Sobotni Dyżur Poranny [27]

Artykuł opublikowany 28 listopada 2009 r.
w dziale O nas Bibliotekarzach

Udostępnij artykuł

Dziś musia­lem wstać o 6.05 żeby dotrzeć do pracy. To zde­cy­do­wa­nie nie­ludzka pora jak na sobotni pora­nek. Zamiast wyle­gi­wać się po impre­zie, zamiast wypo­czy­wać przed imprezą, trzeba udać się do pracy. Pomimo całej miło­ści do pracy biblio­te­ka­rza, która jest silna i nie­za­chwiana, kiedy muszę jed­nak wstać w week­end przed świtem to daję sobie dys­pensę na narze­ka­nie. Narze­ka­jąc, jęcząc i zrzę­dząc zapra­szam was do lek­tury sobot­niego dyżuru tym razem porannego.

Nie wiem czy to już się gdzieś prze­wi­jało w lin­kach, ale zaczniemy od poucza­ją­cego tek­stu o obi­ja­niu się w pracy pod bar­dzo mądrym tytu­łem: Praca nie zająć. Dalej w nawią­za­niu do tema­tyki, ale tym razem w obcym języku - A Lud­dite in the library, tekst z LATi­mesa o czło­wieku, który woli życie w powol­nym tem­pie pozba­wio­nym naj­now­szych technologii.

Drugi ważny ele­ment poran­nego dyżuru jak już odpa­li­li­śmy kompa to natu­ral­nie śnia­da­nie. Nie wiem jak u was, ale mój zestaw śnia­da­niowy wygląda tak:

Ana­liza wygląda następująco:

  • cia­steczka holen­der­skie - moje ulu­bione, do spo­ży­cia przy her­ba­cie ze współpracownikami
  • butelka odrdze­wia­cza - jako że nie pije kawy sta­nowi ona moją dawkę kofe­iny i innych pobudzaczy
  • sałatka wiej­ska - mały pojem­nik zie­lo­nego na wagę za jedyne 1.15
  • bułka kaj­zerka - kla­syczne sobot­nie pie­czywo na pol­skich stołach
  • knop­pers - nie­dawno odkryty przeze mnie bato­nik, obo­wiąz­kowa dawka luk­susu rekom­pen­su­jąca odsiadkę

Po śnia­da­niu sia­damy dalej do czy­ta­nia. Dziś może tro­chę o cie­ka­wych okład­kach. Dla przy­kładu naj­lep­sze, arty­styczne okładki ksią­żek z lat 2000 - 2009.  Arty­styczne unie­sie­nia wyma­gają kon­tra­stu więc pro­po­nuję prze­gląd naj­dziw­niej­szych okła­dek z ksią­żek rosyj­skich.

Cały czas tyle mówi się o kry­zy­sie, więc podaję przy­kład do czego to w końcu doszło za oce­anem. Biblio­teki sa biedne, nie maja na wypłaty, co i rusz zamy­kają jakieś oddziały. Doszło do tego, że biblio­teka w Elgin zaczęła przyj­mo­wać jedze­nie zamiast nor­mal­nych finan­so­wych kar za prze­trzy­ma­nie mate­ria­łów. Nie bój­cie się jed­nak, to nie dla biblio­te­ka­rzy przy­mie­ra­ją­cych gło­dem. Jest to pro­jekt mający na celu pomoc dla naj­bar­dziej potrze­bu­ją­cych miesz­kań­ców mia­sta. Inny cie­kawy przy­kład absur­dów kry­zysu to nowa biblio­teka w Dubli­nie, która stoi nie­uży­wana, ponie­waż brak pie­nię­dzy żeby zatrud­nić do niej pra­cow­ni­ków. Kurzy się 20 tyś ksią­żek plus kilka tysięcy mul­ti­me­diów w pięk­nym, nagro­dzo­nym za archi­tek­turę, nowiut­kim budynku. Dowód na to że zanim zaczniemy budo­wać, trzeba sobie wszystko poli­czyć na karteczce.

