Każda biblioteka ma swoją specyfikę. Każda biblioteka ma swoich czytelników. Statystycznie rzecz biorąc nie ma możliwości by wśród nich nie znaleźli się wszelkiego rodzaju specyficzni głosiciele teorii spiskowych, zwolennicy radykalnych programów społecznych i członkowie kościoła kosmicznego. Wszyscy oni czytają książki i swoje dziwactwa wynaleźli najprawdopodobniej właśnie w bibliotekach. Stąd też właśnie mamy przepiękny biblioteczny folklor. Dla bibliotekarza który spędza wiele godzin w samotności oczekując na czytelnika, nawet najdziwniejszy czytelnik, bywa czasem skarbem.
Komiks, który wydarzył się naprawdę [47] - Biblioteczny Folklor
Przeczytaj też:
- Komiks, który wydarzył się naprawdę [46] - Ciemna strona
- Komiks, który wydarzył się naprawdę [57]-Wymiary rzeczywistości
- Komiks, który wydarzył się naprawdę [24] – wakacyjnie
- Komiks, który wydarzył się naprawdę [38] – Clandestino
- Komiks, który wydarzył się naprawdę [54] - Książka dla Tosi
Tagi tego artykułu: komiks, komiks który wydarzył się naprawdę
















