Achtung! Kolejny odcinek prześmiesznego i przebibliotekarskiego komiksu czeka na was w Pulowerku. Dziś trochę o wrednych czytelnikach, którzy myślą że biblioteka to miejsce gdzie można poćwiczyć techniki perswazyjne i pokrzyczeć sobie na biednego mola zza lady. My, bibliotekarze, wiemy jednak że zemsta jest słodka i najlepiej smakuje na zimno… a już całkiem najlepiej to smakuje zemsta poprzez publiczne uwiecznienie “delikwenta” w najpopularniejszym komiksie bibliotekarskim w Polsce:
Zapraszamy więc na kolejny odcinek rysunkowej sagi:
Komiks, który wydarzył się naprawdę [40] – Mobilni
Przeczytaj też:
- Komiks, który wydarzył się naprawdę [3] - Nowości
- Komiks, który wydarzył się naprawdę [11] - Narkotyk w zupie
- Komiks, który wydarzył się naprawdę [2] - Biblioteka dla dzieci?
- Komiks, który wydarzył się naprawdę [52] - Przekleństwo gustu
- Komiks, który wydarzył się naprawdę [61]- Od przybytku głowa nie boli, ale…
Tagi tego artykułu: komiks, komiks który wydarzył się naprawdę

















bambella
skąd ja to znam??? a na pytanie czy w banku czy innym urzędzie też pani będzie uparcie twierdzić że nie zapłaci, słyszę: “bank to co innego, tam trzeba”.
(
Jakie to prawdziwe
2 czerwca 2010 r. o godzinie 07:46 ()
sygnaturka
Prawdziwe - i smutne.
2 czerwca 2010 r. o godzinie 10:45 ()
Bibliotekarz_rotacyjny
To 40 czy 39 odcinek
?
5 czerwca 2010 r. o godzinie 16:43 ()
malin
40
Chyba kopiuj-wklej było robione nie do końca uważnie
6 czerwca 2010 r. o godzinie 23:10 ()