną pol­ską pieśń o skład­nicy ksią­żek znad Wisły, a pro­fil zawiera wszyst­kie nie­zbędne infor­ma­cje by zdo­być uko­cha­nego Pana Tadzia.

No czego chcieć wię­cej? Reklama jest? Jest. Ślad sym­pa­tii oka­za­nej biblio­tece jest? Jest. Trzeba iść z duchem czasu. Grunt to sta­rać się utrzy­mać kon­takt z czytelnikiem-odbiorcą, który się prze­cież zmie­nia… i to zawsze szyb­ciej od nas.

KOT

Prze­czy­taj też:

  1. Rekla­mo­wa­nie biblio­teki… ciężka sprawa?
  2. Biblio­teczna blo­gos­fera o tra­ge­dii pod Smoleńskiem
  3. Biblio­teczna masa­kra sło­ikiem majonezowym
  4. Japoń­ska Wojna Biblioteczna

Tagi tego artykułu: , , , ,

Jeden komentarz


  1. buraq

    Na face­book też zna­la­złem pro­fil pulo­werka :)

    31 sierpnia 2009 r. o godzinie 20:18 ()

Skomentuj artykuł...

Security Code:

Viva la Wolna Kultura:

Pulo­we­rek działa na rzecz “ubo­ga­ca­nia” Wol­nej Kul­tury. Utwory w ser­wi­sie Pulowerek.pl dostępne są na licen­cji Cre­ative Commons:

Creative Commons License

Jed­no­cze­śnie sami też sta­ramy się korzy­stać z dobro­dziejstw wol­nej kul­tury. Grze­biąc w śmiet­niku cywi­li­za­cji jakim jest Inter­net, zda­rza się jed­nak nie­świa­do­mie tra­fić na mate­riały objęte pra­wem autor­skim. Jeśli znaj­dzie­cie w naszym por­talu jakieś nad­uży­cia pro­simy o kontakt.

Pulowerek na FB

Szybki kontakt!

W razie palą­cej potrzeby szyb­kiego kon­taktu z redak­cją należy wpi­sać treść i klik­nąć przy­cisk “wyślij”:

Imię:

e-mail:

Twoja wia­do­mość:

Pulowerek.pl