Dzień dobry, zastałem książkę?

Artykuł opublikowany 22 września 2009 r.
w dziale O nas Bibliotekarzach

Udostępnij artykuł

Nikt nie ucie­szy się na takie wezwa­nie, a pewne jest to, że po jego usły­sze­niu dzień nie będzie już raczej rado­sny. Z pew­no­ścią tyczy się to naszych zapo­mi­nal­skich Czy­tel­ni­ków, któ­rzy (a zda­rza się nawet czę­sto) swoją ulu­bioną bądź przy­datną książkę potra­fią trzy­mać w depo­zy­cie latami. Chwali się takie odda­nie piśmien­nic­twu czy obec­nie już także two­rom mul­ti­me­dial­nym. Czy to jed­nak nie prze­sada? Wiem, poczu­łam w tym momen­cie kawa­łek próchna odpa­da­ją­cego z mojej biblio­tecz­nej zbroi. Fak­tem nie­za­prze­czal­nym jest to, że jak coś się poży­cza trzeba to po pro­stu oddać o cza­sie. Umowa to umowa. Choć w tle zdaje się sły­szeć: Kto daje i odbiera ten się w pie­kle poniewiera!

Bywa że tra­dy­cyjne metody zawo­dzą, czyli:

  • ostrze­że­nie przed zbli­ża­jący się ter­mi­nem zwrotu i towa­rzy­szące temu zło­wro­gie spoj­rze­nie odrzu­ce­nia rzu­cone znad biblio­tecz­nych okularów;
  • wezwa­nie do zwrotu wysłane listownie…(grzecznie, bo jesz­cze nie odda);
  • kolejne wezwanie…(pojawia się pul­su­jąca na skroni żyłka zniecierpliwienia).

Obec­nie biblio­teczne wła­dze ścią­ga­nie dłu­gów oddali w ręce wykwa­li­fi­ko­wa­nych win­dy­ka­to­rów, od któ­rych radzimy trzy­mać się z daleka! Opor­nych Czy­tel­ni­ków mogą pozba­wić nie tylko prze­trzy­my­wa­nej książki i pie­nię­dzy ale rów­nież zablo­ko­wać moż­li­wość wnio­sku o kre­dyt w przy­szło­ści. Brzmi groź­nie? Ale to prze­cież ostateczność.

Przed­sta­wiamy niżej dwie infor­ma­cje tele­wi­zyjne na temat win­dy­ka­cji w biblio­tece. Co cie­kawe, pierw­sza jest skon­stru­owana raczej w myśl: Biblio­teki w walce o spra­wie­dli­wość, a druga przed­sta­wia histo­rię od strony „poszko­do­wa­nego czytelnika”.

httpv://www.youtube.com/watch?v=1Q1rii9ccbQ&hl=pl

httpv://www.youtube.com/watch?v=qzfggI7KU5s&hl=pl

Z prze­zor­no­ści i my możemy przej­rzeć nasze zaku­rzone zbiory, aby unik­nąć kon­taktu z biblio­tecz­nym komornikiem.

httpv://www.youtube.com/watch?v=ngQi7B0H7ac

KOT

Prze­czy­taj też:

  1. Napi­szą książkę… nocą w bibliotece!
  2. Dzień Sprzą­ta­nia Biblio­te­kar­skiego Biurka
  3. Świa­towy Dzień Kota – Futra w górę!
  4. Oglą­daj­cie audiowizualny!
  5. Po sobo­cie też jest dzień

Tagi tego artykułu: , , , ,

Komentarzy: 2


  1. Kikuchi

    Że niby zgod­nie z pra­wem trzeba za każ­dym razem brać pod­pis wypo­ży­cza­ją­cego?
    Czy też cho­dziło tu o jed­no­ra­zowe zobowiązania…?

    22 września 2009 r. o godzinie 08:29 ()


  2. KOT

    Jak masz kartę biblio­teczną, to nie trzeba się już raczej pod­pi­sy­wać. A owo roz­wią­za­nie to raczej dłu­go­fa­lowa inno­wa­cja win­dy­ka­cji biblio­tecz­nej. No cóż…oddech naszych czasów.

    22 września 2009 r. o godzinie 15:47 ()

Skomentuj artykuł...

Security Code:

Viva la Wolna Kultura:

Pulo­we­rek działa na rzecz “ubo­ga­ca­nia” Wol­nej Kul­tury. Utwory w ser­wi­sie Pulowerek.pl dostępne są na licen­cji Cre­ative Commons:

Creative Commons License

Jed­no­cze­śnie sami też sta­ramy się korzy­stać z dobro­dziejstw wol­nej kul­tury. Grze­biąc w śmiet­niku cywi­li­za­cji jakim jest Inter­net, zda­rza się jed­nak nie­świa­do­mie tra­fić na mate­riały objęte pra­wem autor­skim. Jeśli znaj­dzie­cie w naszym por­talu jakieś nad­uży­cia pro­simy o kontakt.

Pulowerek na FB

Szybki kontakt!

W razie palą­cej potrzeby szyb­kiego kon­taktu z redak­cją należy wpi­sać treść i klik­nąć przy­cisk “wyślij”:

[contact-form 2 “Szybki kontakt”]
Pulowerek.pl