Sobotni dyżur popołudniowy [34]

Artykuł opublikowany 30 stycznia 2010 r.
w dziale O nas Bibliotekarzach

Udostępnij artykuł

Dzi­siej­szy odci­nek sobot­niego dyżuru nieco mniej zmro­żony niż w ubie­głym tygo­dniu, bo pogoda tro­chę nam odpu­ściła i mróz zelżał. Za to śniegu napa­dało wię­cej. Ale dopóki mamy cie­pło w pracy, jakoś damy radę. A jako że sesja w pełni, pra­cow­nicy biblio­tek aka­de­mic­kich mają nieco luź­niej w pracy, więc jest jesz­cze lepiej. Lecimy zatem z prze­glą­dem tygodnia.

Na począ­tek pole­cam cie­kawy tekst i bar­dzo fajne zdję­cia o Nowej Biblio­tece Alek­san­dryj­skiej. Szcze­gólne wra­że­nie robi czy­tel­nia licząca 70 tys. metrów kwa­dra­to­wych na 11 kaska­do­wych pozio­mach. Wypas. Cie­kawe ile zatrud­niają sprzątaczek…

Pamię­ta­cie flow­chart biblio­te­kar­ski? Była tam gdzieś mowa o kotach, które jakoby były nie­mal biblio­te­kar­skim atry­bu­tem. Dziś coś dla koto­lub­nych biblio­te­ka­rzy - arty­kuły o biblio­tecz­nych kotach z por­talu Seat­tle Post-Intelligencer oraz z ser­wisu o wiele mówią­cej nazwie CatChannel.com.

Wszyst­kim kocia­rzom pole­cam oczy­wi­ście wydaną w 2008 roku książkę Dewey. Wielki kot w małym mie­ście. Lek­tura obo­wiąz­kowa dla wszyst­kich pra­cu­ją­cych w biblio­tece miło­śni­ków tych futrza­ków. Czy­ta­łem i mogę powie­dzieć, że warto.

Ska­czemy na zupeł­nie inny temat. Jeśli kie­dy­kol­wiek inte­re­so­wało was to, jak w Google ska­nuje się książki do pro­jektu Google Books ale bali­ście się zapy­tać, oto odpo­wiedź. Ser­wis Sci­Te­Da­ily szcze­gó­łowo opi­sał tech­no­lo­gie uży­wane przez Google, sowi­cie okra­sza­jąc je ilu­stra­cjami i fil­mami. Poni­żej jeden z nich, pre­zen­tu­jący ska­ner, który robi wszystko sam. Zważy książkę, zmie­rzy roz­miar stron i zeska­nuje samo­dziel­nie obra­ca­jąc strony.

Nie wiem jak wy, ale ja poczu­łem się tro­chę bar­dziej zbędny niż przed obej­rze­niem tego filmu…

Kolejne wia­do­mo­ści z zagranicy.W Chi­nach odkryto zbiory sta­ro­żyt­nych ksiąg zapi­sa­nych na bam­bu­so­wych paskach, dato­wa­nych na Okres Wal­czą­cych Kró­lestw czyli lata 475-221 p.n.e. Bibliotekarze-historycy pew­nie nie mogą się docze­kać chwili, gdy położą na tych cudach swoje ubrane w gumowe ręka­wiczki ręce.

Wieść nieco mniej przy­jemna. W tym tygo­dniu, 27 stycz­nia, w wieku 91 lat zmarł J. D. Salin­ger, autor “Buszu­ją­cego w zbożu”, książki, która sprze­dała się dotych­czas w impo­nu­ją­cej licz­bie ok. 65 mln egzem­pla­rzy na całym świe­cie. Oczy­wi­ście z miej­sca poja­wiły się pogło­ski o ukry­tych ręko­pi­sach nie­opu­bli­ko­wa­nych wcze­śniej powie­ści Salingera.

Teraz coś z pol­skiego podwórka. Nakła­dem Wydaw­nic­twa Uni­wer­sy­tetu Śląskiego uka­zał się ostat­nio “Angielsko-polski słow­nik infor­ma­cji nauko­wej i biblio­te­ko­znaw­stwa” autor­stwa dra Jacka Tomasz­czyka. Według mnie to jest jedna z naj­bar­dziej przy­dat­nych publi­ka­cji bran­żo­wych wyda­nych w ostat­nich latach.

