Myśleliście, że bibliobusy i jeżdżenie z książką do czytelników to przeżytek i już się tego nie praktykuje? Nic bardziej mylnego. W światowej literaturze fachowej wciąż się o tym pisze a w wielu krajach, zazwyczaj tych rozwijających się, wciąż praktykuje.
Ale zacznijmy od tego jak było kiedyś. Jeśli pogrzebiemy sobie na stronie IFLA, znajdziemy pięknie ilustrowaną stronę dotyczącą historii mobilnych bibliotek, zaczynając od początku ubiegłego wieku, a kończąc na doskonale wyposażonych, w miarę nowoczesnych bibliobusach:
To jeszcze nic. Pamiętacie “Latarnika” Sienkiewicza? Okazuje się, że ta historia nie była taka mało prawdopodobna. W Stanach Zjednoczonych przenośne biblioteczki z zapasem książek dla osób obsługujących latarnie morskie działały już w dziewiętnastym wieku. Wyglądały mniej więcej tak:
Razem z zapasami jedzenia i wody latarnikom dowożono takie skrzynki, w których można było znaleźć zapas lektury na długie samotne wieczory.
Ale wędrujące biblioteki to nie tylko pieśń przeszłości. Projekt Blue Trunk Library został zorganizowany przez Światową Organizację Zdrowia aby przekazywać wiedzę dla lekarzy w odciętych od świata afrykańskich krajach. Dlaczego akurat Blue Trunk (Niebieski Kufer)? Wyjaśnić może poniższy obrazek:
Zainteresowanym tematem polecamy obszerny artykuł o BTL.
Dla ciekawych informacji o tym, jak to się robi w innych częściach świata mamy jeszcze serię filmową zatytułowaną Distant Libraries of the World. Samych filmików nie możemy tu umieścić, ponieważ ich właściciel wyłączył możliwość osadzania filmów poza YouTube, więc muszą wystarczyć wam linki:
- Garissa, Kenya - Distant Libraries of the World
- Cajamarca, Peru - Distant Libraries of the World
- Amazon River, Peru - Distant Libraries of the World
- Kisumu, Kenya - Distant Libraries of the World
A czy u was praktykuje się jeszcze wizytowanie czytelników (np. starszych osób) z książkami albo czy słyszeliście o tym? Czekamy na komentarze.
MM
Przeczytaj też:
- Biblioteki Świata - Dublin
- Zaproś Rolling Stonesa do biblioteki
- Nie chodźcie do biblioteki bo…
- Biblioteki Narodowe “Nowej Unii”
- Sekret szczęśliwej biblioteki
Tagi tego artykułu: bibliobus, biblioteka, historia



















