Chłód z komputerowego portu… i nie tylko.

Artykuł opublikowany 9 lipca 2010 r.
w dziale Gadżet / Styl

Udostępnij artykuł

Nasz piękny kraj ata­kuje fala gorąca.  Praca w beto­no­wych kloc­kach już nie­długo będzie nie do wytrzy­ma­nia o ile już teraz nie daje się wam we znaki. Jest na to kilka rad.  Można pró­bo­wać wielu rze­czy, nie wiem czy wszyst­kie będą legalne, ale dla pozby­cia się gorąca pew­nie będziemy skłonni zła­mać nie jeden para­graf. Nie będę owi­jał w bawełnę i zacznę z gru­bej rury:zawsze można, tak jak boha­ter poniż­szego fil­miku, zrzu­cić z sie­bie ciu­chy i pobie­gać po bibliotece:

Jeśli jed­nak nie jeste­ście na tyle odważni to może wystar­czy miska z zimną wodą do mocze­nia nóg, spry­ski­wacz i kilka gadże­tów pod­łą­czo­nych do kom­pu­te­ro­wego portu USB!

oto kilka przy­dat­nych sprzętów:

Wia­trak - o ile dyrek­cja nie wypo­sa­żyła naszego pokoju, czy też czy­telni w peł­no­wy­mia­rowy wiatrak-wentylator to rynek pod­suwa pełna gamę bar­dzo uży­tecz­nych wia­tracz­ków pod­łą­cza­nych do portu USB. Naj­tań­szą wer­sję kupimy już za 5 zło­tych, droż­sze faj­niej­sze modele mogą kosz­to­wać nawet 70 zł. Co prawda taki wia­tra­czek z pią­taka wystar­czy na schło­dze­nie jedy­nie naszej głowy, ale to i tak już coś! A wystar­czy że kupimy roz­dzie­lacz usb i już możemy zamon­to­wać kilka, czy też kil­ka­na­ście takich cude­niek. Wtedy będzie to praw­dziwy hura­gan, który da nam chwilę chłod­nego relaksu.

[naj­tań­szy model za 5 złotych]

[bar­dziej “wypasiony“wiatrak za bli­sko 70 zł]

[a poni­żej ele­gancki wia­tra­czek retro zna­le­ziony w necie]

http://www.7gadgets.com/wp-content/uploads/2007/10/23341_large.jpg

Lodówka - o ile nie macie w swo­jej biblio­tece nor­mal­nej lodówki, lub po pro­stu nie chce się wam do niej ruszać to swiet­nym roz­wią­za­niem będzie mała pry­watna lodó­weczka na USB.  Co prawda nie mie­ści wiele, bo zazwy­czaj jedną puszkę 0,33 litra, ale to i tak nie jest źle. lep­sza jedna zimna puszka niż jedna cie­pła puszka. Pro­ste. Ceny oscy­lują wokół kil­ku­dzie­się­ciu zło­tych, więc jeśli masz imie­niny a współ­pra­cow­nicy szu­kają dla cie­bie jakie­goś pre­zentu to lodó­weczka powinna być w sam raz.

Osta­tecz­nie pro­po­nuję jed­nak prze­my­śleć ten pomysł z bie­ga­niem nago po biblio­tece. Tanio i przy­jem­nie :)

Prze­czy­taj też:

  1. Nie czy­tasz? Nie idę z Tobą do łóżka!
  2. Kon­kurs “Akro­nim” na fini­szu! Jesz­cze tylko dziś i jutro!!!
  3. Biblio­teka kuź­nią pomy­słów… nie zawsze mądrych.
  4. Biblio­teka nie cał­kiem realna
  5. Prak­tycz­nie nie widać nic

Tagi tego artykułu: , , , ,

Komentarzy: 3


  1. buraq

    Ehh…, liczy­łem że pod koniec filmu za kro­kiem fil­mo­wego boha­tera ruszy w pościg może jego uro­kliwa kole­żanka w rów­nie gustow­nym wdzianku :)

    9 lipca 2010 r. o godzinie 10:51 ()


  2. Annette

    W mojej czy­telni w cza­sie upa­łów tem­pe­ra­tura jest dokład­nie taka sama, jak ta za oknem i ubra­nie zdjąć to za mało - chciało by się wyjść z sie­bie i sta­nąć obok.

    Za to zimą - kostnica :-/

    12 lipca 2010 r. o godzinie 07:46 ()


  3. Annette

    W mojej czy­telni w cza­sie upa­łów tem­pe­ra­tura jest dokład­nie taka sama, jak ta za oknem i ubra­nie zdjąć to za mało - chcia­łoby się wyjść z sie­bie i sta­nąć obok.

    Za to zimą - kostnica :-/

    12 lipca 2010 r. o godzinie 07:47 ()

Skomentuj artykuł...

Security Code:

Viva la Wolna Kultura:

Pulo­we­rek działa na rzecz “ubo­ga­ca­nia” Wol­nej Kul­tury. Utwory w ser­wi­sie Pulowerek.pl dostępne są na licen­cji Cre­ative Commons:

Creative Commons License

Jed­no­cze­śnie sami też sta­ramy się korzy­stać z dobro­dziejstw wol­nej kul­tury. Grze­biąc w śmiet­niku cywi­li­za­cji jakim jest Inter­net, zda­rza się jed­nak nie­świa­do­mie tra­fić na mate­riały objęte pra­wem autor­skim. Jeśli znaj­dzie­cie w naszym por­talu jakieś nad­uży­cia pro­simy o kontakt.

Pulowerek na FB

Szybki kontakt!

W razie palą­cej potrzeby szyb­kiego kon­taktu z redak­cją należy wpi­sać treść i klik­nąć przy­cisk “wyślij”:

[contact-form 2 “Szybki kontakt”]
Pulowerek.pl