Zapraszamy na kolejny odcinek komiksu z Gackolandii:
Komiks, który wydarzył się naprawdę [6] - Biblio Robbo*
-------------
[*] tak na marginesie drobny wspominek - najstarsi górale nie pamiętają już pewnie wielkiego hitu polskiego z roku 1989- gry logiczno-zręcznościowej Robbo autorstwa pana Janusza Pelca. Się grało na Atarynce. KLASYKA! ehhh to były czasy!
“Okrojona wersja demonstracyjna (zawierająca cztery pierwsze plansze pełnej wersji) została wyemitowana w audycji Radiokomputer nocą (w 1991 roku) - każdy zainteresowany mógł nagrać “piski” na taśmę, po czym odczytać je jako program na Atari XE/XL”
Dziś to się dzieciakom nawet takie rzeczy nie śnią! Komputerowy kenozoik jak dla nich. A dla mnie ogromna radocha pamiętać tamte czasy i móc jeszcze pochwalić się, że załapałem się na kasetowce, kartridże, miękkie flopy itp.Jakoś mnie to na duchu podnosi, że widziałem wczesne początki tego dzisiejszego komputerowego cyrku.
No to niezły offtopic sentymentalny poszedł. Czasem trzeba!
MR
Komiks, który wydarzył się naprawdę [6] - Robbo
Przeczytaj też:
- Komiks, który wydarzył się naprawdę [2] - Biblioteka dla dzieci?
- Komiks, który wydarzył się naprawdę [3] - Nowości
- Komiks, który wydarzył się naprawdę [20] - Misja
- Komiks, który wydarzył się naprawdę [5] - Wolny dostęp
- Komiks, który wydarzył się naprawdę [4] - Szmatławce
Tagi tego artykułu: atari, Janusz Pelc, komiks który wydarzył się naprawdę, robbo

















Nathan
Taa, chowanie się po szafach gdy wgrywał się River Ride, to były czasy - dzisiaj to dzieciak idzie do sklepu i kupuje nowszy sprzęt, kiedyś jak coś nie działało to ręcznie trzeba było z kurzu wycierać
.
4 września 2009 r. o godzinie 13:55 ()
Dziewczyna Estreichera
Tak się składa, że akurat w tym miesiącu Playback przypomniał o Robbo. Pamiętają więc może jednak górale…
http://www.playback.pl/numer45/pibi/the-best-of-abandonware-cz-10.html
4 września 2009 r. o godzinie 23:09 ()
malin
Ech, ile ja czasu spędziłem grając w Robbo. A ciekawy jest fakt, że z tego co pamiętam, to wersje na Atari i na Commodore miały inne plansze. U siebie grałem na poczciwym C64, a u wujka na Atari 65XE. To były czasy…
5 września 2009 r. o godzinie 09:24 ()
Toft
Błyskotliwe! Inspirujące! Ja też potrzebuję takiego robota (poproszę wersję z paralizatorem) ;DDD
19 listopada 2009 r. o godzinie 21:35 ()