Wszyscy szaleją na temat mobilnych, elektronicznych urządzeń do czytania. Nie mogą wyjść z zachwytu i rozpływają się nad dotykowymi ekranami, światełkami, pojemnościami, cenami i bateriami. Czy jednak pamiętają o szacunku jaki należy się drugiemu najlepszemu przyjacielowi człowieka (pierwszy najlepszy przyjaciel gubi sierść i sika na meble). Tak, szanowni czytelnicy, papierowa książka, ma swoje zasługi i wiele wiele zalet, których sobie nawet nie uświadamiacie na co dzień.
Przypomnieć o tym, przy okazji wydania ich pierwszej książki, postanowili twórcy komiksu Cyanide & Happiness. W reklamówce wymieniają wiele powodów, dla których warto sobie sprawić ich książkę, w której przeczytacie najlepsze paski z całej serii. Dla uważnego oglądacza film ma wymowę bardzo uniwersalną:
Zatem pamiętajcie o technicznych zaletach książki, za pomocą której możecie wykonać wiele praktycznych czynności. Mam nadzieję że potraficie wymyślić jeszcze setki powodów, dla których warto mieć papierowe urządzenie do czytania i miliony praktycznych zastosowań... związanych niekoniecznie z czytaniem. Ja proponuję np: wykorzystanie książek jako pochłaniaczy wilgoci.
Podzielcie się z nami swoimi pomysłami na wykorzystanie książki w codziennym życiu.
Przeczytaj też:
Tagi tego artykułu: ksiażka, przydatność, wykorzystanie

















Annette
No jak to po co nam książki?
Żeby je pod rzutnik podczas prezentacji podkładać (wzięte z życia czytelni wyższej uczelni), podpierać koślawe nogi mebli, żeby na te ze śliskimi okładkami siadać i podywanie się na nich ślizgać (półtoraroczna siostrzenica) itd., itp.
18 lutego 2010 r. o godzinie 10:39 ()
Kiczora
Miałem z 10 lat, kiedy z kolegami zakupiliśmy w księgarni 4 tomy … dzieł Lenina (były najtańsze = kosztowały mniej niż 2 oranżady, w twardej oprawie). Lenin służył jako słupki w naszych podwórkowych rozgrywkach. Przynajmniej raz te wypociny chorego umysłu na coś się przydały.
18 lutego 2010 r. o godzinie 13:41 ()
Dziewczyna Estreichera
Nie dziwię się, że ten gość z filmiku miał dość. Mnie też ten ton “to jest genialne, kup to!” niesamowicie wkurzył.
18 lutego 2010 r. o godzinie 23:52 ()
Iza
Teraz pod drzwiami mam kamień (co ma zapobiec ich zamykaniu), ale kiedyś leżała tam książka…
19 lutego 2010 r. o godzinie 16:41 ()