Sensacja! Szok! Szaleństwo! Niemożliwe! Skandal! Dziś 1 kwietnia. W mediach chcą was zwieść na manowce. Chcą was oszukać i owinąć niewinnymi kłamstewkami. Dla zabawy. Dla hecy. Dla krotochwili i dla swoje własnego zarobku.
My też moglibyśmy tak zrobić.
- Napisalibyśmy, że Pulowerek łączy się z EBIBem w ramach odświeżania wizerunku organu SBP.
- Napisalibyśmy, że EBIB łączy się z pulowerkiem jako nasze brachium seculare.
- Napisalibyśmy, że spółka Agora kupiła Pulowerka i odtąd będziemy działać w stajni wydawcy Gazety.
- Napisalibyśmy, że Minister Jakiśtam w wywiadzie dla Pulowerka proponuje w ramach poprawy finansowej sytuacji bibliotekarzy, awansowanie wszystkich młodszych bibliotekarzy i bibliotekarzy do poziomu starszych bibliotekarzy wraz z konsekwencjami finansowymi awansu.
- Napisalibyśmy, że do naszej redakcji zakupiliśmy od forum EBIBu człowieka-BOTa Tadeusza, który od jutra będzie dla nas przeszukiwał internet i wyszperywał wszystkie teksty które maja słowo bib* w tekście.
- Napisalibyśmy, że członkowie redakcji dostali w końcu “prawdziwe” prace i niestety nie będą mieli czasu zajmować się pulowerkiem, więc szukamy komu by oddać Pulowerka w dobre ręce.
- Napisalibyśmy, że Amerykańscy Naukowcy odkryli, że Pulowerek jest geometrycznym pępkiem internetu. Strona znajduje się w idealnym centrum wszechsieci.
- Napisalibyśmy, że Adam Małysz zostaje naszym stałym felietonistą
- Napisalibyśmy, że Jarosław Kaczyński zaczął zaoczne studia podyplomowe z Bibliotekoznawstwa i Informacji naukowej
- Napisalibyśmy, że NUKATowi spaliła się serwerownia
- Napisalibyśmy jeszcze pewnie wiele rzeczy, ale nie będziemy odbierać WAM możliwości wykazania si kreatywnością. Może macie jakiś pomysł co mogłoby się ukazać na 1 kwietnia w Pulowerku?
***
My dla odmiany dziś będziemy quasi-poważni, bo co to byłaby za różnica, gdybyśmy w dzień żartów nabijali się jak zawsze. Bo co to by było gdyby najśmieszniejszy portal bibliotekarski chciałby być jeszcze śmieszniejszy? Skutki mogły by być porównywalne z awarią LHC… implozja, czarna dziura i bogowie wiedzą co jeszcze
Dziś więc jesteśmy zblazowani i nie-śmieszni, a śledzenie prima aprilisowych spisków polecamy śledzić za pomocą portali takich jak np. Deser.pl w którym na bieżąco ujawniają dzisiejsze absurdy medialne.
pozdrawiam
MR
Przeczytaj też:
- Pierwszy sobotni powakacyjny [15]
- Komiks, który wydarzył się naprawdę [35] – Pierwszy podmuch wiosny
- Jest pierwszy konkursowy odpicowany wózek! [uwaga! przedłużamy konkurs]
Tagi tego artykułu: prima aprilis, żart















Nathan
Dobrze, że nie napisaliście o sprzedaży bloga, bo za dużo tego 1 kwietnia było.
Ale z tą serwerownią NUKATu dobre, poprawiliście humor studenta bibliotekoznastwa, który w tym semestrze nie ma motywacji
3 kwietnia 2010 r. o godzinie 14:55 ()