Cały kraj płynie, wszystko mokre, pewnie połowę z waszych bibliotek zalała już w większym lub mniejszym stopniu woda i latacie z wiaderkami. Jeśli nie to cieszcie się bo macie duże szczęście. Zmotoryzowani bibliotekarze pewnie zauważyli, że odkąd zeszły śniegi to nawet nie można spokojnie poczytać za kierownicą, takie się dziury porobiły. Na szczęście, za biblioteczną ladą świat jest bardzo spokojny, dziur niema, jest sucho i można zanurzyć się w lekturę Pulowerka.
Przeglądając prasowe doniesienia o bibliotekach natrafiłem na notkę o bibliotece UMCS, którą zalało... ale żeby tylko! Pozwolę sobie zacytować fragment oryginalnego artykułu:
Różnymi zakamarkami woda przecieka pod dach i dalej do wnętrza biblioteki. Okazało się, że trzeba było odłączyć prąd, bo zagrożona zalaniem jest instalacja elektryczna. Wewnątrz biblioteki uczelnie nie ma światła i nie działają komputerowe katalogi.
Co ciekawe próbowałem zasięgnąćć informacji u źródła, czyli na stronie biblioteki UMCS i tam po zalaniu nie ma już nawet śladu. Czyżby mistyfikacja nieprzychylnym mediów?
Inne ciekawe doniesienie medialne, choć może już trochę przeterminowane, dotyczy spraw wieczności. Zastanawialiście się jaka jest najdziwniejsa biblioteka w której przyszło pracować bibliotekarzowi? Wysoko na liście najdziwniejszych etatów z pewnością uplasowałoby się stanowisko bibliotekarza w bibliotece dla zmarłych... Makabryczne? Z pewnością nie w miejscowości Biardy koło Łukowa:
Jak zaznaczył to w czasie niedzielnych ogłoszeń miejscowy duszpasterz - ks. Rafał Jarosiewicz „każda przeczytana strona wypożyczonej książki z założenia jest modlitwą za zmarłych”.
I na zakończenie prasówki - Sekret w bibliotece - czyli po raz kolejny utrwalamy stereotyp bibliotekarki jako szarej myszy. W Teatrze Komedia możecie oglądać Annę Guzik w roli zahukanej bibliotekary i Joannę Liszowską jako kobietę sukcesu. Spektakl nosi tytuł Wydmuszka i możecie się na niego wybrać żeby zobaczyć jak wygląda bibliotekarka w oczach "dramaturga".
W blogosferze zdecydowanie dominację w tym tygodniu osiągnął Arek:
Arek cieszy się z bycia studentem bibliokierunku, arek prezentuje kufel z historią drukarstwa, wielki "must-have" dla wszystkich bibliotecznych gadżeciarzy. Arek reklamuje swoją ankietę, a w końcu Arek zaprasza do wypełnienia ankiety:
By ucieszyć wasze sobotnie oko wklejam zdjęcie kobiety wystylizowanej na bibliotekarkę z jakiejś prehistorycznej reklamy rajstop (...albo pończoch):

Na zakończenie trochę klasycznej rozrywki w wykonaniu DeDektywa Inwektywa, który dzwoni do biblioteki...
I na deser deserów posłuchajcie jak DeDektyw Inwektyw chciał odzyskać naszą szkapę z biblioteki.
pozdrawiam
MR
Przeczytaj też:
- Sobotni dyżur popołudniowy [32]
- Sobotni dyżur popołudniowy [37]
- Sobotni dyżur popołudniowy [40]
- Sobotni Dyżur Popołudniowy [43]
- Sobotni Dyżur popołudniowy [12]
Tagi tego artykułu: Sobotni dyżur popołudniowy
















arek
Dzięki wielkie za propagację informacji o “Ogólnopolskim Badaniu Bibliotekarzy”, naprawdę zależy mi na tym, aby było to badanie oparte na solidnych podstawach statystycznych czego bez udziału rzeszy bibliotekarzy nie da się osiągnąć.
27 lutego 2010 r. o godzinie 16:33 ()