Popyt kreuje podaż, a a nuda jest matką wynalazków. Po raz kolejny udowodnili to bibliotekarze ze stanów. Były już perfumy i inne pachnidła, teraz pora na przyjemności dla podniebienia. Cała sprawa zaczęła się od tego, że Andy Woodworth’a z biblioteki w Burlington, który odwiedzając z żoną dział mrożonek w swoim sklepie podczas kupowania lodów zaczął się zastanawiać, że fajnie byłoby gdyby był jakiś smak lodów o tematyce bibliotekarskiej. Dalej potoczyło się już lawinowo. Andy założył z przyjaciółmi w Facebooku profil, w którym zaproponowali szalony pomysł. Pomysł chwycił i w krótkim czasie poparło go ponad 4 tysiące osób. Lokalna gazeta napisała o tym artykuł i sprawa stała się dość głośna. W lodowej sprawie wypowiedział się nawet producent lodów Ben & Jerry’s podchwyciwszy temat potwierdził możliwość oraz chęć jego realizacji.
Zaczęła się więc lodowa burza mózgów. Sugestii na biblioteczny smak lodów pojawiło się całkiem sporo, oto kilka ciekawszych pomysłów na biblioteczne desery lodowe:
Gooey Decimal System - lody orzechowe oraz literki z gorzkiej czekolady w karmelowym “zakrętasie”.
Rocky Read - lody waniliowe z orzechami w czekoladzie, płatkami czekolady oraz rodzynkami.
Sh-sh-sh-Sherbet! - sorbet limonkowy z lodami czekoladowo-waniliowymi.
Bookworms - lody z żelkowymi robaczkami.
Writer’s Block - lody kawowe z krówkami oraz nikotyną (?!)
Li-Berry Pie - sorbet limonkowy z sosem malinowym i okruchami chrupkich ciastek.
Free and Open to All - Tęcza smaków z różnego rodzaju chrupkimi dodatkami, masłem orzechowy i czekoladą.
Malt Whitman - czyli Słodowy Whitman, składający się z lodów słodowych, czekoladowych literek i dwóch “zakrętasów” - czekoladowego oraz karmelowego.
Na koniec może jeszcze wariacja pulowerkowa na temat lodów - lody czekoladowo-smerfowe z literkami P z białej czekolady oraz małymi herbatnikami.
Od samego pisania tego zachciało mi się lodów. Na dodatek wygląda na to że firma Ben & Jerry’s faktycznie przygotuje specjalny smak lodów, którym uhonoruje bibliotekarzy.
Swoją drogą ciekawy pomysł do zrealizowania dla którejś z bibliotecznych stołówek/kawiarenek. Zestawy deserów o bibliotecznych nazwach. Macie jakieś pomysły na nazwy?
Smacznego, teraz biegnijcie po lody i stwórzcie własny biblioteczny deser!
MR
Przeczytaj też:
Tagi tego artykułu: ciekawostka, lody, Malt Whitman, pomysł, smak

















jmonika
Ufff…pod koniec artykułu odetchnęłam z ulgą, bo widzę, że przepisy są całkiem ciekawe (szczególnie Bookworms, gdyż uwielbiam żelki:D). Ale na początku wystraszyłam się, że będą to lody np. o smaku kurzu ścieranego z półek, czy kwaśnego papieru:P Co wy na takie smaki?;-)
4 września 2009 r. o godzinie 12:49 ()
Redakcja
szczególnie lody o smaku kurzu ;]
4 września 2009 r. o godzinie 13:00 ()