Tematy architektoniczne pojawiały się już w Pulowerku kilka razy. Zazwyczaj jednak zwracaliśmy uwagę na wygląd zewnętrzny bibliotecznych przybytków wiedzy. Dziś do tematu podejdziemy od troszeczkę innej, bardziej ekologiczno-technologicznej strony. Jako że ekologiczne źródła zasilania są ostatnio niezwykle modne, doszliśmy do wniosku, że w bibliotekach też gdzieś takie się znajdą. I nie myliliśmy się.
Przeczesując czeluści internetu znaleźliśmy artykuł sprzed pięciu lat (sic!) relacjonujący instalację paneli słonecznych na jednej z bibliotek obsługujących Massachusetts Institute of Technology. Oczywiście MIT jako jedna z najlepszych na świecie uczelni technicznych przoduje w tego typu rozwiązaniach, dlatego też nie zdziwiło nas to znalezisko.
Jeśli natomiast poszukamy nieco nowszych informacji, to też coś znajdziemy. Ot choćby informację o budowie biblioteki w stolicy Tajwanu - Taipei. Dwupiętrowy budynek, którego budowa rozpoczęła się w lipcu br. i potrwa do czerwca 2010będzie zasilany energią słoneczną.
Biblioteki zasilane energią słoneczną rosną w USA jak na drożdżach. Niedawno mogliśmy przeczytać o małej bibliotece w miejscowości Peru w stanie Nowy Jork, która otrzymała od władz stanowych grant na instalację paneli słonecznych zasilających budynek biblioteki.
Często projekty budowy oszczędnych budynków to nie ogromne projekty, ale malutkie budynki, których zaletą jest duża oszczędność energii. Potwierdzić to może nie tylko przypadek opisanej wyżej biblioteki, ale przykład jeszcze mniejszego projektu. W miejscowości Chrisney, w stanie Indiana, również powstał budynek biblioteczny zasilany energią słoneczną. Jeszcze mniejszy niż ten w Peru, jako że Chrisney zamieszkuje jedynie 550 osób.
Te przykłady pokazują, że można zaprojektować zarówno wielki gmach jak i mały budynek użyteczności publicznej tak, żeby był jak najtańszy w eksploatacji. Nie zapominajmy, że na większość bibliotek pieniądze pośrednio wykładamy my wszyscy w formie podatków płaconych co roku. Dobrze byłoby, żeby takich budynków było coraz więcej.
[Czy takie panele znajdziemy kiedyś na polskiej bibliotece?]
Sceptykom wątpiącym w opłacalność takiego rozwiązania podpowiemy, że obecnie produkowane ogniwa fotowoltaiczne pozwalają na produkowanie znaczących ilości energii również w miejscach, w których słońce nie świeci 365 dni w roku.
Z niecierpliwością będziemy czekać na wiadomości o pierwszej w Polsce bibliotece zasilanej panelami słonecznymi. A jeśli się nie doczekamy, to może chociaż zbudowana zostanie biblioteka pasywna.
MM
Przeczytaj też:
- Kampus i biblioteka uniwersytecka w Wiedniu
- Biała Biblioteka w Stuttgarcie
- Dezajnerska biblioteka bez książek
- Biblioteka w najszybszym pociągu świata
- Pudełko elektryka
Tagi tego artykułu: architektura, biblioteka, ekologia, projekt















