Szybki i zwinny jak bibliotekarz

Artykuł opublikowany 23 października 2009 r.
w dziale O nas Bibliotekarzach

Udostępnij artykuł

Jakiś czas temu oglą­da­łam kolejną część przy­gód Biblio­te­ka­rza, czyli „Biblio­te­karz III: Klą­twa kie­li­cha Juda­sza” (film nie wszedł do kin, więc tylko cze­kać aż w święta znaj­dzie się w tele­wi­zji). Dla nie­wta­jem­ni­czo­nych, czyli tych, któ­rzy nie widzieli żadnej czę­ści – główny boha­ter Flynn Car­sen, to taki Indiana Jones tylko pra­cu­jący w Biblio­tece Metro­po­li­tal­nej. Też biega, ska­cze, ucieka, spo­tyka złych ludzi, któ­rzy go nie lubią i chcą mu zabrać różne war­to­ściowe przed­mioty i oczy­wi­ście, poznaje piękne dziew­czyny. Nie­stety jako ten błędny rycerz – nie może żadnej wybrać, gdyż praca jest waż­niej­sza. Do jego głów­nych zadań należy znaj­do­wa­nie i pozy­ski­wa­nie (nie ważne jakimi środ­kami) legen­dar­nych skar­bów, takich jak: Exca­li­bur czy Puszka Pandory.

Kró­ciutko tylko Wam stresz­czę fabułę i przejdę do sedna. Otóż nasz boha­ter, który nara­ził na znaczne finan­sowe straty swoją biblio­tekę licy­tu­jąc na aukcji ponad dozwo­lony limit, posta­na­wia udać się do Nowego Orle­anu, o któ­rym dość czę­sto ostat­nio śni. Tam, oczy­wi­ście, poznaje piękną kobietę, która nie opu­ści go aż do końca filmu. W tym samym cza­sie w Buka­resz­cie rosyj­scy „bada­cze” roz­po­czy­nają poszu­ki­wa­nia ciała Dra­kuli i Kie­li­cha Juda­sza – wszak wszy­scy chcą być nie­śmier­telni i rzą­dzić całym świa­tem. Film ogląda się przy­jem­nie. Jest wartka akcja, dow­cipne dia­logi, ładna muzyka oraz przy­stojny boha­ter z piękną kobietą, więc każdy ma na czym oko zawie­sić. Prze­sła­nia w fil­mie się nie doszu­kuj­cie, ale na desz­czowy sobotni wie­czór w sam raz.

I narzuca się takie pyta­nie – gdzie mogę zna­leźć taką biblio­tekę, która posiada tajem­ni­czy pokój, oczy­wi­ście sta­ran­nie ukryty w swym gma­chu, gdzie znajdę Arkę Przy­mie­rza, Włócz­nię Prze­zna­cze­nia. Która biblio­teka ma taki budżet? Faj­nie by było zna­leźć taką z sekret­nym pomiesz­cze­niem. Nie mówię, że od razu musi tam być Całun Turyń­ski, ale cho­ciaż jakieś białe kruki, na które wszy­scy polują i my je mamy. Ach, roz­ma­rzy­łam się…. I mogę nawet pod­bu­do­wać swoją tęży­znę i zostać zwinną i szybką jak boha­ter filmu, żeby móc szu­kać tych skar­bów i ucie­kać przed zło­czyń­cami, któ­rzy rów­nież polują na kopal­nie króla Salo­mona. I jaka z tego dodat­kowa korzyść – zerwa­nie ze ste­reo­ty­pem „cichej myszki”, która sie­dzi cią­gle z nosem w książ­kach, a te wszyst­kie urzą­dze­nia na siłowni to dla niej czarna magia.

