Japońska Wojna Biblioteczna

Artykuł opublikowany 17 sierpnia 2009 r.
w dziale Z przymrużeniem oka

Udostępnij artykuł

Stu­le­cia wiel­bie­nia orientu obfi­to­wały w kul­tu­rze Zachodu wie­lo­ścią tworów/wytworów, jak te w stylu Chi­no­ise­rie czy cho­ciażby klapki japonki i fajer­werki . Prze­glą­da­jąc tak tra­dy­cyjne japoń­skie anime jeden tytuł przy­kuł moją uwagę Library War.

Nie­wielka  ilość odcin­ków z pew­no­ścią dosto­so­wana jest do moż­li­wo­ści wyczer­pa­nia tematu. Bo ile może się wyda­rzyć pod­czas walki mię­dzy rega­łami. Tego nie kwe­stio­nuję. Ważne jest prze­sła­nie! A te roz­brzmiewa od pierw­szych minut: wol­ność wypo­wie­dzi! O nią wal­czą biblio­teczne oddziały zbrojne prze­ciw­sta­wia­jąc się bliź­nia­czym agen­dom rzą­do­wym, dzia­ła­ją­cym w świe­tle ustawy, pozwa­la­ją­cej likwi­do­wać media o szko­dli­wym wpływie.

libwars

Jed­nak patosu już wystar­czy. Bowiem Libray War to shōjo, ani­ma­cja z roman­tyczną miło­ścią nasto­latki w tle. Dla jed­nych: szkoda, dla innych: Yes! Yes! Yes!

Naj­cen­niej­szym spo­strze­że­niem jest jed­nak fakt, że wątek walki biblio­tek o wol­ność słowa i ksią­żek zaist­niał wcze­śniej. Miej­sce: Wielka Bry­ta­nia. Gatu­nek: Dra­mat, Sci-Fi. Film z 1966 roku François’a Truf­faut Fah­ren­het 451 sko­ja­rzył mi się od razu. Obraz jest adap­ta­cją powie­ści Ray’a  Bradbury’ego. To samo prze­sła­nie, ci sami bojow­nicy, tylko forma inna.

Może razić nie­któ­rych samo porów­na­nie. Z jed­nej strony kul­towy film wybit­nego reży­sera, który tak jak głów­nego boha­tera, tak i widzów pro­wo­kuje do roz­wa­żań nad kon­for­mi­zmem w życiu. Z dru­giej strony japoń­ska kre­skówka, w któ­rej moto­rem dzia­łań walecz­nej nasto­latki jest obrona zaka­za­nej czę­ści ulu­bio­nej baśni i miłość do ofi­cera Oddzia­łów Biblio­tecz­nych. No cóż. Kry­tyk znie­sie wszystko. Cie­szę, że być może kul­tura orientu zaczęła czer­pać dorobku z Zachodu, a zwłasz­cza z pozy­tyw­nych wartości.

Pozo­staje tylko zaopa­trzyć się  w bazukę i przy­czaić się w rega­łach w obro­nie naszych cen­nych ksią­żek czy wal­czyć z wer­bal­nym despotą. Biblio­te­ka­rze do broni!

KOT

Prze­czy­taj też:

  1. Wojna na regale
  2. Biblio­teczna masa­kra sło­ikiem majonezowym
  3. Komiks, który wyda­rzył się naprawdę [69]- Odwieczna wojna trwa!
  4. Biblio­teczna blo­gos­fera o tra­ge­dii pod Smoleńskiem
  5. NK a sprawa biblioteczna

Tagi tego artykułu: , , , , , ,

Komentarzy: 3


  1. Dziewczyna Estreichera

    Było jesz­cze kie­dyś takie anime Read or Die… też chyba w podob­nych kli­ma­tach, ale nie wytrzy­ma­łam pierw­szego odcinka ;)

    22 sierpnia 2009 r. o godzinie 22:36 ()


  2. KOT

    O tym, że wspo­mniana przez Cibie manga jest dla wiel­bi­cieli eks­tre­mal­nych prze­żyć świad­czy to, że w sieci są tylko 3 odcinki Read or Die. A kli­maty? tak podobne, choć zbli­żone raczej do Jamesa Bonda w Bilio­tece:)
    Faj­nie byłoby usły­szeć w fil­mie o przy­go­dach 007:- Popro­szę tę książkę! Jed­no­ję­zyczną nie mie­szaną ;)

    23 sierpnia 2009 r. o godzinie 13:19 ()


  3. S.V.

    O heeeej, dzięki za linka :D

    16 września 2010 r. o godzinie 10:03 ()

Skomentuj artykuł...

Security Code:

Viva la Wolna Kultura:

Pulo­we­rek działa na rzecz “ubo­ga­ca­nia” Wol­nej Kul­tury. Utwory w ser­wi­sie Pulowerek.pl dostępne są na licen­cji Cre­ative Commons:

Creative Commons License

Jed­no­cze­śnie sami też sta­ramy się korzy­stać z dobro­dziejstw wol­nej kul­tury. Grze­biąc w śmiet­niku cywi­li­za­cji jakim jest Inter­net, zda­rza się jed­nak nie­świa­do­mie tra­fić na mate­riały objęte pra­wem autor­skim. Jeśli znaj­dzie­cie w naszym por­talu jakieś nad­uży­cia pro­simy o kontakt.

Pulowerek na FB

Szybki kontakt!

W razie palą­cej potrzeby szyb­kiego kon­taktu z redak­cją należy wpi­sać treść i klik­nąć przy­cisk “wyślij”:

[contact-form 2 “Szybki kontakt”]
Pulowerek.pl