Najsilniejszy bibliotekarz świata

Artykuł opublikowany 29 września 2009 r.
w dziale O nas Bibliotekarzach

Udostępnij artykuł

Bibliotekarz w odmianie męskiej, jeśli już nawet w powszechnym wyobrażeniu się pojawi (zamiast popularnej wizji-marzenia o seksownej bibliotekarce), to będzie on prawdopodobnie chudzielcem w okularach, wytartym sweterku, pociągającym nosem i wyglądającym jakby ktoś przeniósł go w czasie z głębokiego PRL-u. A tu jednak stereotypy po raz kolejny mijają się z prawdą. I to o całe kilometry.

Mamy facetów bibliotekarzy, którzy muzykują, piszą, biegają, robią tysiące różnych rzeczy. Jedni grają w piłkę nożną, drudzy lubią paintball. Dziś dowiecie się także, że istnieje bibliotekarz, który aspiruje do miana Najsilniejszego Bibliotekarza Świata!

Josh Hanagarne - bo właśnie o nim będzie dziś mowa - podnoszenie ciężarów uczynił czymś więcej niż tylko pasją. Przez całe życie Josh borykał się z rzadką odmianą tzw. syndromu Tourette'a. Objawia się ona u niego poprzez napady wrzasku, podczas których dodatkowo Josh wymachiwał rękami i drapał się. Pewnego razu krzycząc w trakcie  ataku nabawił się nawet przepukliny. Innym znowu razem zwichnął kciuk czy ugryzł się w wargę. Choroba powodowała u niego tym samym duże problemy w prowadzeniu normalnego życia.

Za radą ojca postanowił walczyć metodą małych zwycięstw i tak właśnie zajął się podnoszeniem ciężarów. Prawie od razu okazało, że porządny wysiłek fizyczny, związane z tym skupienie i oczyszczenie umysłu, było najlepszym lekarstwem na jego dolegliwości. Ustąpiły objawy jego choroby i po 10 latach zmagań mógł w końcu powrócić do pełni uczestnictwa w otaczającym go życiu.

Tak zaczęła się właśnie jego droga do zostania najsilniejszym bibliotekarzem świata.  Teraz w gabinecie Josh'a zwyczajnego bibliotekarza z Salt Lake City znajdziecie pełno osprzętu związanego z jego pasją - odważniki, ciężarki i inne narzędzia dzięki którym z dnia na dzień staje się coraz silniejszy i wygrywa kolejne bitwy ze swoją chorobą. Stał się swego rodzaju superbohaterem, typowym przykładem self-made-mana w iście amerykańskim stylu.

Josh jest z pewnością bardzo silnym bibliotekarzem, może nawet i rzeczywiście najsilniejszym. Bez wątpienia jednak jest bibliotekarzem o niezwykle silnej woli, dzięki której udało mu się pokonać swoją chorobę.  Siła jego charakteru jest być może większa nawet niż siła jego mięśni.

O Joshu napisano całkiem sporo, począwszy od wywiadów w fachowych portalach dla kulturystów poprzez lokalne gazety i blogi. Nagrano także z nim wywiad dla radia.

Polecamy także jego prywatne strony na których dzieli się swoimi doświadczeniem z obu pasjonujących go dziedzin - bibliotekarstwa i podnoszenia ciężarów:

Naturalnie pochwalamy działania Josha i tylko pozostaje isę zastanowić czy aby u nas bibliotekarze nie są aby jakimiś ukrytymi siłaczami. Ale to już pytanie do naszych szanownych czytelników....

MR

Przeczytaj też:

  1. Ilustrowany bibliotekarz
  2. Biblioteki Świata - Dublin

Tagi tego artykułu: , , , ,

Skomentuj artykuł...

Security Code:

Viva la Wolna Kultura:

Pulo­we­rek działa na rzecz “ubo­ga­ca­nia” Wol­nej Kul­tury. Utwory w ser­wi­sie Pulowerek.pl dostępne są na licen­cji Cre­ative Commons:

Creative Commons License

Jed­no­cze­śnie sami też sta­ramy się korzy­stać z dobro­dziejstw wol­nej kul­tury. Grze­biąc w śmiet­niku cywi­li­za­cji jakim jest Inter­net, zda­rza się jed­nak nie­świa­do­mie tra­fić na mate­riały objęte pra­wem autor­skim. Jeśli znaj­dzie­cie w naszym por­talu jakieś nad­uży­cia pro­simy o kontakt.

Pulowerek na FB

Szybki kontakt!

W razie palą­cej potrzeby szyb­kiego kon­taktu z redak­cją należy wpi­sać treść i klik­nąć przy­cisk “wyślij”:

Imię:

e-mail:

Twoja wia­do­mość:

Pulowerek.pl