Pozwolę sobie na kilka słów uszczy­pli­wo­ści do naj-serwisu biblio­te­kar­skiego jakim jest nie­wąt­pli­wie EBIB. Zapewne część z czy­tel­ni­ków uzna to za prze­jaw anta­go­ni­zmu i nie­chęci naszego ser­wisu do EBIBu. Zapew­niam z góry ze tak nie jest. Po pro­stu nie mogę tego prze­mil­czeć jako czło­wiek… jako bibliotekarz.

Ogól­nie zauwa­ży­li­ście jak to nasz ebi­bek się zaczął ostat­nio moder­ni­zo­wać, zmie­niać i uprzy­jem­niać. Bar­dzo dobrze. Szkoda tylko że potrzebny był do tego poważny kon­ku­rent jaki wcho­dzi na rynek [i nie cho­dzi mi tutaj o Pulo­werka].. czyli Pro­gram Roz­woju Bibliotek.

Zaku­li­sowe wie­ści dono­szą, że wła­dze EBIBu odrzu­ciły wysu­niętą przez Pro­gram Roz­woju Biblio­tek pro­po­zy­cję współ­pracy i jed­no­cze­śnie dziw­nym tra­fem wzno­wiona została dys­ku­sja, co by tu zmie­nić i zmo­der­ni­zo­wać. Wnio­skuję, że mecha­ni­zmy kon­ku­ren­cji zadzia­łały także i na ospa­łym rynku biblio­te­kar­skim i ktoś się wystra­szył, że może prze­stać być naj-serwisem. Walka zapo­wiada się długa i wyrów­nana: Ebib ma za sobą doświad­cze­nie, treść i rze­sze przy­zwy­cza­jo­nych czy­tel­ni­ków, PRB z kolei ma wizję, ener­gię i świe­żość, co widać choćby w pro­jek­cie ich strony. Mono­pole muszą upaść… lecz szanse są wyrów­nane. A jak dwóch się bije to wia­domo kto korzysta…

Konkurs fotograficzny z nagrodami

[baner pro­mu­jący mówi wiele…]

Mnie mar­twią jed­nak spo­soby w jaki EBIB stara się zmie­niać wize­ru­nek swo­jego sza­cow­nego por­talu biblio­te­kar­skiego. I tutaj docho­dzimy do sedna, czyli pry­ma­apri­li­so­wego kon­kursu  foto­gra­ficz­nego. Do mnie jakoś to nie prze­ma­wia. Bo kiedy nagle zacna pani biblio­te­karka z dużym prze­bie­giem i jesz­cze więk­szą wie­dzą spe­cja­li­styczną nagle przy­szła by do pracy odpi­co­wana jak na odpust, w krót­kiej spód­niczce, z różo­wymi wło­sami i tip­sami dłu­go­ści 20 cm to byłoby to co naj­mniej nie­smaczne lub świad­czyło, że coś z tą sza­cowną [naszą przy­kła­dową] biblio­te­karką jest nie do końca dobrze. Meta­fora łatwa do zrozumienia.

Tak też z oka­zji 1 kwiet­nia dosta­jemy kon­kurs fetyszystyczno-seksistowski:

To jest cytat:

„Migawki zza biblio­tecz­nej szafki”, w któ­rym zapra­szamy do nad­sy­ła­nia zdjęć w 3 kategoriach:

  1. Pięta Biblio­te­lesa - obu­wie, jakie noszą biblio­te­ka­rze w pracy,
  2. Sexy libra­rian – inter­pre­ta­cja tematu dowolna (kate­go­ria nie tylko dla Pań…),
  3. Zabawa formą – zdję­cia z kate­go­rii 1 lub 2 pod­dane obróbce. Moż­liwe foto­mon­taże, kolaże, doda­wa­nia lub odej­mo­wa­nia ele­men­tów, łącze­nia kilku foto­gra­fii lub zmiany ory­gi­nal­nej kom­po­zy­cji itp).

