Zmrożony sobotni popołudniowy [33]

Artykuł opublikowany 23 stycznia 2010 r.
w dziale O nas Bibliotekarzach

Udostępnij artykuł

Powiem szcze­rze, że mam już dość tej zimy. Mróz trzyma, na dwór wyjść strach. Naj­lep­szym wyj­ściem jest dla mnie opcja  kiedy wsia­dam do samo­chodu w moim garażu, nagrze­wam samo­chód, po czym wysia­dam w służ­bo­wym garażu (ogrze­wa­nym) i po pracy wyko­nują tą samą czyn­ność w odwrot­nym kie­runku.  Jedyny roz­sądny spo­sób.  Alter­na­tywa to prze­ra­ża­jące cze­ka­nie na zmro­żo­nym przy­stanku, wyzię­biony auto­bus i spa­cer od przy­stanku… i tak w obie strony. Zimo! Zli­tuj się! Tu ludzie muszą pracować!

Uff. Trzeba było to z sie­bie wyrzu­cić. Teraz mogę przejść do zasad­ni­czej czę­ści czyli sobot­niej prasówki.

Dziś pra­sówka zagra­niczna. Przy­po­mi­nam jed­no­cze­śnie o przy­dat­nym narzę­dziu jakim jest tłu­macz google, dzięki któ­remu poznamy nie­po­znane.  To jadymy:

Zaczy­namy od kro­niki kry­mi­nal­nej:  Pew­nej, byłej już biblio­te­karce grozi 10 lat wię­zie­nia za defrau­da­cje biblio­tecz­nych pie­nię­dzy. Udało jej się prze­pu­ścić 10 tyś dola­rów za ple­cami swo­ich prze­ło­żo­nych fał­szu­jąc dokum­nety i uży­wa­jąc biblio­tecz­nej karty kre­dy­to­wej…  pew­nie była zbyt mało sprytna albo nie podzie­liła się kasą ze współ­pra­cow­ni­kami. A na zdję­ciu wygląda tak niewinnie…

Jak już coś pamię­taj­cie o zacie­ra­niu śladów.

Gdzieś za oce­anem uczel­nie zapo­wie­działy boj­kot e-czytników Kin­dle DX, ponie­waż nie jest on w pełni dosto­so­wany dla nie­wi­do­mych stu­den­tów. Zamie­rzają nie kupo­wać, nie pole­cać, ani nie lob­bo­wać na rzecz pro­duktu Ama­zon.  Cały pro­blem tkwi w tym że o ile Kin­dle ma moż­li­wość czy­ta­nia ebo­oków na głos to juz nie posiada opcji odczy­ta­nia ele­men­tów menu, przez co jest fak­tycz­nie bez­u­ży­teczny dla nie­wi­do­mych do samo­dziel­nego używania.

Śmieszno-straszna histo­ria przy­da­rzyła się dru­giemu naj­star­szemu perio­dy­kowi w Kana­dzie. The Beaver - histo­ryczne cza­so­pi­smo - w naj­bliż­szym cza­sie zmie­nia nazwę na Canada’s History ponie­waż  obecna nazwa w potocz­nym języku angiel­skim ma ero­tyczny pod­tekst i wszel­kie infor­ma­cje o cza­so­pi­śmie The Beaver były sku­tecz­nie wyci­nane przez fil­try anty­spa­mowe.  90 letni perio­dyk prze­grał z inter­ne­tem.  O całej spra­wie pisze też Hist­mag.

wyli­cza wady tra­dy­cyj­nych książek -

Zna­la­złem cie­kawy tekst w któ­rym autor opo­wiada że w sumie to wszy­scy już uży­wają e-czytników i wymie­nia główne wady papie­ro­wych ksią­żek dzięki któ­rym prze­grywa on zasad­ni­czo z e-czytnikami i ebo­okami:

Eve­ry­one seems to be fami­liar with ebo­oks these days. I own a Kin­dle 2, and of course we’ve spent weeks hearing how great the Nook will be, then weeks hearing how ter­ri­ble it tur­ned out to be. But nobody seems to be casting an eye back towards paper, so I tho­ught I’d rec­tify that here, espe­cially since paper books have some serious sta­bi­lity issues that are often overlooked!

