Seks w bibliotece? Studenci są za!

Artykuł opublikowany 19 sierpnia 2010 r.
w dziale O nas Bibliotekarzach

Udostępnij artykuł

Ostat­nio dość dużo tema­tów ze sło­wem klu­czo­wym “seks” pałęta się nam po Pulo­werku. A to sexy czy­ta­nie na plaży, a to ankieta o sek­sie wśród biblio­te­ka­rzy, a to o por­no­gra­fii Bra­ilem… No ale co pora­dzić, temat jest wyjąt­kowo wdzięczny.

Tym bar­dziej, gdy tra­fia się na takie sma­ko­wite kąski jak arty­kuł doty­czący tytu­ło­wego seksu po stu­dencku. Wystar­czy zacy­to­wać kilka począt­ko­wych akapitów:

Kocha się bar­dzo czę­sto i w róż­nych miej­scach. Lubi eks­pe­ry­men­to­wać i czer­pie z tego dużą przy­jem­ność. Part­ne­rów zmie­nia jak ręka­wiczki. Poto­mek Casa­novy? Pra­wnuk Don Juana? Nie, sta­ty­styczny pol­ski stu­dent. Lub studentka.

Dla mnie to miej­sce odre­ago­wa­nia i kocha­nia. Dosłow­nie. Spo­ty­kam się ze swoim chło­pa­kiem na któ­rymś z pozio­mów i dajemy sobie miłość w tej świą­tyni wie­dzy. (…) Do tego trzeba zna­leźć na te kilka minut spo­kojny zaką­tek mię­dzy rega­łami. Ostat­nio kocha­łam się, mając ze swo­jej lewej strony dzieła Marie von Ebner-Eschenbach, a z pra­wej kilka tomów Roberta Musila”.

To wia­do­mość z bloga Rafy, stu­dentki ger­ma­ni­styki UW, która w ten spo­sób opi­sała swe wspo­mnie­nia zwią­zane z Biblio­teką UW. Jak się potem oka­zało, nie była jedyną osobą, która uznała seks mię­dzy rega­łami za fascy­nu­jące prze­ży­cie. Kilka par zostało potem przy­ła­pa­nych przez pra­cow­ni­ków BUW-u, zmu­sza­jąc wła­dze biblio­teki do wpro­wa­dze­nia surow­szego regulaminu.

Co cie­kawe, o sek­sie w BUW-ie sły­chać już dawna. Po szyb­kim przej­rze­niu tego, co ma do powie­dze­nia na ten temat wujek Google, tra­fi­łem na zaty­tu­ło­wany “Miłość zmy­słowa w Biblio­tece” felie­ton Jerzego Pil­cha z 2005 roku. Aż wie­rzyć się nie chce, że histo­ria ma taką brodę, a my o niej nie napi­sa­li­śmy ani razu. A, jak widać na poniż­szym zdję­ciu, z tema­tami tabu w biblio­tece sty­kamy się na całym świecie.

© Covenant Eyes @ Flickr

Oczy­wi­ście nie można nie zapy­tać: zda­rzyło się wam prze­ga­niać z biblio­teki pary, które zanadto się roz­ocho­ciły mię­dzy rega­łami? A może wśród czy­tel­ni­ków Pulo­werka jest pra­cow­nik BUW-u, który zna histo­rię opi­sa­nej wyżej Rafy? Nie­zmier­nie jeste­śmy cie­kawi pikant­nych szczegółów.

Prze­czy­taj też:

  1. Biblio­te­ka­rze i seks - wyniki ankiety
  2. Szybka randka w bibliotece
  3. Ske­cze o bibliotekarzach/bibliotece
  4. Co można robić w biblio­tece, czyli histo­ria pew­nego ogłoszenia
  5. Napi­szą książkę… nocą w bibliotece!

Tagi tego artykułu: , , , ,

Jeden komentarz

Skomentuj artykuł...

Security Code:

Viva la Wolna Kultura:

Pulo­we­rek działa na rzecz “ubo­ga­ca­nia” Wol­nej Kul­tury. Utwory w ser­wi­sie Pulowerek.pl dostępne są na licen­cji Cre­ative Commons:

Creative Commons License

Jed­no­cze­śnie sami też sta­ramy się korzy­stać z dobro­dziejstw wol­nej kul­tury. Grze­biąc w śmiet­niku cywi­li­za­cji jakim jest Inter­net, zda­rza się jed­nak nie­świa­do­mie tra­fić na mate­riały objęte pra­wem autor­skim. Jeśli znaj­dzie­cie w naszym por­talu jakieś nad­uży­cia pro­simy o kontakt.

Pulowerek na FB

Szybki kontakt!

W razie palą­cej potrzeby szyb­kiego kon­taktu z redak­cją należy wpi­sać treść i klik­nąć przy­cisk “wyślij”:

[contact-form 2 “Szybki kontakt”]
Pulowerek.pl