Udostępnij artykuł

W ame­ry­kań­skim por­talu biblio­te­kar­skim cytu­ją­cym za NY Daily News poja­wiła się infor­ma­cja o tym, że pre­zy­dent USA Jerzy Waszyng­ton, zwany George’em Washing­to­nem wisi jakieś książki z Nowo­jor­skiej biblio­teki i kara powinna teo­re­tycz­nie wynieść około 300 tysięcy bak­sów. Cie­kawa infor­ma­cja. Pew­nie byśmy o tym napi­sali, taki nasz obo­wią­zek. Tym razem przy­szło nam stać z boku i obser­wo­wać, jak to w związku z tą infor­ma­cją osza­lało pół biblio­tecz­nej blo­gos­fery. Rzu­cili się na nią jak na pro­mo­cję polę­dwicy sopoc­kiej w Tesco.

First U.S. President George Washington stiffed a Manhattan library for two books, racking up $300,000 in late fees.

Pisali o tym:

No wiec my już o tym nie bedziemy pisać.…

Ogól­nie wygląda na to, że publika jest wygłod­niała i czeka na sen­sa­cyjne i emo­cjo­nu­jące wia­do­mo­ści ze  światka. Naszym obo­wiąz­kiem jest więc wam, nasi sza­nowni czy­tel­nicy, takich wła­śnie wia­do­mo­ści dostarczyć.

Prze­glą­da­jąc wspo­mi­nane wyżej NY Daily News natra­fi­łem na cie­kawy tekst, który z pew­no­ścią zain­te­re­suje naszych czy­tel­ni­ków. W 1992 roku na gru­pie 5 tysięcy biblio­te­ka­rzy prze­pro­wa­dzono bada­nia dla pew­nego cza­so­pi­sma wyda­wa­nego w Nowo­jor­skim Bro­nxie. Doty­czą one sze­ro­kiego spek­trum zwy­cza­jów sek­su­al­nych wśród biblio­te­ka­rzy. Co cie­kawe bada­nia te prze­le­żały 18 lat w ocze­ki­wa­niu na publi­ka­cje. Czy to nie­do­pa­trze­nie… czy może były tak kon­tro­wer­syjne, że komuś zale­żało na ich ukry­ciu. Patrząc na wyniki bada­nia, które za chwilę pozwolę sobie przy­to­czyć we frag­men­tach, można zakła­dać, że zadziało w tym przy­padku lobby pury­tań­skie, dla któ­rego były one zbyt szo­ku­jące. Wyni­kał z nich bowiem że:

  • przy­naj­mniej jeden z pie­ciu biblio­te­ka­rzy upra­wiał seks mie­dzy regałami
  • 51% bada­nych biblio­te­ka­rzy roze­bra­łoby się do zdjęć za pieniądze
  • 63% upra­wiało seks w samochodzie
  • 61% wypo­ży­czało filmy erotyczne

Co cie­kawe w ank­kie­cie były tez tro­chę bar­dziej dzi­waczne pyta­nia. Jedno z nich brzmiało czy respondenci/bibliotekarze zde­cy­do­wa­liby się na sto­su­nek z komi­kami Rose­anne Barr lub Pee Wee Her­ma­nem jeśli byliby oni ostat­nimi ludźmi na ziemi. Dwie trze­cie zde­cy­do­wa­nie odmówiły.

Z dru­giej strony ponad 60 pro­cent biblio­te­ka­rek chęt­nie zna­la­złoby się w łóżku z Rober­tem Red­for­dem, a pra­wie 30 pro­cent biblio­te­ka­rzy sko­rzy­sta­łoby z oka­zji i posza­lało z Kath­le­enn Tur­ner… no tak to był 1992 rok, prehistoria…

Pole­cam lek­turę cało­ści ankiety i wyni­ków udo­stęp­nioną na stro­nie Willa Man­leya.

Gorący towar!

pozdra­wiam

MR

Prze­czy­taj też:

  1. Piłka jest okrą­gła, bramki są dwie, a i tak zawsze wygry­wają Niemcy
  2. Biblio­teka kuź­nią pomy­słów… nie zawsze mądrych.
  3. Czerw­cowa tapeta czeka
  4. Akro­nim! Mamy zwy­cięz­ców konkursu!!!
  5. Jak to zro­bić” - wyda­nie ekstremalne

Tagi tego artykułu: , ,

Skomentuj artykuł...

Security Code:

Viva la Wolna Kultura:

Pulo­we­rek działa na rzecz “ubo­ga­ca­nia” Wol­nej Kul­tury. Utwory w ser­wi­sie Pulowerek.pl dostępne są na licen­cji Cre­ative Commons:

Creative Commons License

Jed­no­cze­śnie sami też sta­ramy się korzy­stać z dobro­dziejstw wol­nej kul­tury. Grze­biąc w śmiet­niku cywi­li­za­cji jakim jest Inter­net, zda­rza się jed­nak nie­świa­do­mie tra­fić na mate­riały objęte pra­wem autor­skim. Jeśli znaj­dzie­cie w naszym por­talu jakieś nad­uży­cia pro­simy o kontakt.

Pulowerek na FB

Szybki kontakt!

W razie palą­cej potrzeby szyb­kiego kon­taktu z redak­cją należy wpi­sać treść i klik­nąć przy­cisk “wyślij”:

[contact-form 2 “Szybki kontakt”]
Pulowerek.pl