Zamykamy dziś drugą dziesiątkę sobotnich dyżurów popołudniowych, które, miejmy nadzieję, jakoś pozwalają przetrwać przedłużające się weekendy w bibliotece.
Najpierw wiadomości nieco bardziej offline. Maciek ze swojego urlopu spędzanego w Pradze melduje: Fotostory z praskich bibliotek już mam. Klementinum robi wrażenie, a Strahov w remoncie. Pozostaje nam tylko czekać na wspomniane fotostory. Dla niecierpliwych mały podgląd:
Wróćmy do rzeczywistości wirtualnej i internetowej. Tradycyjnie pod koniec tygodnia przegląd bibliotecznej blogosfery.
Niedoszły bibliotekarz chwali USOS, co zdarza mu się raczej rzadko. Bibla natomiast narzeka na rozkład zajęć na studiach zaocznych. Problem nie jest nowy, boryka się z nim wielu studentów zaocznych. Zainteresowanym problemem polecamy lekturę dodatkową: artykuły Studiujesz zaocznie? To weź urlop i Zaoczni rzucają pracę. Zgodnie z planem to tylko wierzchołek góry lodowej.
Zainteresowanych spojrzeniem na nasze kochane studia bibliotekoznawcze od strony katedry zapraszamy do Przetfurni Jedynek, czyli bloga wykładowcy akademickiego. Auto określa swoje dzieło następująco: Wariacje na następujące tematy: bibliotekarze, biblioteki, bibliotekoznawstwo, katalogi, książki, lektury obowiązkowe, normy, opis bibliograficzny, promocja książek i bibliotek. Blog pisany z przymrużeniem oka. Polecamy.
Na sam koniec smaczek znaleziony przez Evę. Odcinek 84 Włatców Móch zatytułowany jest, jakże znacząco, Ksionszka moim pszyjacielem.. Eva cytuje najciekawszy tekst odcinka: Library są przestarzałe i pracują tam old virgin i mumie… Zdecydowanie polecamy.
Jako że soboty są tradycyjnie weselnymi dniami coś dla tych, którzy myślą o zmianie stanu cywilnego: zaproszenie na wesele z motywem bibliotecznym:
Przeczytaj też:
- Sobotni dyżur popołudniowy [5]
- Sobotni Dyżur popołudniowy [12]
- Sobotni dyżur popołudniowy [7]
- Sobotni dyżur popołudniowy [6]
- Sobotni Dyżur Popołudniowy [43]
Tagi tego artykułu: Sobotni dyżur popołudniowy



















Gabusia
Muszę się pochwalić. Kształcę się na Uniwersytecie Jagiellońskim i jestem bardzo zadowolona. Zajęcia mam od piątku od 13.00 do niedzieli. Czasami zajęcia są w czwartek ale dla mojego kierownika to nie problem. Wiem, że wiele osób uważa, że marnowanie urlopu na szkołę to dramat. No ale coś za coś. Trudno mam na razie 20 dni urlopu które rozdysponowuję na zajęcia. Nie było i nie będzie mi dane studiować dziennie ale studenci dzienni również mają zajęcia do późnych godzin i szacunek im za to niestety ale ktoś musi pracować aby inni mogli się kształcić. Również ktoś musi pracować w weekendy aby inni odpoczywali takie życie.
10 października 2009 r. o godzinie 21:01 ()