Jeśli biblioteka jest gmachem kultury to książki są w nim chyba cegłami. Nawet cegły jednak nie powstają z powietrza, więc każda książka musi się składać z papieru oraz nadrukowanych czcionek. Jak pewnie zauważyliście bawiąc się swoim edytorem tekstu czcionek jest ogromna ilość. Niektóre wyglądają ładniej, są funkcjonalne i często wykorzystywane inne znowu prezentują się jakoś tak niespecjalnie. Każda czcionka ma jednak swoją historię. Skądś się przecież muszą brać!
Wszyscy znamy czcionkę Times New Roman, lecz nie wszyscy wiemy że powstała w roku 1932 i wersja z polskimi znakami zawiera widoczne błędy co szczególnie widoczne jest np w słowie: “niższy”. Z kolei swoistą wojnę toczą w typograficznej przestrzeni takie czcionki jak Arial i Helvetica.
Historii z ciekawego życia czcionek znajdziecie bardzo wiele w internecie, ja szczególnie polecam lekturę ciekawych artykułów o czcionkach i sprawach z nimi związanych na blogu 7410z prowadzonym przez Marcina Wichę i Tomasza Frycza. W szczególności polecam lekturę tekstu Marcina Wichy: Nasze życie wśród liter, który ukazał się w Tygodniku Powszechnym. ZNajdziecie tam cały alfabet zagadnień związanych z literami czcionkami i typografią. Zabawnie i z dużym luzem… Prawie jakby tekst pochodził z Pulowerka
Teraz proponuję jednak byście obejrzeli film o tym jak w niecodzienny sposób powstają czasem czcionki.
Co więc jest potrzebne do stworzenia czcionki? Dwóch grafików, sterta elektroniki i zawodowy kierowca rajdowy. Bardzo ciekaw. Grunt to mieć fantazję i nie dać się kiedy mówią, że coś jest bez sensu. Swoją drogą to cała akcja była sponsorowana przez firmę Toyota i z ich strony możecie sobie ściągnąć czcionkę IQ font, którą narysował… samochód.
Teraz chyba rozumiecie że kiedy czytacie jakiś tekst to litery niosą w sobie coś więcej niż nadany mu przez autora ciąg znaków. Każda czcionka reprezentuje sobą pewną ideologię i powinniśmy wykorzystywać je świadomie.
pozdrawiam
MR
Przeczytaj też:
Tagi tego artykułu: czcionka, fantazja, font, IQ font, krój pisma, Toyota















