Większość zawodów ma swoje odzwierciedlenie w bajkach i superbohaterach. Mamy Strażaka Sama, Listonosza Pata. Dlaczego nie stworzymy Super Bibliotekarki. Dołączyłaby do spektakularnej listy swoich super pobratymców typu topornego jak Thor, Blade czy Punisher (choć ten akurat mógłby zrobić karierę w bibliotecznej windykacji ) czy typu estetycznie sfeminizowanego jak np. Wonder Woman lub Czarna Wdowa.
Niby kaszka z mleczkiem…zdawałoby się komu. W Słowniku napisane: superbohater…fikcyjna postać (Nie! Przecież istniejemy! Czy to w postaci męskiej czy żeńskiej)…z książek, filmów, lub komiksów.
Wszystko się zgadza. …posiada nadprzyrodzone zdolności…- Skwapliwie tworzymy listę owych: gromadzenie, ewidencja, selekcja i konserwacja zbiorów a nade wszystko (tu chwila dreszczyk i werble) ściśle tajne zabezpieczanie zbiorów przed złoczyńcami. No i wreszcie !!! Ludzkość czytająca może spać spokojnie. Oto przedstawiamy obiekt docelowy:
httpv://www.youtube.com/watch?v=Bu-TijjVs_g
oraz jej niezwykłe i napinające tętnice szyjną przygody:
httpv://www.youtube.com/watch?v=hKlKB56BT7o
Lateksowe wdzianko na pewno zwiększyłoby czytelnictwo a kosmiczne zdolności usprawniłoby pracę biblioteki. Może warto fikcję urzeczywistnić.
KOT
Przeczytaj też:
- audiowizualny piątek - super japońskie how it’s made
- Papierowe książki cały czas lepsze?
- Seans filmowy Pulowerka - Biblioteka Złamanych Serc [Korea 2008]
- Thriller w bibliotece
- Skecze o bibliotekarzach/bibliotece
Tagi tego artykułu: super bibliotekarka, super-man
















gaba
Superbibliotekarka już pracuje.…
16 lutego 2010 r. o godzinie 15:55 ()