Komiks, który wydarzył się naprawdę [47] - Biblioteczny Folklor

Artykuł opublikowany 18 sierpnia 2010 r.
w dziale Komiksy

Udostępnij artykuł

Każda biblio­teka ma swoją spe­cy­fikę. Każda biblio­teka ma swo­ich czy­tel­ni­ków. Sta­ty­stycz­nie rzecz bio­rąc nie ma moż­li­wo­ści by wśród nich nie zna­leźli się wszel­kiego rodzaju spe­cy­ficzni gło­si­ciele teo­rii spi­sko­wych, zwo­len­nicy rady­kal­nych pro­gra­mów spo­łecz­nych i człon­ko­wie kościoła kosmicz­nego. Wszy­scy oni czy­tają książki i swoje dzi­wac­twa wyna­leźli naj­praw­do­po­dob­niej wła­śnie w biblio­te­kach. Stąd też wła­śnie mamy prze­piękny biblio­teczny folk­lor. Dla biblio­te­ka­rza który spę­dza wiele godzin w samot­no­ści ocze­ku­jąc na czy­tel­nika, nawet naj­dziw­niej­szy czy­tel­nik, bywa cza­sem skarbem.

Komiks, który wyda­rzył się naprawdę [47] - Biblio­teczny Folklor

Prze­czy­taj też:

  1. Komiks, który wyda­rzył się naprawdę [46] - Ciemna strona
  2. Komiks, który wyda­rzył się naprawdę [57]-Wymiary rzeczywistości
  3. Komiks, który wyda­rzył się naprawdę [24] – wakacyjnie
  4. Komiks, który wyda­rzył się naprawdę [38] – Clandestino
  5. Komiks, który wyda­rzył się naprawdę [54] - Książka dla Tosi

Tagi tego artykułu: ,

Skomentuj artykuł...

Security Code:

Viva la Wolna Kultura:

Pulo­we­rek działa na rzecz “ubo­ga­ca­nia” Wol­nej Kul­tury. Utwory w ser­wi­sie Pulowerek.pl dostępne są na licen­cji Cre­ative Commons:

Creative Commons License

Jed­no­cze­śnie sami też sta­ramy się korzy­stać z dobro­dziejstw wol­nej kul­tury. Grze­biąc w śmiet­niku cywi­li­za­cji jakim jest Inter­net, zda­rza się jed­nak nie­świa­do­mie tra­fić na mate­riały objęte pra­wem autor­skim. Jeśli znaj­dzie­cie w naszym por­talu jakieś nad­uży­cia pro­simy o kontakt.

Pulowerek na FB

Szybki kontakt!

W razie palą­cej potrzeby szyb­kiego kon­taktu z redak­cją należy wpi­sać treść i klik­nąć przy­cisk “wyślij”:

[contact-form 2 “Szybki kontakt”]
Pulowerek.pl