Dziwny biblioteczny fetysz?

Artykuł opublikowany 1 października 2009 r.
w dziale Z przymrużeniem oka

Udostępnij artykuł

Pulo­we­rek nie boi się żadnych tema­tów. Się­gamy zarówno do naj­wznio­ślej­szych przy­kła­dów biblio­te­kar­skiego fachu, jak i do naj­ciem­niej­szych zaka­mar­ków naszej pro­fe­sji.  Cza­sem to co tam znaj­dziemy nie jest wcale przy­jemne, ani ele­ganc­kie. Nie znamy jed­nak, jak już się może choć tro­chę prze­ko­na­li­ście, poję­cia tabu. Jak już się na coś natkniemy to bie­rzemy na warsz­tat ku waszej ucie­sze lub ku prze­stro­dze.  Tak też jest i tym razem.

Szpe­ra­jąc w necie natkną­łem się nie­dawno na dość nie­zwy­kły fetysz zwią­zany z biblio­teką - zabawa sto­pami w zaci­szu biblio­tecz­nego biurka.  Sam do końca nawet nie wiem czy jest to fetysz sek­su­alny czy zwią­zany z jakąś ogólną fik­sa­cją kul­tu­rową. Mnie to aku­rat może po pro­stu nie kręci, ale zawo­dowa cie­ka­wość naka­zuje przyj­rzeć się temu bliżej.

A to cho­dzi wła­śnie o to:

httpv://www.youtube.com/watch?v=kEw0OkhT8JE

[Jeśli macie odwagę to poczy­taj­cie komen­ta­rze pod tymi fil­mi­kami zamiesz­czone w YT…]

httpv://www.youtube.com/watch?v=95Zqm4fv3to

[Mała ilość odsłon tych fil­mów, wska­zuje na ich niszowość]

httpv://www.youtube.com/watch?v=Ab9-Q0lCy28

[Kręcą je jak widać fascy­naci roz­dy­go­ta­nymi rękoma]

Cza­sem natra­fiam na takie rze­czy od któ­rych opada mi szczęka. Może w Pol­sce jeste­śmy jesz­cze zaco­fani, ale jakoś mi nie śpieszno. O rety, a może natra­fi­łem na jakąś szajkę shoe-playerów! Tak czy ina­czej na usta ciśnie mi się jedy­nie sta­ro­żytne wyra­że­nie WTF!

MR

Prze­czy­taj też:

  1. Biblio­teczny fit­ness - bie­rzemy się za sie­bie po świętach!
  2. Thril­ler w bibliotece
  3. Biblio­teczny Casanova
  4. Ske­cze o bibliotekarzach/bibliotece
  5. Seans fil­mowy Pulo­werka - Biblio­teka Zła­ma­nych Serc [Korea 2008]

Tagi tego artykułu: , , , , , ,

Komentarzy: 3


  1. ruda truśka

    Yupiiii! Jestem fety­szystką :) Ale tylko latem (san­dałki i klapki umoż­li­wiają szyb­kie zdje­mo­wa­nie i zakła­da­nie ;) ),wio­sną, jesie­nią i zimą noszę buty sznu­ro­wane :) Mam nadzieję że “let­nie sza­leń­stwo” ;) się liczy i mogę w CV wpi­sać ww fetysz? :) :D

    1 października 2009 r. o godzinie 14:02 ()


  2. Perramora

    E, bo może jest tak nudno, że nogi same chcia­łyby pójść na spa­cer i zro­bić coś cie­kaw­szego. Poza tym macha­nie np. nogą wzmaga kon­cen­tra­cję. W mowie ciała zapla­ta­nie nóg/stóp ma też swoje zna­cze­nie ( nie wiem czy nie zwią­zane z niepewnością…)Ale gene­ral­nie, to nie jest fetysz jedy­nie bibliotekarzy

    5 października 2009 r. o godzinie 14:26 ()

Skomentuj artykuł...

Security Code:

Viva la Wolna Kultura:

Pulo­we­rek działa na rzecz “ubo­ga­ca­nia” Wol­nej Kul­tury. Utwory w ser­wi­sie Pulowerek.pl dostępne są na licen­cji Cre­ative Commons:

Creative Commons License

Jed­no­cze­śnie sami też sta­ramy się korzy­stać z dobro­dziejstw wol­nej kul­tury. Grze­biąc w śmiet­niku cywi­li­za­cji jakim jest Inter­net, zda­rza się jed­nak nie­świa­do­mie tra­fić na mate­riały objęte pra­wem autor­skim. Jeśli znaj­dzie­cie w naszym por­talu jakieś nad­uży­cia pro­simy o kontakt.

Pulowerek na FB

Szybki kontakt!

W razie palą­cej potrzeby szyb­kiego kon­taktu z redak­cją należy wpi­sać treść i klik­nąć przy­cisk “wyślij”:

[contact-form 2 “Szybki kontakt”]
Pulowerek.pl