Pulowerek.pl » O nas Bibliotekarzach

Młodszy Katorżnik w Oddziale Zbirów Specjalnych

4 lutego 2010 Przeczytany 399 razy komentarzy: 6

Dziś wpis który dotyka bezpośrednio mojej osoby i pokazuje, że absurdy życia codziennego zerkają na nas z każdego kąta. Opowiem wam dziś o tym co mnie spotkało… Po studiach zatrudniony zostałem w bibliotece. Każdemu może się zdarzyć. Mogło być gorzej. Trafiłem od razu do Oddziału Zbiorów Specjalnych. Otrzymałem stanowisko młodszego bibliotekarza.

Potem jednak mój światopogląd uległ całkowitemu wywróceniu do góry nogami. Koleżanka przeglądając nasza biblioteczną stronę, odkryła, iż formalnie nie jestem pracownikiem ich działu. Na bibliotecznej stronie widnieję bowiem jako pracownik Oddziału Zbirów Specjalnych. Wydawałoby się, że to zwykła literówka… akurat.

[tak wygląda zrzut ekranu, który przedstawiam na dowód]

Taaaa… Oddział ZBIRÓW Specjalnych. Wszystko można zrzucić na krzywą klawiaturę, palec, który się omsknął adminowi. Naturalnie. Wszak i na naszej stronie pełno omyłek, przejęzyczeń i błędów. Mi jednak od razu do pracy rusza wyobraźnia. Bo czemu akurat tego “o” zabrakło. Czemu nie innej literki. Wszak w nazwie działu jest ich łącznie 26.  Pomyłka taka wystąpić więc mogła z prawdopodobieństwem 1 do 26. A jednak wystąpiła. Czyżby była to pomyłka celowa?!

Nasz dział ma jeden z najwyższych współczynników maskulinizacji w całej bibliotece. Zdarza się że są dyżury wyłącznie męskie. Zdarza się że zarówno ja jak i kolega, tego akurat dnia się nie ogolimy. Lubimy sobie postać w szklanych drzwiach zerkając z naszego spokojnego zakątka na krzątaninę w bibliotece. Może wtedy faktycznie wyglądamy jak zbiry… a też dziwnym trafem nikt do nas, jak tak sobie stoimy, nie przychodzi. Wszyscy mijają nasze drzwi szybkim krokiem, odwracają wzrok… chyba nas unikają.

Kiedy dowiedziałem się że jestem pracownikiem Oddziału Zbirów i to nie byle jakich bo Specjalnych doszedłem do wniosku, że stanowisko pracy – młodszy bibliotekarz, także zapewne uległo zmianie. Poszukując dla siebie nowego angażu, doszedłem do wniosku, że powinien to być Młodszy Katorżnik.

Jak więc wyglądać będzie moja droga zawodowa u Zbirów jak tak dalej pójdzie.  Za kilka lat zostanę pewnie Katorżnikiem, potem może uda mi się awansować na Starszego Katorżnika… jak uzupełnię wykształcenie. Może zrobię podyplomówkę z metod zadawania bólu. A może napisze doktorat na temat wyrywania paznokci. Kto wie. Kolejnym etapem drogi zawodowej powinno być  stanowisko Oprawcy. Dalej pozostanie już tylko chyba Starszy Oprawca i Oprawca Dyplomowany.

Nie wiem czy dotrę na sam szczyt, czy starczy mi wytrwałości by utrzymać się w Oddziale Zbirów Specjalnych.

pozdrawiam

MR

Przeczytaj też:

  1. Autor kradnie swoje książki?

Komentarzy: 6 »

  • K. napisał/a:

    Hihi, bardzo mnie ubawił ten tekst. Tylko jedna uwaga – mam wrażenie, że korektorzy są na urlopie. A nawet jeśli nie korektorzy, to na pewno interpunkcja gdzieś wyjechała…

  • abi napisał/a:

    Bywa Zbir w bibliotece :-) Świetne (wspaniale poprawia humor)aż, rozpłakałam się ze śmiechu ! Ja jedynie jestem p.o-wcem. I p.o przywarło do mnie szybciej niż drugi człon nazwiska :-( I tak podpisując się w banku z przyzwyczajenia dopisuję p.o. z rozpędu :-) . Odbieram telefon i z przyzwyczajenia dzień dobry Miejska Biblioteka Publiczna itd…. Aj biblioteczne nawyki. :-)

  • Kiczora napisał/a:

    U nas drzewiej, w początkach komputeryzacji, chochlik (taki mały zbir biblioteczny) podmienił literki w haśle osobowym i przez długi czas był sobie: “Demokryt z Abwery”. Mała rzecz, a ile radości dała!

  • orgianista napisał/a:

    W programie Ferii w Biliotece wordowski “poprawiacz” zamienił “origami” w “orgiami” i jakby więcej chętnych było…

  • Osito napisał/a:

    U na w bibliotece taka nazwa (Zbiry Specjalne) w potocznej gwarze funkcjonuje od lat – obok Działów Bublografii, Dezinformacji i Autopromocji, Metodycznie Destrukcyjnego (Instrukcyjno-Metodyczny), introligatorzy to “oprawcy”, a trzeci stopień wtajemniczenia zawodowego to Straszny Bibliotekarz. Magazyn starych druków nazywamy Pieczarkarnią :) Pozdrawiam.

  • Osito napisał/a:

    U na w bibliotece taka nazwa (Zbiry Specjalne) w potocznej gwarze funkcjonuje od lat – obok Działów Bublografii, Dezinformacji i Autopromocji, Metodycznie Destrukcyjnego (Instrukcyjno-Metodyczny), introligatorzy to \"oprawcy\", a trzeci stopień wtajemniczenia zawodowego to Straszny Bibliotekarz. Magazyn starych druków nazywamy Pieczarkarnią :) Pozdrawiam.

Skomentuj nasz tekst!

Dodaj swój komentarz poniżej lub puść trackbacka ze swojej własnej strony. Możesz także zaprenumerować RSS.

Bądź uprzejmy i nie zaśmiecaj komentarzy wpisami obraźliwymi, lub nie dotyczącymi tematyki artykułu. Nie trolluj.

W komentarzu możesz używać następujących znaczników:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Na tym portalu używamy Gravatarów. Jeśli chcesz mieć własnego avatara zaloguj się na Gravatar.com.

Security Code: