Biblioteka… dziwne miejce.

Artykuł opublikowany 6 lipca 2010 r.
w dziale Z przymrużeniem oka

Udostępnij artykuł

Od czasu do czasu lubimy wró­cić do sprawy dzi­wactw w biblio­tece. Dziś kilka przy­kła­dów z obu stron bary­kady, zarówno od genial­nych czy­tel­ni­ków jak i nie­sa­mo­wi­cie inte­li­gent­nych biblio­te­ka­rzy. Uwa­żaj­cie, siła raże­nia przed­sta­wio­nych poni­żej mate­ria­łów jest prze­ogromna i może gro­zić trwa­łym gry­ma­sem uśmie­chu na twa­rzy. Żeby potem nie było że nie ostrzegaliśmy!

Wszy­scy lubimy pyta­nia jakie zadają czy­tel­nicy, któ­rzy cza­sem, zda­wa­łoby się, przy­wę­dro­wali do naszej biblio­teki spe­cjal­nie z innej pla­nety. Bo jak zare­ago­wać na taką np sytuację:

[roz­mowa przez tele­fon]
Biblio­te­karz: … takie książki to naj­szyb­ciej znaj­dzie Pani w biblio­tece nauko­wej…
Czy­tel­niczka: Ukowa? Ukowa? a gdzie ta ulica?

Inne przy­kłady, zaczerp­nięte już z inter­netu mówią o czy­tel­ni­kach któ­rzy potra­fią zadać stan­dar­dowe chyba dość pyta­nie: “Czy macie tu jakieś książki?”, albo “czy dostanę listę wszyst­kich ksią­żek napi­sa­nych w języku pol­skim?”. Inni potra­fią przyjść z pyta­niem o książkę w żółtej okładce, albo pyta­jąc czy nie mamy takiej książki kuchar­skiej, któ­rej szuka i która pamięta że kosz­to­wała 39 zło­tych w księ­garni. Może się tez zda­rzyć nawet czy­tel­niczka pyta­jąca do któ­rego gniazdka w biblio­tece może pod­łą­czyć suszarkę do wło­sów, albo czy mamy jakieś zdję­cia dino­zau­rów. A stan­dar­do­wym pyta­niem w biblio­te­kach na-ukowych jest “Jak miał na imię Ibi­dem?”.

Moż­li­wo­ści są nie­prze­brane. Wiele takich absur­dów znaj­dzie­cie na biblio­te­kar­skich blo­gach, choćby tych które pole­camy w naszej LINKOWNI.

Biblio­te­ka­rze nie są jed­nak bez winy. Także potra­fią poka­zać swój geniusz. Szcze­gól­nie uko­chali sobie róż­nego rodzaju zakazy. Bo kiedy robie­nie “shhhhhh…” prze­staje już dzia­łać, można zasza­leć i wywie­sić jakąś pla­kietkę. Oto kilka przy­kła­dów:

[Zaczy­nam od mojego ulu­bio­nego który zaka­zuje żucia kabli od słu­cha­wek w bibliotece]

[Drugi zawiera piękną sen­ten­cję: Żadnego jedze­nia lub picia przy tym kom­pu­te­rze lub strzeż się gniewu DYREKTORA BIBLIOTEKI]

I jesz­cze jedna. Tro­chę nie­wy­raźna ale za to jak błyskotliwa

[Dobre wie­ści! Biblio­teka ma już DVD o które pro­si­łem… Złe wie­ści! Zostały już ukradzione]

Prze­czy­taj też:

  1. Biblio­teka demotywuje
  2. Biblio­teka w Trze­śni cał­ko­wi­cie zalana - pomóżmy!

Tagi tego artykułu: , , ,

Jeden komentarz

Skomentuj artykuł...

Security Code:

Viva la Wolna Kultura:

Pulo­we­rek działa na rzecz “ubo­ga­ca­nia” Wol­nej Kul­tury. Utwory w ser­wi­sie Pulowerek.pl dostępne są na licen­cji Cre­ative Commons:

Creative Commons License

Jed­no­cze­śnie sami też sta­ramy się korzy­stać z dobro­dziejstw wol­nej kul­tury. Grze­biąc w śmiet­niku cywi­li­za­cji jakim jest Inter­net, zda­rza się jed­nak nie­świa­do­mie tra­fić na mate­riały objęte pra­wem autor­skim. Jeśli znaj­dzie­cie w naszym por­talu jakieś nad­uży­cia pro­simy o kontakt.

Pulowerek na FB

Szybki kontakt!

W razie palą­cej potrzeby szyb­kiego kon­taktu z redak­cją należy wpi­sać treść i klik­nąć przy­cisk “wyślij”:

[contact-form 2 “Szybki kontakt”]
Pulowerek.pl