Biblioteka z dymkiem

Artykuł opublikowany 17 grudnia 2009 r.
w dziale Komiksy

Udostępnij artykuł

Popu­lar­ność rysun­ko­wych maj­stersz­ty­ków naszej kole­żanki Agaty skło­niła mnie do poszu­ki­wań komik­sów z biblio­teką w tle. Dla wielu z nas kul­towy komiks trak­to­wany jest na równi z książ­kową kla­syką. I słusz­nie. Miło­śni­kowi dobrej powie­ści kryminalno-detektywistycznej nie jest obcy cykl „Nathan Never”.  Jej szó­sta część pt. Biblio­teka Babel pre­ten­duje do zosta­nia czymś wię­cej niż kla­syką komiksu akcji.

Fabuła ćmi po tro­sze uko­cha­nym arte­fak­tem autor­stwa Umberto Eco „Imię róży”. Otóż Never dowia­duje się o śmierci swego przy­ja­ciela, który pisał pracę dyplo­mową o bar­dzo sta­rych książ­kach, z cza­sów kiedy dru­ko­wano je jesz­cze na papierze…tak, ten czas kie­dyś nadej­dzie. Ale do rze­czy. Jest tajem­nica: praca na temat epoki znisz­cze­nia wszyst­kich ksią­żek na Ziemi i ślad taj­nej biblio­teki. Jest reflek­sja: dokąd pędzi świat oraz nad nami samymi, naszą igno­ran­cją i tym jak ślepo pędzimy razem z nim. Cało­ści smaczku dodaje ciężka kre­ska i duża ilość cieni dosko­nale odda­jąca mocny cyber­pun­kowy kli­mat opowieści.

Bo my kobiety potrze­bu­jemy mrocz­nego obrońcy naszych sze­roko poję­tych „skarbów”.

httpv://www.youtube.com/watch?v=K8gSBA6tk5c

Chcia­łam oczy­wi­ście napi­sać: my biblio­te­karki potrze­bu­jemy wykwa­li­fi­ko­wa­nej braci ochro­niar­skiej do pil­no­wa­nia naszych zbio­rów. Oj, ta popraw­ność obyczajowa.

Nie odbie­ga­jąc od tematu: w XIV edy­cji Mię­dzy­na­ro­do­wego Festi­walu Komiksu w Łodzi brał udział rysun­kowy cykl autor­stwa Joanny Kar­po­wicz pt. „Biblio­teka”.

Na zale­d­wie ośmiu stro­nach toczy się opo­wieść stworka będą­cego skrzy­żo­wa­niem psa i niedź­wie­dzia. Wło­cha­tego boha­tera omo­tała nie­od­parta chęć odwie­dze­nia biblio­teki, która powinna sta­no­wić gotowy sce­na­riusz do filmu rekla­mo­wego pro­pa­gu­ją­cego biblio­teki. A jego stwier­dze­nie: „Idę do biblio­teki zali­czyć kilka pozy­cji” powinno zyskać miano kultowego.

Na koniec coś z pry­waty. Wiem dosko­nale, że Kobieta-Kot nie miała swo­jego biblio­te­kar­skiego alter ego, ale miło pomy­śleć, że książ­kowy spec prze­ista­cza się w pogrom­czy­nię z pej­czy­kiem na Nietoperka.

KOT

Prze­czy­taj też:

  1. Komiks, który wyda­rzył się naprawdę [2] - Biblio­teka dla dzieci?
  2. Krwi­sta biblioteka
  3. Biblioteka- stra­ga­nem dar­mo­wej rozpusty
  4. Novum - biblio­teka z duszą
  5. Komiks, który wyda­rzył się naprawdę [7] - Open-de-door!

Komentarzy: 2


  1. malin

    Biblio­teka” Joanny Kar­po­wicz - genialny komiks! Naprawdę, jak dla mnie to totalna rewelacja!

    17 grudnia 2009 r. o godzinie 12:38 ()

Skomentuj artykuł...

Security Code:

Viva la Wolna Kultura:

Pulo­we­rek działa na rzecz “ubo­ga­ca­nia” Wol­nej Kul­tury. Utwory w ser­wi­sie Pulowerek.pl dostępne są na licen­cji Cre­ative Commons:

Creative Commons License

Jed­no­cze­śnie sami też sta­ramy się korzy­stać z dobro­dziejstw wol­nej kul­tury. Grze­biąc w śmiet­niku cywi­li­za­cji jakim jest Inter­net, zda­rza się jed­nak nie­świa­do­mie tra­fić na mate­riały objęte pra­wem autor­skim. Jeśli znaj­dzie­cie w naszym por­talu jakieś nad­uży­cia pro­simy o kontakt.

Pulowerek na FB

Szybki kontakt!

W razie palą­cej potrzeby szyb­kiego kon­taktu z redak­cją należy wpi­sać treść i klik­nąć przy­cisk “wyślij”:

[contact-form 2 “Szybki kontakt”]
Pulowerek.pl