Agata nie ustaje w swoich rysunkowych wysiłkach, uparcie dźwiga rolę super-matki i super-bibliotekarki, umila nam codzienną pracę w kamieniołomach wiedzy swoimi rysunkami. Dziś oto towar funkiel-nówka; najnowszy komiks Agaty idzie z jej prywatnej fabryki komiksów prosto do czytelników Pulowerka. Dopingujemy naszą rysowniczkę i życzymy jak najwięcej weny.
Zapraszamy na kolejny odcinek komiksu z Gackolandii:
Komiks, który wydarzył się naprawdę [8] - Enfant Terrible
Hmmm, a może taki układ księgozbioru zaprojektowany przez dziecko byłby o wiele bardziej intuicyjny i naturalny niż to co mamy teraz? Kto wie! Polecamy wam zaproszenie grupy dzieci w wieku wczesnoszkolnym i przeprowadzenie eksperymentu.
MR
Przeczytaj też:
- Komiks, który wydarzył się naprawdę [19] - Popkultura
- Komiks, który wydarzył się naprawdę [14] - Bohater drugiego planu
- Komiks, który wydarzył się naprawdę [2] - Biblioteka dla dzieci?
- Komiks, który wydarzył się naprawdę [11] - Narkotyk w zupie
- Komiks, który wydarzył się naprawdę [3] - Nowości
Tagi tego artykułu: dziecko, komiks który wydarzył się naprawdę
















Nathan
Nigdy nie chcę pracować w bibliotece odwiedzanej przez osoby poniżej 16 roku życia
. Z moim nastawieniem do dzieci to w tym komiksowym przypadku doszło by do brutalnego moderstwa
16 września 2009 r. o godzinie 07:24 ()
Kikuchi
Kiedy ostatnim razem zrobiliśmy dzieciom przerwę od komputerów, to zaczęły grać w berka, magicznie zmieniały się ustawienia sieciowe, od odtwarzacza DVD ktoś odłączył kabel, a w toalecie dla czytelników i do automatu z kawą przestała lecieć woda (KTOŚ zakręcił tam dobrze schowany zawór).
Małe potwory.
16 września 2009 r. o godzinie 08:11 ()
gacek
O tak, rzeczywiście, praca w bibliotece dziecięcej to szkoła cierpliwości. Ludzie ćwiczą się w tym latami… Za to procentuje to teraz, gdy, jak nadmieniła Redakcja, zmagam się całodobowo z rolą super-matki:)
16 września 2009 r. o godzinie 08:12 ()
anieess
eeee, przesadzacie, praca w bibliotece dla dzieci sprawia dużo frajdy i na dodatek nie jest nudno
16 września 2009 r. o godzinie 08:14 ()
szeptana
“Proszę pani wszystkie książki powtykałam na koniec półki. Tak jest ładniej“
Bestie jedne:>
16 września 2009 r. o godzinie 11:57 ()
Fiolanda
Oj … nie myślicie, że ze studentami łatwiej, czasem jak dzieci.. jak dzieci…
“Proszę pani , poproszę taką ksiażkę żółtą z teorii… kolega wczoraj korzystał ..“
16 września 2009 r. o godzinie 13:41 ()