W sprawie plakatu promującego Tydzień Bibliotek 2010

Artykuł opublikowany 9 marca 2010 r.
w dziale Wydarzenia

Udostępnij artykuł

Jako instytucja pożytku codziennie powszechnego staramy się śledzić na bieżąco działania największej organizacji bibliotekarskiej jaką jest (chyba) SBP. Tym razem nas, jak i wielu innych bibliotekarzy poruszyła sprawa plakatu mającego promować kolejną edycję Tygodnia Bibliotek. Nie chcieliśmy brać wszystkiego na gorąco, od momentu kiedy EBIB ogłosił wyniki konkursu postanowiliśmy odczekać kilka dni, spróbować przyzwyczaić oko i posłuchać pierwszych komentarzy. Dziś przedstawiamy nasz autorski komentarz do całej sytuacji.

Tegoroczny konkurs na plakat ogłoszony został w ebibie już pod koniec października 2009 roku. Ogólnym hasłem Tygodnia będzie w tym roku: BIBLIOTEKA – SŁOWA, DŹWIĘKI, OBRAZY i w tej konwencji miały zostać przygotowane propozycje plakatów. My, jako niezależne medium bibliotekarskie, od początku próbowaliśmy lobbować na rzecz większej przejrzystości konkursu i zostaliśmy wyraźnie poparci przez czytelników-bibliotekarzy. Ostatecznie jednak forma konkursu oraz prezentacji wyników pozostała podobna jak w latach poprzednich, czyli całkowicie tajna dla opinii publicznej.

Jak niedawno podał nam EBIB, zwycięzcą konkursu w tajnym głosowaniu wybrany został plakat pana Tomasza Ryszczyńskiego z Poznania:

Plakat Tydzień Bibliotek 2010

No i szczerze musimy powiedzieć, że całkiem udamy plakat. Szczególnie w kontekście "cudownych" plakatów z minionych edy cji:

tydzien_bibliotek2009tydzien_bibliotek2004tydzien_bibliotek2008

[Koszmar minionych lat!]

Co zaś można powiedzieć o aktualnym zwycięzcy? Mogę spróbować wyjawić moją, całkowicie prywatną opinię. Ogólnie plakat mi się podoba, choć uważam że nie zaszkodziłoby mu uproszczenie kompozycji, która teraz tworzą ogromny wizualny mętlik.  Zbyt rozprasza oglądającego od treści, którą ma on przekazywać. Polecam przyjrzeć się klasycznym plakatom z Polskiej Szkoły Plakatu. Nie wiem też czy to sprawka autora czy ingerencja SBP, ale książka i to "tornado" są zdecydowanie za wysoko co do wielkości plakatu. Na logotypy i inne adnotacje zostawiono za dużo miejsca. Ale postęp przecież jest i to się liczy.

Wśród bibliotekarzy po ogłoszeniu wyników zawrzało. Ciekawie pisała o tym Dziewczyna Estreichera wyrażając swoje upodobanie następującymi słowy:

No cóż, widzę że SBP kolejny rok z rzędu stawia na chaotyczny, przepełniony szczegółami plakat. Aczkolwiek moim skromnym zdaniem wygląda znacznie lepiej od reklam z lat wcześniejszych. Wszystkie były niesamowicie szpetne, w dziwacznej kolorystyce, nieczytelne i zawalone treścią.

Myślę że wiele podobnych wyrazów uznania popłynęło z wielu ust.

Pozostaje jednak kwestia całkowicie odrębna, która już wcześniej podnosiliśmy, a mianowicie ujawnienie pozostałych prac konkursowych. Władze SBP mogłyby pójść na rękę swoim członkom i osobom spoza loży (ale zainteresowanym) i zaprezentować wszystkie prace nadesłane na konkurs. Moglibyśmy sami ocenić potencjał jaki tkwił w pozostałych pracach. O ile rozumiem, że wybór jury jest nieodwołalny (i tak powinno być) to w bardziej demokratyczny sposób można by sprawdzić kompetencje jury do dokonywania takich wyborów. Ostatecznie zaś najbardziej nie chodzi już nawet o jakąś weryfikację, a zwyczajną przejrzystość funkcjonowania SBP i wielką ciekawość jakie to perły skrywają się wśród konkursowych prac.

