Pulowerek.pl » Gadżet / Styl

Długospis też gadżet – cz. 1

15 października 2009 Przeczytany 592 razy komentarzy: 4

Zastanawialiście się kiedyś po o w długopisach są wymienialne wkłady skoro prawie nikt tego już nie robi. Trochę to głupie, jednak pewnie gdzieś w idealnym wszechświecie idealni pracownicy wymieniają wkłady w swoich długopisach i służą im one latami.  U nas długopis to jednak najczęściej drobnostka, którą pracodawca ofiarowuje nam w ilościach nieograniczonych, byleśmy nie raczyli opuścić naszego stanowiska na rzecz kariery w szołbizie. Są też jednak i takie biblioteki gdzie pracownicy za swoje własne ciężko pieniądze wyrobione w intelektualnym bieda-szybie, muszą kupować zarówno długopisy jak i papier toaletowy by móc pracować w godnych warunkach. Tym naszym braciom szczerze współczujemy.

Dawno nie było już nic z naszej serii gadżetowej, jednak nie zapomnieliśmy o tym jakże przyjemnym przeszperywaniu internetu ku waszej i naszej uciesze. Dlatego też dziś prezentujemy listę długopisów, które zdecydowanie wykraczają poza swoją tradycyjna rolę narzędzia do pisania:

– Wypada zacząć z grubej rury, więc proponujemy długopis, który jest wielofunkcyjny, aż do przesady. Zasadniczo możemy nim coś napisać, potem to zaś zniszczyć przy dźwiękach ulubionej stacji radiowej. Tak, ten długopis posiada wbudowana niszczarkę i radio FM.  Idealny na czasy kryzysu kiedy dyrekcja nie chce nam kupić ani niszczarki do tajnych dokumentów, ani radia dla umilenia godzin samotności za ladą. Myślę że niejedna bibliotekarka na takie cudeńko się skusi… na dodatek jest różowy.  Kogo jeszcze trzeba przekonać?

Ocena Pulowerka: 9/10

- Przyjemne z pożytecznym. Choć wakacyjne upały minęły już chyba na stałe, to nikt nie wie co czeka nas w nadchodzącym sezonie grzewczym. Może panowie palacze dadzą za mocno w palnik i zima będzie gorętsza niż nasze środkowoeuropejskie lato. Grzejniki rozgrzane do czerwoności, termostaty ukręcone (tak jest w 90% wypadków) i pojawia się problem. Wtedy na pewno długopis z wbudowanym wiatraczkiem osuszy pot spływający z naszego bibliotekarskiego czoła.  Można nim także postraszyć koleżankę, lub kupić cały karton i próbować odlecieć do ciepłych krajów, najlepiej tropikalnych, w helikopterze własnej konstrukcji.

Ocena Pulowerka: 6/10

telescopic-pen-fishing-rod- Ten gadżet nie jest w sumie nawet długopisem, ale choć na niego wygląd. Otóż jest to genialna mini-wędka teleskopowa w kształcie klasycznego wiecznego pióra. Wędeczka, początkowo spokojnie spoczywająca w kieszeni naszej koszuli, po rozłożeniu okazuje się półtorametrowym wędziskiem które udźwignie rybę do 1,5 kg. Większość rybaków w naszym kraju nie musi się martwić więc o jej złamanie… Dodatkowo dołączyć możemy mini kołowrotek i w razie nagłej potrzeby damy radę przetrwać w najgorszej dziczy.. pod warunkiem że znajdziemy jakaś rzekę lub jezioro. W warunkach bibliotecznych wystarczy akwarium lub miska z wodą.

Ocena Pulowerka: 7/10

fruit-machine-pen- Niezła uczta dla hazardzistów. W żadnym wypadku nie należny go brać do ręki kiedy jesteśmy akurat na odwyku, gdyż jest to długopis-jednoręki bandyta. Można dzięki niemu zagrać o to komu przypada sobotni dyżur, albo kto dziś idzie po wodę na herbatę. Długopis taki umili nam długie dyżury, kiedy zabraknie internetu i pomoże podjąć ważne decyzje życiowe. Bardzo gustownie wykonany, przyciąga oko i obiecuje wygraną na poziomie kumulacji dużego lotka. Jednoręki bandyta… ej! A czy to aby nie jest pseudonim artystyczny ZUSu??

Ocena Pulowerka: 8/10

star-wars-lego-pen-set- Bibliotekarze też mają swoje pasje, dlatego proponujemy długopis dla prawdziwego geeka. Jeśli jesteś fanem gwiezdnych wojen i nie wystarczy ci koszulka, toster czy deska sedesowa z twoim ulubioną serią, to polecamy jeszcze na deser star-warsowy długopis. Wykonany on jest ze specjalnej długopisowej podstawy oraz zmodyfikowanych klocków LEGO nadzianych na bolec. Jak zapewniają jego twórcy każdy długopis jest unikalny i wykonany specjalnie dla twojej strony mocy. Ja osobiście poproszę o R2D2 i mistrza Yodę. Podobno ma tez zachęcić dzieci do odrabiania lekcji.

Niech moc pisania będzie z wami i nie ważcie się przechodzić na drugą stronę www mocy. Pulowerka musisz czytać ty by rosła moc twoja młody padawanie.

Ocena Pulowerka: 6/10

designer-office-gadget-rocket-pens- Żeby trochę ostudzić szaloną atmosferę długopisolandii, podsuwamy wam bardzo eleganckie, jak to się teraz mawia - “dezajnerskie” – długopisy w kształcie rakiet w stylu lat 50tych. Obłe cygara długopisów osadzone w specjalnych stojakach nadadzą waszemu biurku nobliwego wyglądu i jak ktoś spyta “co to?” zawsze możecie użyć trudnego wyrazu i powiedzieć że “to taki dezajnerski gadżet”. Od razu urośniemy w oczach interlokutora, że hej. Do czytelni nie opłaca się wystawiac bo zaraz ktoś ukradnie jak zobaczy że brak grubego łańcucha.