A co naj­waż­niej­sze, słow­nik jest dostępny za zupełną dar­mo­chę! Publi­ka­cja dostępna jest w zaso­bach Śląskiej Biblio­teki Cyfro­wej jako plik PDF do obej­rze­nia online lub ścią­gnię­cia. Wię­cej infor­ma­cji tutajtutaj. Wiel­kie brawa za ini­cja­tywę, oby takich więcej.

Jeśli chce­cie prze­czy­tać, co w tym tygo­dniu pisz­czało w biblio­tecz­nej blo­gos­fe­rze, zapra­szamy do lin­kowni albo listy blo­gów, tym razem pracę domową musi­cie sami odrobić.

MM

Prze­czy­taj też:

  1. Sobotni dyżur popo­łu­dniowy [32]
  2. Sobotni dyżur popo­łu­dniowy [2]
  3. Sobotni dyżur popo­łu­dniowy [13]
  4. Sobotni dyżur popo­łu­dniowy [40]
  5. Sobotni dyżur popo­łu­dniowy [37]

Tagi tego artykułu:

Komentarzy: 9


  1. sygnaturka

    A jako że sesja w pełni, pra­cow­nicy biblio­tek aka­de­mic­kich mają nieco luź­niej w pracy” - no, nie powie­dzia­ła­bym… wręcz prze­ciw­nie :) Wtedy wła­snie poja­wiają się stu­denci, któ­rzy na czas sesji przy­po­mi­nają sobie o biblio­tece, pełną parą pra­cuje też ksero.

    30 stycznia 2010 r. o godzinie 14:09 ()


  2. Krzaki

    Ale czy słusz­nie czu­jesz się tro­chę zbędny ? Prze­cież ktoś te maszyny musi kon­fi­gu­ro­wać, obsłu­gi­wać, napra­wiać itd. a potem opra­co­wy­wać i udo­stęp­niać efekty pracy tych maszyn.

    Dla doda­nia otu­chy jesz­cze, zacy­tuję frag­ment recen­zji napi­sa­nej przez Dorotę Sikorę:
    Na koniec uwaga, Dróżdż książkę dedy­kuje biblio­te­ka­rzom, ponie­waż – jak zazna­cza – „dzi­siaj, gdy mówi się gło­śno o ‘śmierci książki’, sytu­acja etyczno-zawodowa tej grupy może wyda­wać się szcze­gól­nie dra­ma­tyczna”. Zasta­na­wiam się, na czym ów dra­mat miałby pole­gać? Czy na tym, że w biblio­tece miej­sce obszer­nych wolu­mi­nów zaj­mie jeden dysk zawie­ra­jący ileś tam mega (giga, tera, peta, eksa, zetta, jotta itd…) danych? Czy może na tym, że wie­dzy tej, przy­ra­sta­ją­cej współ­cze­śnie nie liniowo, a wykład­ni­czo, nie uda się tak skrom­nymi siłami upo­rząd­ko­wać? Moim zda­niem, komu jak komu, ale biblio­te­ka­rzom nie zabrak­nie pracy”.
    http://www.techsty.art.pl/magazyn/magazyn6/rec/libri_mundi.html

    30 stycznia 2010 r. o godzinie 16:17 ()


  3. malin

    @sygnaturka: a u nas luzy, nie­wiele ludzi :-) A jeśli są, to sie­dzą cicho w czy­telni i się uczą do egza­mi­nów. Widocz­nie zależy od biblioteki.

    @Krzaki: to zda­nie tro­chę z przy­mru­że­niem oka było :-) Ja też jestem zda­nia, że pracy nam nie zabrak­nie przez kolejne kilka tysięcy lat.