W EBIB-ie nie ma chyba szans (a przynajmniej nie słychać o tym) na powstanie galerii prac odrzuconych więc Pulowerek postanowił zadziałać w tym kierunku.

ZAPRASZAMY TWÓRCÓW, KTÓRYCH PRACE NIE ZOSTAŁY NAGRODZONE W KONKURSIE SBP NA PLAKAT PROMUJĄCY TYDZIEŃ BIBLIOTEK 2010 BY PRZYSYŁALI SWOJE PRACE NA ADRES REDAKCJI PULOWERKA redakcja@pulowerek.pl


Jeśli braliście udział w konkursie, ślijcie natychmiast swoje prace. Jeśli znacie kogoś kto brał udział, to powiedzcie mu o naszej akcji. Niech zatoczy możliwie szerokie kręgi. Jeśli w EBIB-ie mamy jakiegoś agenta "kreta" niech skontaktuje się z autorami i poleci im naszą akcję. Stawiamy na przejrzystość konkursów, na demokrację i wolny wybór, o który walczyliśmy 20 lat temu. Niech żyje demokracja niech żyją kraje demokracji ludowej demokratyczne oraz wolne związki zawodowe.

[A już dziś za kilka godzin zaprezentujemy wam plakaty konkursowe pani Marty Skutnik, która przezornie przysłała nam je już jakiś czas temu. Za kilka godzin pojawią się na Pulowerku, a tymczasem czekamy na kolejne plakaty]

pozdrawiam

MR


Przeczytaj też:

  1. Pulowerek o konkursie na plakat promujący Tydzień Bibliotek 2010
  2. Jeszcze jeden plakat z konkursu na Tydzień Bibliotek 2010
  3. Pierwsze plakaty z Tygodnia Bibliotek 2010
  4. Plakaty na Tydzień Bibliotek
  5. Tydzień Bibliotek 8-15.04.2009

Tagi tego artykułu: , , ,

Komentarzy: 4


  1. ropuch

    O to to! [;

    9 marca 2010 r. o godzinie 11:39 ()


  2. Beata

    Z mar­ke­tin­go­wego i PR-owego punktu widze­nia lepiej by było, gdyby te rze­czy, które “tor­nado” wyrywa z książki do niej “wcho­dziły”. W prak­tyce reklamy zawsze “coś podąża do cze­goś a nie do cze­goś”. Sam pomysł nie jest zły, ale moim zda­niem traf­niej by było, poka­zać, że te różne rze­czy: jak słowa,dźwięki i obrazy two­rzą książkę, jej wnę­trze, a nie “wyfru­wają” z niej!
    I tak za dużo ludzi “ucieka” od biblio­tek, ksią­żek i czy­ta­nia, więc pla­kat powi­nien pro­mo­wać z głowa odmienne działanie.

    11 marca 2010 r. o godzinie 14:21 ()

Skomentuj artykuł...

Security Code:

Viva la Wolna Kultura:

Pulo­we­rek działa na rzecz “ubo­ga­ca­nia” Wol­nej Kul­tury. Utwory w ser­wi­sie Pulowerek.pl dostępne są na licen­cji Cre­ative Commons:

Creative Commons License

Jed­no­cze­śnie sami też sta­ramy się korzy­stać z dobro­dziejstw wol­nej kul­tury. Grze­biąc w śmiet­niku cywi­li­za­cji jakim jest Inter­net, zda­rza się jed­nak nie­świa­do­mie tra­fić na mate­riały objęte pra­wem autor­skim. Jeśli znaj­dzie­cie w naszym por­talu jakieś nad­uży­cia pro­simy o kontakt.

Pulowerek na FB

Szybki kontakt!

W razie palą­cej potrzeby szyb­kiego kon­taktu z redak­cją należy wpi­sać treść i klik­nąć przy­cisk “wyślij”:

Imię:

e-mail:

Twoja wia­do­mość:

Pulowerek.pl