Już po raz drugi biblioteka Akademii Wychowania Fizycznego im. Jerzego Kukuczki w Katowicach, na przekór stereotypowi zgnuśniałego i zasiedziałego bibliotekarza zorganizowała Sportowy Turniej Bibliotekarzy. Po ubiegłorocznych zmaganiach w dwóch konkurencjach – kręglach i strzelectwie sportowym – organizatorom urosły apetyty i w drugiej edycji zapowiedzieli aż pięć konkurencji: kręgle, badminton, siatkówka, strzelanie oraz pływanie.

Niestety z przyczyn niezależnych dwie ostatnie konkurencje zostały odwołane, dodano natomiast konkurencję „na wesoło”, czyli mini tor przeszkód. Te małe przetasowania w niczym jednak nie przeszkodziły, kilkudziesięciu uczestników z kilkunastu śląskich bibliotek przez cały dzień bawiło się znakomicie.

Turniej rozpoczął się od gry w badmintona, do którego zgłosiło się ponad 20 osób. Równolegle, w podziemiach nowiutkiej hali sportowej katowickiego AWF-u trwały drużynowe pojedynki w kręgle. Uczestnicy, którzy akurat nie uczestniczyli w potyczkach zespołowych mieli do dyspozycji piłki do siatki, do koszykówki, boisko do squasha i… karaoke. Obrazu dopełniał świetnie zorganizowany catering, przy którym rozkwitały kuluarowe rozmowy.

Walka była zacięta, do ostatnich kropli potu, ale zazwyczaj w bardzo sportowym duchu. Jak każda inna, również ta bibliotekarska rywalizacja miała swoich zwycięzców. W tym roku bezkonkurencyjna okazała się drużyna z Biblioteki Śląskiej, która zgarnęła pierwsze miejsca w większości dyscyplin.

Bibliotekarze z Wyższej Szkoły Humanitas w Sosnowcu byli natomiast najbardziej wszechstronni, zdobywając nagrody we wszystkich rozgrywanych konkurencjach sportowych. Łącznie wywieźli z turnieju pięć trofeów. A puchar w karaoke zgarnęła, jakże by mogło być inaczej, biblioteka Akademii Muzycznej w Katowicach.

Organizatorom należą się wielkie brawa za zorganizowanie świetnej imprezy, która może stać się wzorem do naśladowania dla innych polskich AWF-ów. Szczególne podziękowania należą się też sponsorom, firmie MOL i firmie Optiguard, bez których oprawa całej imprezy nie byłaby tak efektowna.

Miejmy nadzieję, że w przyszłym roku turniej będzie miał jeszcze większy rozmach i jeszcze więcej konkurencji. Dla ciekawskich mamy do obejrzenia kilka zdjęć z imprezy:

MM

Zanim popędzisz dalej, mam do Ciebie prośbę :)

Jeśli spodobał Ci się ten tekst, możesz wesprzeć niezależnego bibliotekarskiego blogera. Zajrzyj proszę na mój profil na Patronite.pl i postaw mi wirtualną kawę

Jeśli chcesz się dowiedzieć więcej, przeczytaj tekst o tym dlaczego warto to zrobić

About the author

Nazywam się Maciej Rynarzewski. Jestem bibliotekarzem, ale takim trochę „inaczej”: mam zdecydowanie odmienne spojrzenie na biblioteki i bibliotekarstwo od urzędowo obowiązującego i nie boję się o tym mówić. Czasem ponoszę tego konsekwencje. Przeważnie piszę na wesoło i z dużą dawką ironii, momentami zdarza mi się zająć jakimś tematem całkiem na poważnie. Oprócz pracy w bibliotece prowadzę własną firmę (Mikroagencja Kreatywna), interesuję się science-fiction i chodzę na spacery z psem. Więcej o mnie znajdziecie tutaj.
Pulowerek na FB