Foto­gra­fo­wa­nie obu­wia koja­rzy mi się z popu­lar­nymi fil­mi­kami dla fety­szy­stów stóp, któ­rych może­cie zna­leźć całe tony w ser­wi­sach takich jak Youtube. Co cie­kawe wiele z nich krę­co­nych jest wła­śnie w biblio­te­kach [o czym pisa­li­śmy jakiś czas temu] . Rozu­miem że kwie­cień będzie w EBI­Bie mie­sią­cem “foot fetishu” …

Druga kate­go­ria “sexy libra­rian” to kwin­te­sen­cja sek­si­stow­skiego podej­ścia do biblio­te­ka­rek i biblio­te­ka­rzy. Jak można kre­ować pozy­tywny ste­reo­typ biblio­te­kar­stwa na zewnątrz, skoro naj­więk­szy por­tal zachęca do robie­nia “sek­sow­nych” zdjęć, uprzed­mio­ta­wia­ją­cych biblio­te­karkę do wampa z marzeń ero­tycz­nych [o tym zresztą też pisa­li­śmy] zamiast [nawet w żartach] sta­rać się poka­zy­wać ze biblio­te­ka­rze to ludzie pomy­słowi, kre­atywni, nie­kon­wen­cjo­nalni, któ­rzy mają coś wię­cej niż sek­sowne ciało.

Zga­duję że wśród nade­sła­nych prac znajdą się i takie które prze­kor­nie ujmą tema­tykę w inte­li­gentny i gustowny spo­sób, jed­nak nadal nie podoba mi się takie podej­ście do “przy­mru­ża­nia oka” na naszą profesję.

Zasta­na­wiam się czy spon­sor kon­kursu dobrze prze­my­ślał w jaki spo­sób wyko­rzy­stane zosta­nie jego logo i dobre imię… zakła­dam że wiedział.

Na koniec pytani: Czyżby EBIB w kwiet­niu sta­rał się być bar­dziej pulo­wer­kowy niż pulo­we­rek kie­dy­kol­wiek będzie?

Ja ze strony redak­cji pulo­werka obie­cuję, że my nie zamie­rzamy być ani tro­chę ebibowi…

***

.…i na zakoń­cze­nia mądre słowa, para­fra­zu­jąc klasyka:

EBI­Bie i SBP nie idź­cie tą drogą!

pozdra­wiam i cze­kam na reakcję

MR

Prze­czy­taj też:

  1. Kon­kurs Foto­gra­ficzny - Nowe Zdjęcia!
  2. Kon­kurs Foto­gra­ficzny - Głosowanie!
  3. Kon­kurs Foto­gra­ficzny - Wyniki!!!
  4. Kon­kurs Foto­gra­ficzny - Ostatni dzwo­nek! [uwaga - aktu­ali­za­cja zdjęć]
  5. Kon­kurs foto­gra­ficzny - licze­nie głosów!