* Sin­gle font size [ Poje­dyn­czy roz­miar czcionki]
* For­gets what page you are on [Nie pamięta na któ­rej stro­nie skoń­czy­łeś]
* Out­do­ors page may change before you have made the change page gesture [ W ple­ne­rze strony mogą prze­wra­cać się same kiedy nie bedziesz tego chciał]
* Libra­ries enforce DRM on paper books [Biblio­teki zmu­szają nas do prze­strze­ga­nia praw autor­skich w książ­kach papierowych]

Z pol­skiego podwó­rza pole­camy udział w kon­kur­sie lite­rac­kim dla Biblio­te­ka­rzy “Szu­flada” zor­ga­ni­zo­wa­nym przez redak­cję mie­sięcz­nika “Biblio­teka w Szkole” oraz kwar­tal­nika ” Biblio­teka - Cen­trum Infor­ma­cji” . Prze­wi­dziane są dwie kate­go­rie - poezja w tema­cie “Spo­tka­nie z Mistrzem” i proza wywo­łana na hasło “Przy­cho­dzi czy­tel­nik do biblio­teki…”. To dru­gie koja­rzy mi się z kla­syką… “Przy­cho­dzi baba do leka­rza…” . Tro­chę nie­for­tunne hasło. Ale tak czy ina­czej kon­kurs cie­kawy i godny pole­ce­nia. Mam nadzieję że i czy­tel­nicy Pulo­werka wezmą w nim udział.

Z tej oka­zji beto­nowy kawał o Babie:

Przy­cho­dzi baba do leka­rza z zapa­lo­nym papie­ro­sem w uchu
- Co pani jest?
- Słu­cham żara

Na stro­nie TVN24 prze­czy­ta­cie z kolei i obej­rzy­cie małe co nieco na temat kosz­maru biblio­te­ka­rzy w BUW czyli pra­wie cało­do­bo­wym otwar­ciu biblio­teki dla użyt­kow­ni­ków na czas sesji egza­mi­na­cyj­nej. To jeden z takich pomy­słów, który lepiej by się nie rozprzestrzeniał.

Dla wzro­kow­ców ładna info­gra­fika pre­zen­tu­jąca roz­wój książki. Klik­nij­cie by obej­rzeć bo obra­zek jest wieeeelki

Jako matriał audio­wi­zu­alny pro­po­nuję na dziś fil­mik z 1987 roku - reklama kasety z ćwicze­niami do odchu­dza­nia dla bibliotekarzy -

httpv://www.youtube.com/watch?v=_k8BKX2eQ0Q

Natu­ral­nie wszystko zostało zro­bione dla żartu.

Dziś pojawi się także pierw­sza pulo­wer­kowa zakładka do Ksią­żek w wer­sji do samo­dziel­nego wycię­cia. Na stro­nie pojawi się sto­sowny bane­rek, któ­rego na pewno nie prze­oczy­cie i będzie­cie mogli ja sobie ścią­gnąć, wydru­ko­wać oraz wyciąć.

Miłej pracy lub bło­giego odpo­czynku. Pozdrawiam

MR

Prze­czy­taj też:

  1. Sobotni dyżur prawie-popołudniowy [29]
  2. Sobotni dyżur popo­łu­dniowy [13]
  3. Sobotni dyżur popo­łu­dniowy [37]
  4. Sobotni dyżur popo­łu­dniowy [2]
  5. Sobotni dyżur popo­łu­dniowy [9]

Tagi tego artykułu:

Komentarzy: 7


  1. sygnaturka

    Szkoda, że kon­kurs zawę­żono dla dwóch grup biblio­te­ka­rzy :)

    24 stycznia 2010 r. o godzinie 13:29 ()


  2. sygnaturka

    Jesz­cze jedna uwaga dot. arty­kułu o BUW. Wkradł się drobny błąd - BUW jest otwarta, nie otwarty. Skrót nie traci swego rodzaju, a tu jest to wciąż biblio­teka, więc rodzaj żeński. Takie małe “zbo­cze­nie” ;) Co do mrozu - zazdrosz­czę możi­wo­ści jeż­dże­nia samo­cho­dem, ja wciąż wycze­kuję na przy­stan­kach na tram­waje i auto­bu­sty, które nie raczą przy­je­chać o czasie…