Załóżmy kolo­rowy sce­na­riusz (wyobraź­nia dobra rzecz): mamy budżet, wiemy gdzie szu­kać i nawet jest już usta­wiony sprze­dawca, a ci ban­dyci wcale tak cel­nie nie strze­lają. Mamy te cacuszka, te cudeńka, któ­rych nikt inny nie posiada, jak np. „Codex Gigas”. I co – wsta­wiamy w gablotkę; wszak kurz, świa­tło, woda to nie są przy­jemne zja­wi­ska, i cho­wamy głę­boko w sali, o ist­nie­niu któ­rej nikt nie wie. Jaka to przy­jem­ność? Wszyst­kie te skarby są głę­boko ukryte. Nie można się nimi pochwa­lić, poka­zać. Leżą i co? W jakim celu? Pomi­jam oczy­wi­ście fakt zacho­wa­nia dla przy­szłych poko­leń (które naj­pew­niej i tak tego nie obej­rzą, bo znów do tajem­ni­czego pomiesz­cze­nia nikt nie będzie miał wstępu). Jeśli już mamy jakieś cenne zbiory, to aż żal się nimi nie pochwa­lić. Mamy to, ale nikomu nie poka­żemy, więc uwierz­cie nam na słowo? Nie zga­dzam się. Niech sobie te skarby kolek­cjo­nują w filmach.

Ja popro­szę to, co mogę zoba­czyć, nawet jeśli mia­łoby być w gablo­cie. Uśmiech i zachwyt tych, któ­rzy potra­fią doce­nić war­tość takich oka­zów wystar­czy… Może kie­dyś dołożą się do budżetu.

Na deser zwia­stun rze­czo­nego filmu:

httpv://www.youtube.com/watch?v=OUt_7sI7Tx0

Ama­bile

Prze­czy­taj też:

  1. Robot biblio­te­karz przy­szło­ścią bibliotek?
  2. Szybki kon­kurs o książkę “Biblio­te­karki” rozstrzygnięty!!!
  3. Biblio­te­karz celebrytą?
  4. Szybki kon­kurs! Wygraj książkę “Bibliotekarki”!
  5. Jak powstaje książka - daw­niej i dziś

Tagi tego artykułu: , , , ,

Komentarzy: 2


  1. A

    Film cie­kawy (zwłasz­cza 1 i 3 częśc). Naj­bar­dziej zapa­dły mi w pamieci słowa eks dziew­czyny Flynna Car­sena (począ­tek 3 cz.): \“Może nie­któ­rym kobie­tom odpo­wiada dzi­kie i nie­prze­wi­dy­walne życie jaka czeka cie rand­ku­jąc z biblio­te­ka­rzem\”… lub \“Biblio­te­karz to nie tylko praca, to Twoje ŻYCIE\”

    23 października 2009 r. o godzinie 18:23 ()


  2. Arieen

    A jeśli cho­dzi o biblio­te­ka­rzy na srebr­nym ekra­nie, to w 12 odcinku 3 serii \“My name is Earl\” poja­wia się motyw biblio­teki. Otóż główny boha­ter - kie­dyś rze­zi­mie­szek, obec­nie wie­rzący w karmę i sta­ra­jący się napra­wić błędy prze­szło­ści - ukradł nie­gdyś z lokal­nej biblioteki-muzeum zestaw srebr­nych sztuć­ców, a teraz pró­buje je odna­leźć i zwró­cić ;) . Może o książ­kach jest tam nie­wiele, ale pani biblio­te­karka to cał­kiem sym­pa­tyczna postać.

    24 października 2009 r. o godzinie 11:40 ()

Skomentuj artykuł...

Security Code:

Viva la Wolna Kultura:

Pulo­we­rek działa na rzecz “ubo­ga­ca­nia” Wol­nej Kul­tury. Utwory w ser­wi­sie Pulowerek.pl dostępne są na licen­cji Cre­ative Commons:

Creative Commons License

Jed­no­cze­śnie sami też sta­ramy się korzy­stać z dobro­dziejstw wol­nej kul­tury. Grze­biąc w śmiet­niku cywi­li­za­cji jakim jest Inter­net, zda­rza się jed­nak nie­świa­do­mie tra­fić na mate­riały objęte pra­wem autor­skim. Jeśli znaj­dzie­cie w naszym por­talu jakieś nad­uży­cia pro­simy o kontakt.

Pulowerek na FB

Szybki kontakt!

W razie palą­cej potrzeby szyb­kiego kon­taktu z redak­cją należy wpi­sać treść i klik­nąć przy­cisk “wyślij”:

[contact-form 2 “Szybki kontakt”]
Pulowerek.pl