Mężczyzna w oczach Bibliotekarki

Artykuł opublikowany 5 marca 2010 r.
w dziale O nas Bibliotekarzach

Udostępnij artykuł

Gdzie Ci męż­czyźni… zza biblio­tecz­nej lady…Orły, Sokoły, Herosy! Ach, ta Danuta Rinn, jakże ona znała udrę­czoną duszę kobiety. Odno­sząc te słowa mię­dzy biblio­teczne regały, zasta­na­wiam się czy nadej­dzie taki dzień, że odwie­dza­jąc naszą ulu­bioną książ­nicę obok bystrej oku­lar­nicy z kocz­kiem spo­strze­żemy jakieś męskie „biblio­teczne cia­cho”.  Inspi­ra­cję do poru­sze­nia tego waż­kiego tematu-postulatu sta­nowi cie­kawy kon­kurs foto­gra­ficzny  Miej­skiej Biblio­teki Publicz­nej w Ełku, gdzie tema­tem jest: Męż­czy­zna w oczach kobiety. [ pole­camy kon­kurs naszym czy­tel­nicz­kom - regu­la­min na stro­nie MBP w Ełku - MR]

Jaki on wła­śnie jest? Może męż­czyzn, jako takich, zosta­wię w spo­koju. Wia­domo: kwe­stia gustu. Jed­nak po gło­wie nadal koła­cze się myśl: Jaki powi­nien być współ­cze­sny biblio­te­karz? Jaki powi­nien być męż­czy­zna w biblio­tece? Zapewne część z nas czeka na biblio­teczne wcie­le­nie Jamesa Bonda, lub Indiany Jonesa: przy­stojny, wysoki, (bru­net niebieskooki…czuję ste­reo­typ), wyspor­to­wany, no ale przede wszyst­kim eru­dyta i znawca kobiet. Tak! On kocha wszyst­kie kobiety i wie jak do każ­dej dotrzeć! Fil­mo­wym ucie­le­śnie­niem tej wizji wydaje się Flyn Car­sen (grany przez „ostrego dyżur­nego” Biblio­te­ka­rza – Noah’a Wyle’a), główny boha­ter try­lo­gii pt. „Bibliotekarz”.

Nie bójmy się marzyć, skoro biblio­te­karka w fan­ta­zjach zazwy­czaj bywa ogni­stą mądralą, gotową  zawsze użyć swo­jej pod­ręcz­nej pię­cio­ki­lo­gra­mo­wej Ency­klo­pe­dii. Biblio­te­karz może być wcie­le­niem Seana Con­nery, Johnny Deep’a czy Roberta Pat­ti­sona, który w dodatku wie jak obsłu­gi­wać kata­log. Ideał! No ale takich nie ma.

[chciał­bym zauwa­żyć, że ów męż­czy­zna pohań­bił pulo­we­rek!!! - MR]

Zaiste jak jest (tu prze­mil­czę)? Choć nie jest źle, jak zawsze mogłoby być lepiej. Bo i tym rzad­kim oka­zom może gro­zić nie­przy­chylny biblio­te­kar­ski ste­reo­typ, który zma­te­ria­li­zo­wał się  już w Wiel­kiej Bry­ta­nii pod­czas tam­tej­szej edy­cji „Idola”. Eugene - bo o niego cho­dzi – choć, gdy skoń­czył swój występ wzbu­dził pozy­tywne uczu­cia, nie zachęca jed­nak do bliż­szej znajomości.

Męż­czy­zna w biblio­tece to brzmi…no wła­śnie jak?

KOT

Prze­czy­taj też:

  1. Ilu­stro­wane bibliotekarki
  2. Biblio­te­karki są z Venus, biblio­te­ka­rzy jest mało.
  3. 140 dni wię­zie­nia za pobi­cie bibliotekarki
  4. Biblio­te­karki” - pierw­sza pol­ska powieść z branży
  5. Nad­cho­dzi czas Super Bibliotekarki!

Tagi tego artykułu: ,

Skomentuj artykuł...

Security Code:

Viva la Wolna Kultura:

Pulo­we­rek działa na rzecz “ubo­ga­ca­nia” Wol­nej Kul­tury. Utwory w ser­wi­sie Pulowerek.pl dostępne są na licen­cji Cre­ative Commons:

Creative Commons License

Jed­no­cze­śnie sami też sta­ramy się korzy­stać z dobro­dziejstw wol­nej kul­tury. Grze­biąc w śmiet­niku cywi­li­za­cji jakim jest Inter­net, zda­rza się jed­nak nie­świa­do­mie tra­fić na mate­riały objęte pra­wem autor­skim. Jeśli znaj­dzie­cie w naszym por­talu jakieś nad­uży­cia pro­simy o kontakt.

Pulowerek na FB

Szybki kontakt!

W razie palą­cej potrzeby szyb­kiego kon­taktu z redak­cją należy wpi­sać treść i klik­nąć przy­cisk “wyślij”:

[contact-form 2 “Szybki kontakt”]
Pulowerek.pl