Z innej beczki jakby kogoś inte­re­so­wało to w necie można obej­rzeć raport finan­sowy Biblio­teki Kon­gresu za rok 2008.

W czę­ści rodzimej:

Witamy w naszej lin­kowni dwa nowe blogi bibliotekarskie:

Pierw­szy z nich nosi piękną nazwę BIBLIOTEKARECZKA i możemy tam prze­czy­tać mię­dzy innymi jaki zegar wisi na zaple­czu Biblio­te­ka­reczki, a także tekst zaczy­na­jący się od zło­wro­gich słów: “Bar­dzo lubię swoją pracę, ale…”. Poza tym wiele wiele innych cie­ka­wych tek­stów, które pole­camy na sobot­nią odsiadkę. Autorka bloga otrzy­mała jakiś czas temu Medal za Wzo­rową Postawę Oby­wa­tel­ską im Pulo­werka, ponie­waż zgło­siła poważną awa­rię por­talu w prze­glą­darce tfu tfu IE.

Dru­gim blo­giem który dołą­czył do stawki jest OCZAMI MŁODSZEGO BIBLIOTEKARZA. Znaj­dziemy tam sporo reflek­sji mło­dego łódz­kiego biblio­te­ka­rza m.in. o swoim sta­no­wi­sku i ana­lo­giach do innych miejsc pracy oraz obo­wiąz­kowy chyba na każ­dym biblio­te­kar­skim blogu cykl doty­czący rela­cji bibliotekarz-czytelnik “Zza biblio­tecz­nej lady”. Blog dopiero nie­dawno wystar­to­wał, więc życzymy auto­rowi weny i powo­dze­nia w pod­bi­ja­niu blogosfery.

Ana­lizy pozo­sta­łej blo­gos­fery chwi­lowo zanie­cham zda­jąc się na naszych czy­tel­ni­ków i kie­ru­jąc ich do działu LINKI.

Z cie­ka­wo­stek wizu­al­nych polecam:

[par­tyjka mini­golfa w bibliotece]

httpv://www.youtube.com/watch?v=WOYGYJqpetM

Zagra­nie kosz­to­wało 5$ od osoby. A może tak by spró­bo­wać gry w krę­gle mię­dzy rega­łami? 5 pln za partyjkę.

Na zakoń­cze­nie zaś to o czym wszy­scy marzymy na koniec sobot­niego dyżuru:

[drzemka w bibliotece]

httpv://www.youtube.com/watch?v=1vDmRDqUASg

pozdra­wiam i życzę miłej pracy

MR

Prze­czy­taj też:

  1. Sobotni Dyżur Popo­łu­dniowy [43]
  2. Sobotni dyżur popo­łu­dniowy [32]
  3. Sobotni dyżur popo­łu­dniowy [56]
  4. Sobotni dyżur popo­łu­dniowy [5]
  5. Sobotni dyżur popo­łu­dniowy [9]

Tagi tego artykułu:

Skomentuj artykuł...

Security Code:

Viva la Wolna Kultura:

Pulo­we­rek działa na rzecz “ubo­ga­ca­nia” Wol­nej Kul­tury. Utwory w ser­wi­sie Pulowerek.pl dostępne są na licen­cji Cre­ative Commons:

Creative Commons License

Jed­no­cze­śnie sami też sta­ramy się korzy­stać z dobro­dziejstw wol­nej kul­tury. Grze­biąc w śmiet­niku cywi­li­za­cji jakim jest Inter­net, zda­rza się jed­nak nie­świa­do­mie tra­fić na mate­riały objęte pra­wem autor­skim. Jeśli znaj­dzie­cie w naszym por­talu jakieś nad­uży­cia pro­simy o kontakt.

Pulowerek na FB

Szybki kontakt!

W razie palą­cej potrzeby szyb­kiego kon­taktu z redak­cją należy wpi­sać treść i klik­nąć przy­cisk “wyślij”:

[contact-form 2 “Szybki kontakt”]
Pulowerek.pl