    1 lutego 2010 r. o godzinie 00:23 ()


  4. Annette

    Sygna­turko! U mnie jest wła­śnie tak, jak Malin napi­sał - sesja w pełni, czyli w czy­telni pustki. Tłok za to jest zawsze w grud­niu - wtedy stu­denci mają ambitne plany przy­go­to­wy­wa­nia się do sesji w cza­sie prze­rwy świą­tecz­nej i kse­rują, kse­rują, kserują…

    1 lutego 2010 r. o godzinie 08:46 ()


  5. Gosia

    ależ wspa­niała kocia strona …a czy moze ktos wie, co się dzieje z kotem z biblio­teki chyba w Gli­wi­cach, w tam­tym roku była awan­tura, miał być eks­mi­to­wany z biblioteki.

    1 lutego 2010 r. o godzinie 11:11 ()


  6. brybuk

    Gosia: awan­tura była o kota w Tychach - ale jaki jest jego żywot obec­nie nie­stety nie wiem. Ktoś wie?

    1 lutego 2010 r. o godzinie 11:19 ()


  7. Krzaki

    @malin: O raju, dopiero teraz zauwa­ży­łem, że to nie redak­tor naczelny, tylko Ty Mali­nie napi­sa­łeś ten tekst ;) Może warto pod­pisy pod tek­stem wyrów­ny­wać do lewej ?
    Zaś tekst Gołę­biow­skiego też chcia­łem zacy­to­wać, ale jakoś nie mogłem zna­leźć na jego blogu, więc dobrze, że doda­łeś :)

    @Gosia, bry­buk: napisz­cie maila z pyta­niem do filii, w któ­rej kot mieszka: http://www.mbp.tychy.pl/ ---> sieć biblio­teczna ---> Filia nr 3

    Warto przy­po­mnieć o jed­nym z pierw­szych wpi­sów Pulo­werka, poświę­co­nym wła­śnie kotom http://pulowerek.pl/2009/05/28/kot-w-swiecie-bibliotek-swiat-kotow-bibliotecznych/

    1 lutego 2010 r. o godzinie 23:18 ()


  8. Gosia

    Kie­dyś pisalma w obro­nie kota, spró­buję, choc pamiętam,ze mil­cze­nie było nader znamienne…jak odpi­szą dam znac…

    4 lutego 2010 r. o godzinie 12:56 ()


  9. Gosia

    napisałam,i juz wiem KOT nadal mieszka w bil­bio­tece wkle­jam odpo­wiedź z bil­bio­teki : Tak się szczę­śli­wie zło­żyło, że dzięki zaan­ga­żo­wa­niu naszych czy­tel­ni­ków i zain­te­re­so­wa­niu mediów, bata­lia o prawo kota do miesz­ka­nia w biblio­tece została wygrana. Kuba już 6 rok mieszka w naszej biblio­tece i jest maskotką wszyst­kich czy­tel­ni­ków. Mija wła­śnie rok od nagł­śnie­nia tej sprawy. Wystar­czył jeden ano­ni­mowy mail, by ruszyła lawina niczym nie uza­sad­nio­nych pism zabra­nia­ją­cych naszemu kotu prawa pobytu w biblio­tece. Na szczę­ście czy­tel­nicy sta­nęli murem i Kuba nadal może spo­koj­nie wyle­gi­wać się na swo­jej półce z książ­kami.
    Takze mamy pol­skiego Deweya :)

    5 lutego 2010 r. o godzinie 09:45 ()

Skomentuj artykuł...

Security Code:

Viva la Wolna Kultura:

Pulo­we­rek działa na rzecz “ubo­ga­ca­nia” Wol­nej Kul­tury. Utwory w ser­wi­sie Pulowerek.pl dostępne są na licen­cji Cre­ative Commons:

Creative Commons License

Jed­no­cze­śnie sami też sta­ramy się korzy­stać z dobro­dziejstw wol­nej kul­tury. Grze­biąc w śmiet­niku cywi­li­za­cji jakim jest Inter­net, zda­rza się jed­nak nie­świa­do­mie tra­fić na mate­riały objęte pra­wem autor­skim. Jeśli znaj­dzie­cie w naszym por­talu jakieś nad­uży­cia pro­simy o kontakt.

Pulowerek na FB

Szybki kontakt!

W razie palą­cej potrzeby szyb­kiego kon­taktu z redak­cją należy wpi­sać treść i klik­nąć przy­cisk “wyślij”:

Imię:

e-mail:

Twoja wia­do­mość:

Pulowerek.pl