Zacny dyżur sobotni [16]
Tak się złożyło, że przypadł mi zaszczyt napisania wpisu nr 102. Szybko mijający tydzień sprawił, iż te dwa dni wolne od gonitwy dnia powszedniego niech staną się okazją do zadumy i refleksji. Nie można jednak zapomnieć o potrzebie krotochwili i przedniej zabawy, która nieodzownym elementem jest naszego żywota. Nieśpiesznie więc klikając w czarne klawisze mej klawijatury posyłam wam kolejną dawkę nowości, wydarzeń oraz ciekawostek z szerokiego świata.
W naszym folwarku:
Konfrater Malin na swoim blogu rozpętał istną pisaną ofensywę. Po pierwsze prezentuje 10 ciekawych wyszukiwarek, zdatnych w codziennej posłudze bibliotecznej. Po wtóre odnosi się do wizji sieci CNN odnośnie tego czy w bibliotece na prawdę istnieje jakoby życie. I last but zdecydowanie not least kilka słów poświęcić należy zacnej inicjatywie tegoż Malina którą jest kalendarz bibliotecznych imprez. Na pytanie po co takowy zbornik pisze on:
Moim celem nie było zgromadzenie tych konferencji w jednym miejscu, bo to jest już zrobione na EBIB-ie, ale udostępnienie go w taki sposób, żeby można go było łatwo wykorzystać gdzieś we własnych zbiorach, kalendarzach i programach.
Zdecydowanie popieramy takowe działania i zachęcamy do współdziałania przy tworzeniu kalendarza i uaktualniania go tak by nie zaistniała ni jedna impreza o której wieść nie rozejdzie się szeroko.
Jaśnie bibliotekarka Eva raczy nas jak zawsze bawidełkami niezliczonemi. Wejść wystarczy i umysł cieszyć rubasznymi dialogami i wspominkowemi tekstami pełnymi nostaligji. Bibliotecznie… raczy nas kolejnymi telegramami z wydarzeń w mieście Lodzi, w tym relacją z gwarnego jarmarku. Ponadto zdradza co bibliotekarza cieszy najbardziej. Szanowna Bibla także mnogo nas tekstami obdarzyła. Pisze o sprawach finansowych i wielu innych zacnych problemach toczących codzień umysły ludzi książki i kurzu. Niedojszly Bibliotekarz przedstawił asortyment i stanął w szranki z systemem zapisu na fakultatywne zajęcia USOS i oskarżyl o klamstwo lub jeno niewiedzę może acana dyrektora naszej książnicy narodowej. Aczkolwiek konfrater Malin opór mu stawił i wyłożył prawidła przechowywania płodów dygitalizacyji.
***
Kącik bibliotekarskiej mody powszedniej zaleca zarówno damom jak i dżentelmenom stroje zgrzebne i praktyczne:


***
Podsumować przyszła pora trunkowości waszej ankietę. Gwoli przypomnienia pomysł takowej rzucony został swego czasu przez zacną niewiastę Evę. A takowe wyniki się objawiły i musimy powiedzieć, że oj trunkowa brać bibliotekarska trunkowa. Z pośród 133 głosów jakie oddane zostały:
- Jeno 23 z was idzie śladem ludów pustyni, beduinami zwanych i zgodnie z koranu prawem trunków alkoholowych nie tyka.
- Tako jednak 110 pijać ma zwyczaj:
- największą estymą trunek złoty, abo piwo tak zwane darzycie w liczbie 45 piwożłopów.
- druga grupa o dziwo po troszę wszystkiego łaknie, a najwięcej zaś tego na co im kiesa pozwala akuratnie. Ich naszło się 28.
- trzecim jest wino -- trunek południowców z Italii i Francyji, który szumieć w głowie sposobnie potrafi. On 19 pokornych ma wielbicieli
- na czwartym nastawia wam karczmarz trunków zamorskich, wódek kolorowych, które ponoć na myszach pędzone moc mają niemiłosierną i za nimi stanęło 11 acanów bibliotekarzy.
- estymą najmniejszą, jeno przez 7 osobników wyrażoną się zaś okowita nasza rodzima cieszy. Dla chłopów folwarcznych widać trunek, nie stoi go spożywać przedstawicielowi zawodu tak zacnego, abo się przyznawać do tego po prostu nie przystoi.

***
A gwoli przypomnienia melodia, którą już prezentowaliśmy na naszych uniżonych łamach, a jednak ochoczo do niej powracamy przy tej zacnej okazyji. Żadna inna takiej lzy nie wywoła w oku bibliotekarza:
I takim to akcentem zakończyć przyszło ten sobotni dyżur. Życzyć wam wypoczynku mam już tylko nadzieję i gusta wasze dalej radować w kolejnym tygodniu.
MR
Przeczytaj też:
















Skomentuj nasz tekst!