Tagi tego artykułu: , , , , , , , , ,

Komentarzy: 2


  1. librarian

    Pozy­tywny ste­reo­typ biblio­te­kar­stwa, prawda, że brzmi przy­jem­nie, a jak jest w rze­czy­wi­sto­ści? Nie­stety, cią­gle domi­nuje prze­ko­na­nie, że pracę w biblio­tece znaj­duje tzw. życiowy nie­udacz­nik, bez więk­szego wykształ­ce­nia, któ­remu nie powio­dło się w innej dzie­dzi­nie. Nega­tywny ste­reo­typ będzie tak długo pie­lę­gno­wany, jak długo nie zmieni się jakość biblio­te­kar­stwa, zwłasz­cza szkol­nego, bo to wła­śnie tam, zaczyna się kon­takt z biblio­teką. A jak wyglą­dają te insty­tu­cje? Zda­rzają się miej­sca i ludzie nie­zwy­kli, ale to perełki. Zazwy­czaj są to smutne pomiesz­cze­nia z domi­na­cją wydań sprzed roku 1990!, bywa, że w papie­ro­wych okład­kach (tak, tak, jesz­cze takie widuję!). Im mniej­sza miej­sco­wość i szkoła - tym gorzej. Biblio­te­karz - dosyć czę­sto przy­pad­kowa osoba (przed eme­ry­turą, dobija godziny do etatu, bo było miej­sce, itp.), czę­sto nie ma czasu, pie­nię­dzy i bra­kuje mu chęci, aby tę pracę potrak­to­wać poważ­nie. Prze­by­wa­jąc w takim oto­cze­niu młody czło­wiek na star­cie dzię­kuje za taki kon­takt. A czym tra­fić do doro­słego czło­wieka, który kul­turę ogląda głów­nie w telewizji.Niestety wyglą­dem, bo w pierw­szej kolej­no­ści na to zwra­camy uwagę. W regu­la­mi­nie kon­kursu, bra­kuje celu, jaki przy­świeca orga­ni­za­to­rom, ale może wła­śnie cho­dzi o spoj­rze­nie na biblio­te­ka­rzy i w kon­se­kwen­cji na biblio­tekę. Nikt nie spo­dziewa się za ladą „seks­bomby” i „biblio­te­kar­skiego cia­cha”, ale sym­pa­tyczna osoba, mająca „to coś”, to dobry począ­tek na przy­godę z biblio­teką. Metoda może nie do końca tra­fiona, ale jakie spo­łe­czeń­stwo – takie konkursy.

    8 kwietnia 2010 r. o godzinie 17:59 ()


  2. Marta

    Wydaje mi się, że powyż­sza reak­cja na kwiet­niowy kon­kurs EBIBa, jest za bar­dzo kry­tyczna. W końcu w biblio­te­ka­rze są oso­bami inte­li­gent­nymi oraz nie­wąt­pli­wie bły­sko­tli­wymi :) więc z pew­no­ścią do kon­kursu (o ile ktoś zde­cy­duje się wziąć w nim udział) podejdą w spo­sób humo­ry­styczny. Może i fak­tycz­nie, kon­kurs za bar­dzo wylu­zo­wany, jak na por­tal który do tej pory jakoś spe­cjal­nie humo­rem nie try­skał, ale myślę, że nikomu tym krzywdy nie zro­bią. I jako kobieta powiem, że nie poczu­łam się dotknięta tre­ściami powyż­szego kon­kursu. Każdy może to inter­pre­to­wać na swój spo­sób. A jeśli cho­dzi o wykład­nię 3 kate­go­rii … hmm … pro­szę prze­czy­tać ponow­nie prze­do­sta­nie zda­nie ;)

    Życzę miłego dnia Pulo­wer­kowi :)

    16 kwietnia 2010 r. o godzinie 10:14 ()

Skomentuj artykuł...

Security Code:

Viva la Wolna Kultura:

Pulo­we­rek działa na rzecz “ubo­ga­ca­nia” Wol­nej Kul­tury. Utwory w ser­wi­sie Pulowerek.pl dostępne są na licen­cji Cre­ative Commons:

Creative Commons License

Jed­no­cze­śnie sami też sta­ramy się korzy­stać z dobro­dziejstw wol­nej kul­tury. Grze­biąc w śmiet­niku cywi­li­za­cji jakim jest Inter­net, zda­rza się jed­nak nie­świa­do­mie tra­fić na mate­riały objęte pra­wem autor­skim. Jeśli znaj­dzie­cie w naszym por­talu jakieś nad­uży­cia pro­simy o kontakt.

Pulowerek na FB

Szybki kontakt!

W razie palą­cej potrzeby szyb­kiego kon­taktu z redak­cją należy wpi­sać treść i klik­nąć przy­cisk “wyślij”:

[contact-form 2 “Szybki kontakt”]
Pulowerek.pl