Wózek na książki to niepozorny wół pociągowy naszej codziennej walki. Poobijany, skołatany, zamęczony ciężarem papierowej wiedzy. Nadchodzi jednak taki moment w roku kiedy wózki mają swoje przysłowiowe pięć minut. Jest to coroczny konkurs “Pimp my Bookcart” organizowany przez stronę Unshelved.
Wielu z was zna zapewne serial MTV “Pimp my ride” gdzie ze zdezelowanej bryki grupa mechaników odbudowuje piękne, wypasione i błyszczące autko. W środku zaś wszystkie najbardziej ekscentryczne bajery: żyrandole, 40 calowe plazmy i akwaria. Wszystko w stylu “joł, joł” i “bling, bling”. Na świecie od razu pojawiło się pełno odmian programów z “pimp”” w tytule. Było m. in. odpicowywanie rowerów czy krzeseł.
Bibliotekarze nie są gorsi. Na stronie Unshelved wystartowała kolejna, piąta [!!!] edycja konkursu na najlepiej odpicowany wózek na książki. Twórcy strony Bill Barnes i Gene Ambaum będą oceniać nadesłane prace wg czterech kryteriów:
- Funkcjonalność
- Wykonanie
- Oryginalność
- Prezentacja
Nic nie stoi na przeszkodzie żeby w konkursie udział wzięła jakaś ekipa z naszego kraju. Formularz zgłoszenia zostanie udostępniony lada dzień, zaś ostateczne przyjmowanie zdjęć odpicowanych wózków możliwe będzie do 15 listopada, więc czasu jeszcze sporo. Zachęcam do spróbowania swoich sił.
Pomysłowość amerykańskich bibliotekarzy jest momentami powalająca kiedy patrzymy na finalistów i laureatów poprzednich edycji:



A może chcielibyście żeby podobny konkurs zorganizował dla was Pulowerek?
Przeczytaj też:
- Rusza nowy konkurs! “Odpicuj sobie wózek”
- Oficjalne rozpoczęcie konkursu “Odpicuj sobie wózek”
- Konkurs na “odpicowany” wózek trwa!
- Kolejny odpicowany wózek konkursowy!
- Rozstrzygnięcie konkursu na najlepiej odpicowany wózek!
Tagi tego artykułu: bookcart, konkurs, pimp my ride, wózek na książki
















Jeden komentarz