    24 stycznia 2010 r. o godzinie 13:42 ()


  3. Paweł

    Na stro­nie TVN24 prze­czy­ta­cie z kolei i obej­rzy­cie małe co nieco na temat kosz­maru biblio­te­ka­rzy w BUW czyli pra­wie cało­do­bo­wym otwar­ciu biblio­teki dla użyt­kow­ni­ków na czas sesji egza­mi­na­cyj­nej. To jeden z takich pomy­słów, który lepiej by się nie rozprzestrzeniał.

    Dla­czego lepiej, żeby takie pomy­sły się “nie roz­prze­strze­niały”? Co jest złego w biblio­tece two­rzo­nej “pod” i dla czy­tel­ni­czek oraz czy­tel­ni­ków? Co ma być tym “kosz­ma­rem” dla osób pra­cu­ją­cych w BUW-ie?

    Swoją drogą, Sygna­turko, BUW jest skró­tow­cem, a nie skró­tem. I sfor­mu­ło­wa­nie “BUW jest otwarty” jest jak naj­bar­dziej poprawne.

    24 stycznia 2010 r. o godzinie 15:30 ()


  4. Redakcja

    Nocna zmiana w godzi­nach 22-5 nie należy chyba do przyjemności… ;]

    24 stycznia 2010 r. o godzinie 17:18 ()


  5. Paweł

    Hej, ale nikt do pracy w tych godzi­nach nie jest zmu­szony! Możemy o tym prze­czy­tać m.in. w mate­riale TVN24, pod­lin­ko­wa­nym w powyż­szym tek­ście: kole­dzy i kole­żanki, jak dodała [jedna z pra­cow­nic biblio­teki], na zarwa­nie nocy w pracy zgo­dzili się dobro­wol­nie, a dyżury – zwłasz­cza że są lepiej płatne – roze­szły się bły­ska­wicz­nie.

    Biblio­teki speł­niają chyba waż­niej­szą funk­cję niż two­rze­nie miejsc pracy? Powinny słu­żyć czy­tel­nicz­kom i czytelnikom.

    24 stycznia 2010 r. o godzinie 17:36 ()


  6. sygnaturka

    Przy­znaję się do błędu, czas wró­cić do lek­tury słow­ni­ków :)

    25 stycznia 2010 r. o godzinie 13:06 ()


  7. Paweł

    Nie wiem na ile to Twój błąd… W “Regu­la­mi­nie korzy­sta­nia ze zbio­rów” BUW-u czytamy:

    1. Biblio­teka Uni­wer­sy­tecka w War­sza­wie, ozna­czana dalej skró­tem BUW (…)

    Może nazwa “skrót” w tym przy­padku rów­nież jest adekwatna?

    25 stycznia 2010 r. o godzinie 18:18 ()

Skomentuj artykuł...

Security Code:

Viva la Wolna Kultura:

Pulo­we­rek działa na rzecz “ubo­ga­ca­nia” Wol­nej Kul­tury. Utwory w ser­wi­sie Pulowerek.pl dostępne są na licen­cji Cre­ative Commons:

Creative Commons License

Jed­no­cze­śnie sami też sta­ramy się korzy­stać z dobro­dziejstw wol­nej kul­tury. Grze­biąc w śmiet­niku cywi­li­za­cji jakim jest Inter­net, zda­rza się jed­nak nie­świa­do­mie tra­fić na mate­riały objęte pra­wem autor­skim. Jeśli znaj­dzie­cie w naszym por­talu jakieś nad­uży­cia pro­simy o kontakt.

Pulowerek na FB

Szybki kontakt!

W razie palą­cej potrzeby szyb­kiego kon­taktu z redak­cją należy wpi­sać treść i klik­nąć przy­cisk “wyślij”:

[contact-form 2 “Szybki kontakt”]
Pulowerek.pl