Oczko!

Zaczynamy trzecią dziesiątkę naszych pulowerkowych hitów:

Malin obchodził w tym tygodniu trzecią (!) rocznicę swego bibliotecznego blogowania. Gratulacje i dalszej wytrwałości. Ponadto możemy dowiedzieć się iż jego blogowanie przechodzi także do wersji offlinowej. Teksty Malina będziecie mogli przeczytać w czasopiśmie Biblioteka w Szkole. Tam też znajdziecie kolejną krótką papierową wspominkę o Pulowerku.

U Evy Scriby przeczytacie o studiach podyplomowych, o nuceniu natrętnych melodii (Tak!) oraz kolejne życiowe rozmowy młodych bibliotekarek. Dopiero teraz rzuciło mi się także w oczy, że Eva wypuściła drugiego bloga „Cudze Słowa”, który jest jej podręczny cytatnikiem.

U Bibli w tym tygodniu bardzo dużo (jak zawsze chyba) ciekawych tekstów. Po pierwsze świetne obserwacje ze studiowania i ilości ciekawostek/absurdów na które można trafić będąc petentem w urzędzie kształcenia licencjatów i magistrów. Mi najbardziej zdjęcie:

Tak pewnie wygląda ławka rezerwowych (studentów) na UW. Kiedyś nazywałoby się to wolny słuchacz, teraz to pewnie taki „karny jeżyk” dla dorosłych… Wśród innych tekstów znajdziecie kolejne części cyklu zmagań z lokalną władzą, a także zmagań z hegemonem rynku telekomunikacji. A poza tym jak zawsze w życiu bywa wieści złe i dobre.

Monika Jędralska natchniona naszym piątkowym tekstem i chmurą wyrazów z naszych postów, na swojej stronie umieściła chmurę w własnego bloga. W chmurze znajdziemy u niej wyrażenia tak pocieszające jak : „Niebawem trochę wakacji” czy „Pulowerek dzięki”… No to się nazywa pozytywne podejście!

Na Blogu Biblioteki Politechniki Warszawskiej przeczytamy przydatny tekst, który pomoże objaśnić kolejne mroczne tajemnice e-świata. Dowiecie się czym jest i jak działa Mashup.

U Niedoszłego Bibliotekarza przeczytamy o kosmatej ręce ciemności, która wyciąga po niego swoje łapska oraz wieści z procesu kształcenia i uspołeczniania. Z kolei na zaprzyjaźnionym z Pulowerkiem blogu antykwariatu Kwadryga przeczytacie i obejrzycie fotostory z  wizyty małych ludzików z przedszkola w krainie starych książek.

Dla wzrokowców polecamy dziś film o skutkach trzęsienia ziemi w bibliotece:

httpv://www.youtube.com/watch?v=Li8FAoXXnPM

Robi wrażenie. Jednak na szczęście w naszych warunkach istniej jedynie mikroskopijne zagrożenie takimi akcjami.

Na koniec trailer animacji „The Librarian from ther Black Lagoon”:

httpv://www.youtube.com/watch?v=ROztI14BM90

To dopiero jest wizerunek bibliotekarki!!! 😀

Miłej odsiadki. Pozdrawiam.

MR

Zanim popędzisz dalej, mam do Ciebie prośbę :)

Jeśli spodobał Ci się ten tekst, możesz wesprzeć niezależnego bibliotekarskiego blogera. Zajrzyj proszę na mój profil na Patronite.pl i postaw mi wirtualną kawę

Jeśli chcesz się dowiedzieć więcej, przeczytaj tekst o tym dlaczego warto to zrobić

About the author

Nazywam się Maciej Rynarzewski. Jestem bibliotekarzem, ale takim trochę „inaczej”: mam zdecydowanie odmienne spojrzenie na biblioteki i bibliotekarstwo od urzędowo obowiązującego i nie boję się o tym mówić. Czasem ponoszę tego konsekwencje. Przeważnie piszę na wesoło i z dużą dawką ironii, momentami zdarza mi się zająć jakimś tematem całkiem na poważnie. Oprócz pracy w bibliotece prowadzę własną firmę (Mikroagencja Kreatywna), interesuję się science-fiction i chodzę na spacery z psem. Więcej o mnie znajdziecie tutaj.
Pulowerek na FB