Dzisiejszy, multimedialny odcinek sponsoruje literka Y jak YouTube. Czytelnicy Pulowerka zapewne od razu się obruszą, że tytuł artykułu to straszny truizm i nie warto się tym w ogóle zajmować. My też tak myśleliśmy do chwili, gdy trafiliśmy na zaprezentowane poniżej materiały.
Jasne, czytać można praktycznie w każdym miejscu. Czytanie w samochodzie lub w autobusie jest zupełnie normalne i pewnie miliony ludzi na całym świecie to robi. Ale czy zdarzyło się wam kiedyś czytać książkę prowadząc samochód? Innym przyszło do głowy, co widać poniżej:
I kolejny przykład:
To jeszcze nic. Czytanie podczas prowadzenia samochodu osobowego to jeszcze nie problem. Co jednak powiecie na kierowcę autobusu pełnego ludzi kierującego w śnieżnej pogodzie i czytającego coś jednocześnie?
I drugi przykład, już nie tak skrajny:
Nie pozostaje nam powiedzieć nic innego, jak tylko: nie próbujcie tego sami.
MM
Przeczytaj też:
- Czytać można (będzie) wszędzie
- Na czym nie można grać?
- Co można robić w bibliotece, czyli historia pewnego ogłoszenia
- Seksi pozycja …książkowa
- Komiks, który wydarzył się naprawdę [103] - Głośne czytanie
Tagi tego artykułu: ciekawostka, czytelnictwo, czytelnicy, kierowca, wideo
















sygnaturka
Oststni przykład to “normalka” w łódzkich autobusach - wielu kierowców poczytuje gazety (zwłaszcza te darmowe, rozdawane na skrzyżowaniach) podczas postoju pojazdu na światłach. Większa plagą jest chyba gadanie przez telefon lub wysyłanie smsów podczas prowadzenia. Co nie zmienia faktu, że przy filmikach serce mi na chwilę stanęło…
18 września 2009 r. o godzinie 14:17 ()