Dziś słów kilka o grze, nie boję się tego określenia, kultowej. Każdy użytkownik komputera osobistego o ile w nią nie grał, to na pewno o niej słyszał. Quake, bo to o tej grze mowa, jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych gier wszechczasów. Pierwsza jej część została opublikowana przez id Software w 1996 roku i stała się pierwowzorem naprawdę wielkiej rzeszy tego typu strzelanek.
Obecnie istnieje sześć części gry i niezliczona ilość modyfikacji dzięki opublikowanemu na wolnej licencji GPL silnikowi Quake engine (i jego następcom o nazwie id Tech). Jedną z ciekawszych gier z serii Quake jest Quake Live, zupełnie darmowa strzelanka, w którą pograć może niemal każdy. Na początek mały zwiastun, który ładnie obrazuje to, na co stać QL:
Ale najlepszy nie jest fakt, że gra jest darmowa. Jest to sposób jej dystrybucji. Otóż Quake Live jest dostępny jako dodatek (plug-in) do przeglądarki internetowej (IE 7 lub wyższej, Firefox 2 lub wyższej i Safari 3 lub wyższej). Niezależnie od posiadanego systemu operacyjnego, grać można na Windowsie, Linuksie czy Macu. Wymagań sprzętowych gra również nie ma wygórowanych, ja mogłem swobodnie pograć na komputerze kupionym w połowie studiów, czyli kupę lat temu. Na starszym laptopie lub niezbyt mocnym netbooku też powinno pójść.
Dodatek sprzęgnięty jest ze stroną internetową Quake Live, gdzie możemy dodawać znajomych, oglądać swoje statystyki (liczba rozegranych meczów, zabitych przeciwników itp.) oraz osiągnięcia takie jak zdobycie 250 fragów, zabicie rakietą przeciwnika będącego w powietrzu itp. Dodatkowo, dzięki gromadzonym statystykom witryna podpowiada nam serwery dopasowane do naszego poziomu i umiejętności.
Polecam wypróbowanie wszystkim fanom strzelanek, a fani serii Quake tej części nie mogą przegapić. Tylko pamiętajcie, to już nie w pracy, ewentualnie po godzinach
Jeśli ktoś chce sprawdzić, czy jest ode mnie lepszy we fragowaniu, zapraszam do dodania mnie do znajomych. Kto wie, może niedługo będziemy mieli biblioteczny turniej Quake Live, podobnie jak to obecnie jest z piłkarskim Biblio Cup?
MM
Przeczytaj też:















