Policjant w bibliotece

Artykuł opublikowany 12 lutego 2010 r.
w dziale O nas Bibliotekarzach

Udostępnij artykuł

Zna­cie taki kawał:

Przy­cho­dzi poli­cjant do biblio­teki, a biblio­te­karka pyta:
- Co, deszcz pada?

Oka­zuje się, że w Sta­nach Zjed­no­czo­nych posta­no­wili w nie­co­dzienny spo­sób zmu­sić poli­cjan­tów żeby zaczęli bywac w biblio­te­kach. W Chi­cago będą to robić służ­bowo. Jakiś geniusz wymy­ślił by w biblio­te­kach umiesz­czać poste­runki. Brawo.…

Jak prze­czy­tać możemy w wia­do­mo­ści poda­wa­nej przez por­tal inter­ne­towy RMF24:

Wiele osób oba­wia się pójść na poste­ru­nek poli­cji, bo mogą zostać przez kogoś zauwa­żone. Mogą dowie­dzieć się o tym prze­stępcy i kło­poty gotowe. Dla­tego poli­cja wycho­dzi naprze­ciw spo­łe­czeń­stwu. Każdy, kto przyj­dzie do biblio­teki, będzie mógł przy oka­zji poroz­ma­wiać z poli­cjan­tem. Jak tłu­ma­czą funk­cjo­na­riu­sze, biblio­teka to podobno miej­sce bar­dziej anonimowe.

W ory­gi­nal­nym arty­kule znaj­dzie­cie tro­chę wię­cej infor­ma­cji o tym nie­co­dzien­nym zasto­so­wa­niu stró­żów prawa.

http://nerdapproved.com/wp-content/uploads/2008/05/cardboard-policeman.jpg

Pozo­staje więc nam jedy­nie cze­kać, aż i u nas w ramach oszczęd­no­ści loka­lo­wych zaczną wpy­chać do poko­jów róż­nej maści dziel­ni­co­wych, aspi­ran­tów i oddziały pre­wen­cji do walki z krnąbr­nymi czytelnikami.Muszę powie­dzieć ze poli­cjanta widzia­łem ostat­nio w biblio­tece jak aku­rat nie padał deszcz, co pod­waża zasad­ność, zna­nego kawału. Nie przy­szedł on jed­nak zbie­rać dono­sów, a szu­kać bomby. Żałuj­cie że nie widzie­li­ście wyrazu twa­rzy moich kole­ża­nek z pracy, kedy do Działu wkro­czył w pełni uzbro­jony poli­cjant z oddziału anty­ter­ro­ry­stycz­nego, czy innych koman­do­sów i zapy­tał się czy nie mamy przy­pad­kiem gdzieś ukry­tej bomby. Na doda­tek nie uwie­rzył nam i sam spraw­dził wszyst­kie kąty. Należy zano­to­wać, że książki nie wypożyczył.

Cze­kaj­cie więc na przy­dzia­ło­wego poli­cjanta. Nie zapo­mnij­cie kupić mu pącz­ków, niech się chło­pina poczuje jak w domu.

pozdra­wiam

MR

Prze­czy­taj też:

  1. Śmier­cio­no­śny azja­tycki bełt w bibliotece!
  2. Szybka randka w bibliotece

Tagi tego artykułu: , ,

Komentarzy: 3


  1. Dziewczyna Estreichera

    Co za wredny dow­cip :P

    12 lutego 2010 r. o godzinie 12:11 ()


  2. mateusz

    A nie milicjant?

    13 lutego 2010 r. o godzinie 14:35 ()


  3. malin

    @Agamaruda: nie zna­łaś tego? Prze­cież to ma taką brodę, że głowa mała :-) U nas na stu­diach każdy znał ten dow­cip :-)

    Kolega ze stu­diów wymy­ślił inny, bar­dzo her­me­tyczny, któ­rego w ogóle nie rozu­mieją ludzie spoza biblio­te­ko­znaw­stwa tudzież tacy, któ­rzy nigdy nie mieli opra­co­wa­nia for­mal­nego zbio­rów. Dow­cip jest bar­dzo krótki: Poszedł biblio­te­karz na wojnę i dostał serię. :D

    15 lutego 2010 r. o godzinie 09:18 ()

Skomentuj artykuł...

Security Code:

Viva la Wolna Kultura:

Pulo­we­rek działa na rzecz “ubo­ga­ca­nia” Wol­nej Kul­tury. Utwory w ser­wi­sie Pulowerek.pl dostępne są na licen­cji Cre­ative Commons:

Creative Commons License

Jed­no­cze­śnie sami też sta­ramy się korzy­stać z dobro­dziejstw wol­nej kul­tury. Grze­biąc w śmiet­niku cywi­li­za­cji jakim jest Inter­net, zda­rza się jed­nak nie­świa­do­mie tra­fić na mate­riały objęte pra­wem autor­skim. Jeśli znaj­dzie­cie w naszym por­talu jakieś nad­uży­cia pro­simy o kontakt.

Pulowerek na FB

Szybki kontakt!

W razie palą­cej potrzeby szyb­kiego kon­taktu z redak­cją należy wpi­sać treść i klik­nąć przy­cisk “wyślij”:

[contact-form 2 “Szybki kontakt”]
Pulowerek.pl