Od jakiegoś czasu bardzo interesujemy się domowymi biblioteczkami. Pisaliśmy już o tych skromniejszych i o tych zaprojektowanych z dużym rozmachem. Co jakiś czas staramy się też dostarczyć najświeższe doniesienia z prasy.
Dziś połączymy te dwie czynności. W najnowszym, październikowym numerze miesięcznika Cztery Kąty znaleźliśmy coś ciekawego. Tematem numeru jest oczywiście domowa biblioteka. Kilkanaście stron miesięcznika poświęcono regałom, książkom i ich miejscu w każdym domu.
W jednym z artykułów, zatytułowanym Biblioteka pod sufitem, przeczytać możemy coś takiego:
W przechodnim pokoju o wysokości 3,4 metra urządzono jadalnię, w której domownicy spotykają się przy posiłkach i przyjmują gości. Aby pomieszczenie mogło “żyć” także poza posiłkami, właściciele postanowili dodatkowo umieścić tu księgozbiór. Ponieważ nie lubią wnętrz przepełnionych meblami, nie chcieli ustawiać regałów przy wszystkich wolnych ścianach. Na książki zostało przeznaczone inne, oryginalne miejsce. Pod sufitem wokół całego pokoju zbudowano półkę z płyty gipsowo-kartonowej. Ta prosta konstrukcja jest wykończona od spodu szeroką listwą sztukateryjną, co nadało jej wygląd dekoracyjnego gzymsu.
Całość wygląda dość efektownie, co możemy zobaczyć na zdjęciu poniżej i na innych, dostępnych po kliknięciu w fotografię:
W papierowej edycji “Czterech Kątów” oprócz tego artykułu znajdziemy również artykuły pod tytułem “Relaks z powieścią w tle”, “Królestwo bibliofila”, “Jej wysokość książka” czy “Półka nad półką - rynkowy przegląd regałów”. Serdecznie polecamy lekturę wszystkim tym, którzy akurat mają w planach umeblowanie albo przemeblowanie swojej biblioteczki.
Dodano: w serwisie Gazeta.pl ukazał się artykuł zatytułowany Jak ciekawie zaprojektować bibliotekę? Jest kilka zdjęć do obejrzenia.
MM
Przeczytaj też:
- Nasze domowe biblioteczki [2]
- Domowe biblioteczki
- Nasze domowe biblioteczki [1]
- Nasze domowe biblioteczki [3]
Tagi tego artykułu: biblioteczka, książki, prasówka, przegląd prasy



















andrut
Tyle, że te książki pod sufitem to TYLKO dekoracja. Jakoś nie wyobrażam sobie wspinać się po pianinie - no chyba, że na czarno-biało, w przyspieszonym tempie, w roli głównej Charlie Chaplin… Za to bliżej środka pokoju nawet gdyby użyć drabiny to podczas wchodzenia na nią wielce prawdopodobne byłoby bliskie spotkanie z żyrandolem. Wygląda efektownie, ale ergonomia takiej półki zerowa.
24 września 2009 r. o godzinie 14:05 ()
buraq
W numerku też dużo piszą o wykorzystaniu metody szablonowej do dekoracji. Jest to bardzo prosta metoda malowania. Kiedyś myślałem, o malowaniu cytatów z na kafelkach i ozdabianiu nimi ściany. Ostatnio znajomej podarowałem poniższy
24 września 2009 r. o godzinie 21:23 ()
buraq
http://c2.ac-images.myspacecdn.com/images02/76/l_7ccc37fef41f467a8b1e21d686378aed.jpg
24 września 2009 r. o godzinie 21:27 ()