Ocena Pulowerka: 4/10

mostexpensivepensmall- Średnia cena długopisu kształtuje się gdzieś na poziomie 2 złotych. Ten akurat jest ciut, ciut droższy, kosztuje 265 tysięcy dolarów. Jest to na pewno jeden, jeśli nie najdroższy długopis na świecie. Zaprojektowała je firma Caran d’Ache ze Szwajcarii dla uczczenia wielkiego architekta Antonio Gaudi’ego.  Wykonany jest z 18 karatowego złota i ozdobiony został 5,072 diamencikami o łącznej wadze 20 karatów, a na deser dodano 96 rubinów w wadze 32 karatów. Cenne cacko. Ale chyba trochę przesadzili. Samo wykonanie tego pióra trwało ponad pół roku.

Ocena Pulowerka: 7/10

parafernalia-falter-2d-snap-apart-pen- Kolejny długopis to gratka dla modelarzy, którzy lubią sobie sami wszystko złożyć…w sumie spodoba się też osobom kupującym meble w Ikei. Zamiast gotowego długopisu dostajemy dwuwymiarową płytkę na której jest wszystko co potrzebne by “stworzyć” pełnowymiarowy pisak. Wyłamujemy, wyginamy, łączymy i gotowe. Powinni takie zestawy dołączać do książek zażaleń i skarg. Gwarantuję że większość osób zrezygnowałaby  od razu z wszelkich obiekcji co do działalności naszej biblioteki.

Ocena Pulowerka: 9/10

– Jeśli chcielibyście się w pracy pobawić w doktora… hmmm. to zdecydowanie pomoże wam w tym strzykawka. Strzykawka, która jest długopisem. Kiedy koledzy z pracy zobaczą go na twoim biurku, zaczną martwić się o twoje zdrowie. Ci co oglądają seriale o lekarzach, pomyślą że szprycujesz się lekami dla polepszenia swojej wydajności w pracy. Kierownictwo może nagle zlecić badania antydopingowe. Wprawisz w konsternację panią sprzątaczkę, jeśli wyrzucisz go do śmieci. Jednym słowem ubaw po pachy… przynajmniej dla ciebie.

Ocena Pulowerka: 6/10

– Na zakończenie dzisiejszego odcinka coś dla naszego bezpieczeństwa. Oficjalny długopis więzienny – 100% bezpieczny i nieszkodliwy dla zdrowia.  Żaden kryminalista nie wbije go strażnikowi w oko, nie zaatakuje nim czytel… znaczy współwięźnia. O jego autentycznych walorach niech świadczy to, że został dopuszczony jako oficjalny długopis służby więziennej w USA.  Choćby w pracy atmosfera stała się nie wiem jak napięta można spokojnie zostawić najgorszych antagonistów bibliotecznych w jednym pomieszczeniu bez dozoru, pod warunkiem że będą w nim jedynie takie długopisy.

Ocena Pulowerka: 5/10

To dopiero początek, gadżetowa saga będzie kontynuowana jeszcze przynajmniej przez dwa odcinki, ponieważ ciekawych długopisów udało się znaleźć całe mrowie. Na zakończenie jak zawsze polecamy szokujący gadżet abstrakcyjny. Tym razem:

mini-soap-hands-v3

Mydełka w kształcie dziecięcych rączek!

Mi się te rączki kojarzą z klimatami rodem z horroru. Ciarki przechodzą po plecach! Do kolejnego wpisu i milej kontemplacji wszystkich gadżetów!

MR

Przeczytaj też:

  1. Długospis też gadżet – cz. 2
  2. Niezbędnik bibliotekarza gadżeciarza
  3. Zimowe gadżety usb
  4. W służbie od najmłodszych lat

Komentarzy: 4 »

  • prowincjonalna_nauczycielka napisał/a:

    Czy to wyposażone w stalówkę jest na pewno długopisem?;) Długopis-strzykawkę dostałam w punkcie krwiodawstwa za oddaną krew;)

  • Redakcja (author) napisał/a:

    No dobra to pióro ;] myślałem że nikt nie zauważy… :D

  • Nathan napisał/a:

    Z gadżetów “piśmienniczych” to preferuję po prostu notatniki (albo wielkie A4 w kratkę, albo małe Moleskiny czyste), do tego żele, tylko żele – piór jakoś zaś nie trawię, może mam traumę z dzieciństwa, ze to tak brudziło :P .

    Ale tego, co pokazano w tekście to chyba bym sobie nie sprawił, wolę swoje Moleskiny :D .

  • Długospis też gadżet – cz. 2 | pulowerek.pl napisał/a:

    [...] czas temu mogliście w Pulowerku przeczytać tekst o gadżeciarskich długopisach przydatnych i nieprzydatnych w codziennej pracy. Z pewnością jednak zwracających uwagę i [...]

Skomentuj nasz tekst!

Dodaj swój komentarz poniżej lub puść trackbacka ze swojej własnej strony. Możesz także zaprenumerować RSS.

Bądź uprzejmy i nie zaśmiecaj komentarzy wpisami obraźliwymi, lub nie dotyczącymi tematyki artykułu. Nie trolluj.

W komentarzu możesz używać następujących znaczników:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Na tym portalu używamy Gravatarów. Jeśli chcesz mieć własnego avatara zaloguj się na Gravatar.com.

Security Code: