Mamy nadzieję, że wywiad z naszą ulubioną rysowniczką podobał się Wam tak samo jak komiksy serwowane co środę. W wielu bibliotekach maj jest miesiącem bez kar. Są jednak biblioteki gdzie wystarczy urzec czymś bibliotekarkę i kara od razu znika z konta. Może to być biceps, uśmiech, nienaganna fryzura lub jak w przypadku dzisiejszego komiksu - piosenka. Zapraszamy na kolejny odcinek rysunkowej sagi:
Komiks, który wydarzył się naprawdę [38] – Clandestino
I jeszcze muzyczna dedykacja od Agaty:
pozdrawiam
MR
Przeczytaj też:
- Komiks, który wydarzył się naprawdę [39] – Mobilni
- Komiks, który wydarzył się naprawdę [40] – Sprowokowana
- Komiks, który wydarzył się naprawdę [3] - Nowości
- Komiks, który wydarzył się naprawdę [67]- Powrót do pracy
- Komiks, który wydarzył się naprawdę [10] - Książeczka dźwiękowa
Tagi tego artykułu: komiks, komiks który wydarzył się naprawdę

















Jeden komentarz