Ilustrowany bibliotekarz znad Wisły

Artykuł opublikowany 25 sierpnia 2009 r.
w dziale O nas Bibliotekarzach

Udostępnij artykuł

Zgod­nie z poja­wia­ją­cymi się wcze­śniej pogło­skami rodzimi biblio­te­ka­rze są wyta­tu­owa­niu i mamy na to pierw­sze dowody. Grze­gorz przy­słał do nas nie­dawno maila, w któ­rym pochwa­lił się swoją biblio­te­kar­ską “dziarą”.  I to nie byle jaką:

2009-08-19-182147

Witam

Zgod­nie z obiet­nicą prze­sy­łam zdję­cie przed­sta­wia­jące jeden z
biblio­te­kar­skich tatu­aży znad Wisły. Fotka ta to takie “dwa w jed­nym” albo­wiem za
moimi ple­cami widać dodat­kowo moją domową biblio­teczkę. ale tym razem
będzie o rysunku na moim chu­dym ramieniu.

Chro­no­lo­gicz­nie rzecz ujmu­jąc jest to mój trzeci tatuaż, w domy­śle ma
być jesz­cze roz­bu­do­wany, ale głów­nym moty­wem pozo­sta­nie gra­fika z okładki
jed­nej z moich uko­cha­nych ksią­żek - “Nie ma kto pisać do puł­kow­nika“
Gabriela Gar­cii Marqu­eza. Książka ta miała w Pol­sce kilka wydań (w dwóch
prze­kła­dach) - te które trzy­mam w ręku i mam na ręku to wyda­nie pierw­sze ze
słyn­nej serii Proza ibe­ro­ame­ry­kań­ska Wydaw­nic­twa Lite­rac­kiego (jedną z
półek biblio­teczki zaj­muje skromna kolek­cja innych tytu­łów tej serii).
Pozo­stałe dwa tatu­aże to pro­sty tri­bal na pra­wym ramie­niu oraz kadu­ce­usz
na lewej łydce.

Ten ostatni (który chro­no­lo­gicz­nie jest pierw­szy) będzie w
listo­pa­dzie roz­bu­do­wy­wany - chcę dodać do niego jesz­cze kilka sym­boli z
grec­kiej mito­logi i całość zamknąć grec­kim orna­men­tem. Nie jestem jakimś
wiel­kim miło­śni­kiem mito­lo­gii, ale przy­znam szcze­rze, że uwiel­biam
Gre­cję. a wła­ści­wie grec­kie wyspy bo w samej Gre­cji to w życiu nie
byłem. Za to (jak to tej pory) wyspy odwie­dzi­łem cztery - szcze­gól­nie zaś
poko­cha­łem Kretę. Ten kli­mat, ludzie, kra­jo­brazy, spo­kój dookoła i zapach
ore­gano… tak, wydaje mi się, że tam mógł­bym dopeł­nić żywota.

Ramię marqu­ezowe jak wspo­mnia­łem wcze­śniej, też ma być roz­bu­do­wane i
rów­nież tema­tycz­nie - będzie trzy­mało się kli­ma­tów Ame­ryki Połu­dnio­wej -
(od lat wcze­snego dzie­ciń­stwa to mój pod­sta­wowy konik: histo­ria, kul­tura i
lite­ra­tura z kon­ty­nentu Boli­vara). Jakiejś wizji jesz­cze wykla­ro­wa­nej nie
mam - naj­pierw muszę popra­co­wać nieco nad bicep­sem, żeby było co
tatu­ować.
Jak już upo­ram się z grecką łydką to popro­szę żonę o strze­le­nie foty
i pochwalę się publicz­nie, a co tam!
--
pozdra­wiam,
Grze­gorz M. Święćkowski

***

Pozdra­wiamy Grze­go­rza, dzię­ku­jemy za nade­sła­nie zdję­cia i życzymy uda­nego tatu­owa­nia kolej­nych moty­wów. Czy są jesz­cze inny odważni ilu­stro­wani bibliotekarze?

MR

Prze­czy­taj też:

  1. Ilu­stro­wany bibliotekarz
  2. Robot biblio­te­karz przy­szło­ścią bibliotek?
  3. Biblio­te­karz celebrytą?
  4. Szybki i zwinny jak bibliotekarz
  5. Bo biblio­te­karz to bez­pieczna praca… akurat!

Tagi tego artykułu: ,

Jeden komentarz


  1. Izajasz Sobotnik

    Tak trzy­mać! :)

    3 września 2009 r. o godzinie 23:21 ()

Skomentuj artykuł...

Security Code:

Viva la Wolna Kultura:

Pulo­we­rek działa na rzecz “ubo­ga­ca­nia” Wol­nej Kul­tury. Utwory w ser­wi­sie Pulowerek.pl dostępne są na licen­cji Cre­ative Commons:

Creative Commons License

Jed­no­cze­śnie sami też sta­ramy się korzy­stać z dobro­dziejstw wol­nej kul­tury. Grze­biąc w śmiet­niku cywi­li­za­cji jakim jest Inter­net, zda­rza się jed­nak nie­świa­do­mie tra­fić na mate­riały objęte pra­wem autor­skim. Jeśli znaj­dzie­cie w naszym por­talu jakieś nad­uży­cia pro­simy o kontakt.

Pulowerek na FB

Szybki kontakt!

W razie palą­cej potrzeby szyb­kiego kon­taktu z redak­cją należy wpi­sać treść i klik­nąć przy­cisk “wyślij”:

[contact-form 2 “Szybki kontakt”]
Pulowerek.pl